Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Podsumowanie week 7 w NFL

Podsumowanie week 7 w NFL

Inne | 22 paździenika 2013 11:35 | Michał Gutka


Siódma kolejka przeszła do historii i tradycyjnie w National Football League działo się dużo. Oczy wielbicieli futbolowych emocji zwrócone były przede wszystkim na Indianapolis, gdzie przeciwko swojej byłej drużynie zagrał Peyton Manning. Ciekawie było jeszcze w Nowym Jorku oraz Detroit, a w Pittsburghu odżyła dawna rywalizacja. Zapraszam na podsumowanie week 7 w NFL.


New England Patriots vs New York Jest 27:30 (po dogrywce)
Jets zrewanżowali się za porażkę sprzed kilku tygodni i dokonali tego po ciekawym i zaciętym meczu. Wygraną Jets zapewnił kopacz Nick Folk w dogrywce. Jego 42-jardowa próba poszybowała między słupkami i dała fanom na MetLife Stadium wiele radości. Chwilę wcześniej nie trafił z 56 jardów, ale przy tej próbie przewinienie popełnił zawodnik Patriotów i nowojorczycy mogli kontynuować swoje posiadanie. Rozgrywający Odrzutowców, debiutant Geno Smith, nie zachwycił i po raz kolejny zagrania genialne mieszał z bardzo słabymi. Jego bieg na 8 jardów w pole punktowe był imponujący, ale już podanie do rąk safety rywali Ryana Logana, po którym ten zawodnik zdobył przyłożenie wołało o pomstę do nieba. Wyróżnić należy defensywę gospodarzy. 27 oddanych punktów to co prawda wiele, ale Tom Brady nie miał za wiele czasu na wykonanie podania, a także ani razu nie ukąsił w grze górą. Dorobek QB Patriots to 228 jardów, celność 22/46 i jeden przechwyt. Nie pomógł nawet powrót do zdrowia Roba Gronkowskiego, który w końcówce nie złapał dwóch prostych piłek, co kosztowało gości porażkę.


Cincinnati Bengals vs Detroit Lions 27:24
W pojedynku dwóch najlepszych aktualnie skrzydłowych w NFL A.J. Green lepszy od Calvina Johnsona. Receiver Bengals złapał sześć podań na 155 jardów i przyłożenie, a Johnson miał również 155 jardów, tyle że złapał 9 piłek i miał dwa przyłożenia. Jednak to Green cieszył się z wygranej, którą drugi tydzień z rzędu zapewnił ekipie z Cincinnati kopacz Mike Nugent. Spotkanie było bardzo zacięte. Żadna z drużyn nie odskakiwała wyraźnie rywalowi. W końcówce nieudane odkopnięcie Lwów ustawiło ofensywę gości w dogodnej pozycji i po zaledwie dwóch zagraniach byli już na tyle daleko, że Nugent mógł celować między słupki. Ostatecznie kicker gości podszedł do 54-jardowej próby i nie pomylił się. Bengals odnieśli cenną wygraną na trudnym terenie i z bilansem 5-2 prowadzą w swojej dywizji. Nieźle znowu zagrał Andy Dalton. QB Bengals podał na 372 jardy i trzy przyłożenia. Minusem całego spotkania dla gości jest przerwanie serii meczów, w kórych nie dali rozgrywającym rywali przekroczyć 300 jardów. Stafford uzbierał ich 357.


Chicago Bears vs Washington Redskins 41:45
Niesamowite spotkanie oglądali fani na FedEx Field w stolicy USA. W meczu, w którym padł niemal koszykarski wynik ich ulubieńcy wygrali z faworyzowanymi Bears. Mecz źle ułożył się dla gości z Wietrznego Miasta. Z kontuzjami plac gry musieli opuścić rozgrywający Jay Cutler i linebacker Lance Briggs. Obaj nie zagrają przez co najmniej miesiąc. Ciężar gry w ataku Niedźwiedzi musiał wziąć na siebie Matt Forte i spisał się znakomicie zdobywając trzy przyłożenia. Jego vis-a-vis z Redskins, Roy Helu, dokonał jednak tego samego i to on zdobył ostatnie punkty tego spotkania. Wreszcie pewnie wyglądał Robert Griffin III, który po zerwaniu więzadła ACL w styczniu nadal nie jest w takiej formie, jak przed rokiem. Popularny RG3 podał na prawie 300 jardów i wybiegał kolejne 84. W grze górą trochę nieoczekiwanie największą robotę wykonał tight end Jordan Reed, który złapał 9 podań od RG3 na łączną sumę 134 jardów. Miał także przyłożenie. Dla gospodarzy była to dopiero druga wygrana w sezonie, a Bears po niezłym początku mają już bilans 4-3 i biorąc pod uwagę kontuzję Cutlera i coraz słabszą grę defensywy może być im ciężko o awans do playoffów.


