Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Czym kuszą naszych lekkoatletów w USA? - część 1

Czym kuszą naszych lekkoatletów w USA? - część 1

Inne | 06 listopada 2013 09:46 | Samanta Paraniak

Polscy lekkoatleci po zakończeniu edukacji w Polsce często decydują się na studia w Stanach Zjednoczonych. Postanowiliśmy więc porozmawiać z dwójką z nich i wyjaśnić: czym kuszą nas w USA?


Kontynuowanie kariery w Polsce po osiągnięciu pełnoletniości często jest bardzo problematyczne. W klasach maturalnych większość polskich zawodników kończy karierę. Polskie kluby i uczelnie uniemożliwiają studentom trenowanie w kategorii młodzieżowej. Przykładem jest bardzo mała liczba startujących na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, zostają tylko najlepsi lub osoby, które naprawdę kochają ten sport i trudno im skończyć z jego uprawianiem.


Dlaczego studia w USA są tak kuszące dla naszych lekkoatletów? Czym zachodnie uczelnie zachęcają zdolniejszych sportowców do wyjazdu?


Przedstawiam dwie sylwetki utalentowanych biegaczy, którzy udzielili mi odpowiedzi na kilka pytań w poprzednim i bieżącym roku.


Dominika Kaszuba
• V miejsce w biegu na 800m Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży (Zielona Góra 2010r.)
• VI miejsce w biegu na 2km Ogólnopolska Olimpiada Młodzież w Biegach Przełajowych (Chorzów 2010r.)


Trenowała w klubie SL MKS Parasol Wrocław pod opieką trenera Czesława Kołodyńskiego.
Obecnie: Western State Colorado University w Gunnison


Pomysł Dominiki zrodził się kiedy przyszedł czas na to by myśleć o konkretnej polskiej uczelni. - Nie myślałam poważnie o żadnym polskim uniwersytecie. Jednak brałam pod uwagę, że pomysł może nie wypalić dlatego w zakamarkach głowy miałam dwie polskie uczelnie.


Dominikę zachęcił i pomógł jej kolega sportowiec z Polski, który pół roku wcześniej rozpoczął naukę. Zawodniczka najpierw musiała zdać egzamin SAT, załatwić wizę, zarejestrować się jako studentka USA (koszt ok. 200$), wpisać się do bazy danych amerykańskich sportowców NCAA Eligibility Center (ok. 100$).


1. JĘZYK i NAUKA
- Byłam przekonana, że znam go świetnie. Maturę rozszerzoną zdałam na 90%, matura amerykańska (SAT) też dobrze mi poszła. Języka, którego uczymy się w polskich szkołach używa się tylko w przekazie treści formalnych. Trudno było mi się dogadać z młodzieżą, która używa slangu, wyrazów potocznych, neologizmów. Nieważne jak bogate ma się słownictwo, jak dobrze umie się gramatykę – jak musisz to się dogadasz. Tutaj liczy się praktyczna znajomość języka poprzez dogadywanie się z amerykanami, a nie nauka książkowa.


Dominika nie ma problemów z nauką, jej oceny są nawet wyższe niż tamtejszych studentów. Jest zawodniczką trenującej w szkolnej drużynie, dlatego jej zajęcia trwają tylko 12 godzin tygodniowo. - Na konkretnych kierunkach przedmioty są skoncentrowane na tym co ważne i przygotowują do zawodu.


2. WSPARCIE FINANSOWE, STYPENDIA
Ważne jest dogadanie się z trenerami w sprawie stypendium i innych formalności. W przypadku Dominiki, na pierwszym roku uczelnia finansowała jej czesne, mieszkanie i wyżywienie. - Póki co pieniądze wydaję na swoje zachcianki, poza tym mamy zniżki na odzież sportową – mówiła przed rokiem. Dopóki zawodnik ma osiągnięcia może być pewny częściowego lub pełnego stypendium. - Finansowanie czesnych bardzo pomaga. Opłacane są wszystkie wyjazdy, których w ciągu roku jest bardzo dużo, stroje startowe, dresy treningowe, kolce dla pierwszego składu. Uczelnia jadąc na zawody często umożliwia wyjazd również kibicom.


3. ZAPLECZE i WARUNKI

- Na stołówce mam wszystko, mogę brać stamtąd owoce, picie, ciastka kiedy tylko chcę. Woda dostępna jest w każdym budynku, nie ma problemu, żeby podejść z butelką i ją napełnić. Posiłki każdy komponuje sobie sam, jest kilka stoisk z jedzeniem, każdy posiłek zawiera właściwie wszystkie potrzebne składniki odżywcze, wiec zależy to głównie od lekkoatlety czy pójdzie na łatwiznę i od razu skieruje się do stoiska z pizzą i hamburgerami, czy mądrze wybierze główne danie dnia zawierające to co jest dla niego najlepsze. W podróży na zawody podobnie jak u nas zawodnicy odżywiają się w zajazdach i przydrożnych restauracjach. Przy uczelni znajduje się stadion lekkoatletyczny, dwie siłownie, basen, do marca będzie gotowa hala lekkoatletyczna.