Baltimore Ravens vs Pittsburgh Steelers 16:19
Kolejny mecz, w którym kopacz zapewnia zwycięstwo równo z końcem meczu. Tym razem w roli bohatera wystąpił Shaun Suisham i dał Steelers drugą wygraną z rzędu, a za razem drugą w sezonie. Mecze Ravens i Steelers przez ostatnie kilkanaście lat tworzyły jedną z najlepszych rywalizacji w NFL i tym razem było podobnie. Steelers grając u siebie zawsze są groźni i nieważne, czy akurat rozgrywają jeden z najgorszych sezonów w swojej historii. Aktualni mistrzowie NFL, Ravens, ani przez chwilę nie wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu, a mecz znów wyglądał jak klasyki pomiedzy tymi ekipami. Totalna dominacja obrony, szczególnie nad grą biegową, wymiana celnych kopnięć i emocje do samego końca. W obronie Steelers dwoił i troił się LB Lawrence Timmons, który powalił zawodników rywali z piłką aż 17 razy! Do formy wrócił też Troy Polamalu. Długowłosy safety próbował też zablokować kopnięcie Ravens przeskakując niczym płotkarz w pełnym biegu nad linią ofensywną rywala. Zrobił to jednak za wcześnie i sędziowie rzucili flagę. Ravens wyrównali stan spotkania na mniej niż dwie minuty przed końcem, ale ostatnie posiadanie Steelers pozwoliło im przesunąć się w miejsce, z którego Suisham mógł dać wygraną. Po celnym 42-jardowym kopnięciu zawodnik z numerem 6 utonął w objęciach kolegów.


Denver Broncos vs Indianapolis Colts 33:39
Gdy NFL wypuściło terminarz rozgrywek na sezon 2013 każdy kibic wziął sobie w kółeczko to spotkanie w week 7. Peyton Manning, legenda Colts, w barwach Broncos odwiedził Lucas Oil Stadium. 14 sezonów, 11 występów w playoffach, jedno wygrane Super Bowl i cztery statuetki MVP - to dorobek Manninga w niebiesko-białych barwach. Przed meczem fani zgotowali Manningowi owację na stojąco, ale święto zamierzał popsuć Andrew Luck. Następca Manninga na pozycji rozgrywającego Colts spisał się w tym meczu znakomicie i dzięki jego postawie gospodarze niespodziewanie ograli Broncos, którzy przed tym meczem nie zaznali porażki przez ostatnie 17 spotkań sezonu regularnego, a także do gry wracał najlepszy defensor, LB Von Miller.
Colts rozkręcali się z każdą akcją i w pewnym momencie zaaplikowali rywalom 23 punkty z rzędu. Denver Broncos zerwali się do próby comebacku w końcówce, ale defensywa Colts grała naprawdę mądrze. Na wyróżnienie zasługuje Robert Mathis, który uzbierał 2.5 sacka, wymusił stratę Manninga i przez cały mecz nękał linię ofensywną rywala. 32-latek ma już 11.5 sacków w tym sezonie i w tym tempie może zaatakować rekord 22.5 takich zagrań Michaela Strahana z sezonu 2001. Świetnie grał CB Vontae Davis, który po mecz popełnił sporą gafę mówiąć, że jego koledzy dobrze przygotowali się na grę przeciwko... Tomowi Brady. Jak wiadomo Brady i Manning przez lata toczą ze sobą rywalizację o miano najlepszego QB na poczatku XXI wieku i nie wiadomo, czy zawodnik Colts rzeczywiście pomylił się, czy był to zabieg celowy. Andrew Luck podał na trzy przyłożenia i wybiegał kolejne sam, Manning podał na 386 jardów i również trzy przyłożenia i jego dorobek w tym roku wzrósł do 25 TD. W szeregach Colts warto wyróżnić Stanley’a Havili, fullbacka, który zdobył przyłożenie, a w formacji specjalnej wymusił stratę. Colts mają już bilans 5-2 i pokonali ekipy 49ers, Seahawks i Broncos, czyli trzech głównych faworytów do zwycięstwa w Super Bowl.


Pozostałe wyniki week 7 (gospodarz na drugim miejscu):
Seattle Seahawks - Arizona Cardinals 34:22
Tampa Bay Buccaneers – Atlanta Falcons 23:31
St. Louis Rams – Carolina Panthers 15:30
San Diego Chargers – Jacksonville Jaguars 24:6
Buffalo Bills – Miami Dolphins 23:21
Dallas Cowboys – Philadelphia Eagles 17:3
San Francisco 49ers – Tennessee Titans 31:17
Cleveland Browns – Green Bay Packers 13:31
Houston Texans – Kansas City Chiefs 16:17
Minnesota Vikings - New York Giants 7:23

Kategoria: Inne
Komentarze (0)