4. STOSUNEK AMERYKANÓW
Studenci są pozytywnie nastawieni do obcokrajowców. Życzliwość Amerykanów sprawiła, że Dominika po niedługim czasie zaczęła czuć się jak u siebie w domu. Mimo to studentka dużo lepiej dogaduje się ze studentami z krajów poza USA. W jej odczuciu amerykańscy studenci są mili, ale jednocześnie nieco fałszywi.


- Studentów amerykańskich z którymi czuję się komfortowo i ufam bezwarunkowo mogę policzyć na palcach jednej reki. Wolę ludzi, którzy są w stanie mówić zawsze i wszędzie co myślą i nie udawać poczucia sympatii dla osób dla których nie maja jej ani odrobinę, a niestety większość amerykańskich studentów właśnie taka jest. Dużo ciężej jest znaleźć tutaj jednostki, z którymi bezwarunkowo chciałoby sie spędzać czas, niż w Polsce.

 

5. TRENERZY I WYKŁADOWCY
Profesorowie wyrozumiale podchodzą do młodzieży. - Można ich złapać prawie o każdej porze i znaleźć czas na rozmowę, nawet niekoniecznie związaną z ich przedmiotem. Są przychylni sportowcom i nie narzekają na wyjazdy związane z zawodami czy zgrupowaniami. Czasem pozwalają opuścić zajęcia z powodu treningu – mówi nam Dominika.


W Polsce na większości publicznych uczelni sytuacja, w której student opuściłby zajęcia z powodu treningu bez poniesionych konsekwencji jest niemożliwa.


Trenerka na Western State motywuje do pracy, chociaż jest wymagająca, ale efektem jest obecność uczelni w czołówce krajowej. Poza trenerką w drużynie znajduje się trzech asystentów przełajowych i kolejnych trzech w drużynie tzw. stadionowej.


- Przez pierwsze miesiące było mi bardzo ciężko biegać na tej wysokości (ok. 2000 m n.p.m). Każdy z asystentów bardzo mnie pocieszał, mówili że to normalne, w trakcie treningu miałam u nich duże wsparcie co było dodatkową motywacją.


6. SPORT NA UCZELNI

- Colorado jest nazywane mekką biegów długich ze względu na wysokość, a treningi opierają się głównie na kilometrażu.


W tygodniu zawodnicy mają 2 mocne treningi, bardzo mało siły biegowej, ewentualnie podbiegi. Za to uzupełnieniem są basen, siłownia etc.


- Najtrudniej było mi się przyzwyczaić do braku siły biegowej, ale zamiast tego mamy bardzo crossowe tereny do biegania, więc może to po części jest zamiennikiem. Nasza uczelnia cały czas utrzymuje się w czołówce kraju. Przede wszystkim studenci mają czas na uprawianie sportu, który jest wśród nich dużo bardziej rozpowszechniony niż w Polsce. Możliwy jest dalszy rozwój bez konieczności zrywania z nauką lub zrzucania jej na drugi plan. (...) W Polsce młodym lekkoatletom często powtarza sie aby nie stawiać wszystkiego na jedną kartę. Tutaj dużo ludzi tak robi, przede wszystkim dlatego, że ich kariera sportowa trwa aż do zakończenia studiów (ok. 24 lata). Dzięki bieganiu mogą opłacić studia, jak i mieć lepsza kartę przetargowa na przyszłą karierę zawodowa, gdyż wielu pracodawców ceni sobie sportowców w USA


Wśród amerykańskich zawodników głównym tematem rozmów jest bieganie. Ich życie skupia się w głównej mierze tylko na tym, mogą sobie pozwolić na to, żeby stawiać na sport w późniejszych latach. - Amerykańscy sportowcy znają swoją wartość, czasem są wręcz lekko zarozumiali w porównaniu do reszty studentów. Bieganie na uniwersytecie jest sportem drużynowym, zawodnicy muszą liczyć się z tym, że startują nie tylko indywidualnie, ale także jako drużyna, co jest dodatkowym motywatorem podczas zawodów.

 

7. OPINIA W TRAKCIE PIERWSZEGO ROKU
- To jest największa przygoda w moim życiu. Wiem, że nic nie straciłam z szans jakie dał mi sport. Tutaj czuję się spełniona, jestem w miejscu, w którym jest mi dobrze. Nie ważne czy zostanę tutaj rok, czy dłużej, będę wspominać to do końca życia i korzystać z nabranego tu doświadczenia.


8. KONTAKT Z BLISKIMI
- Z rodzicami widzę się na Skype kilka razy w tygodniu, jesteśmy na bieżąco. Na przyjaciół wciąż mogę liczyć, mam z nimi bardzo dobry kontakt. Zastanawiam się czy nie jest on lepszy niż mielibyśmy gdybym została w Polsce. Świadomość, że można się spotkać z kimś w każdej chwili powoduje, że praktycznie się tego nie robi.


9. WAKACJE W POLSCE
Dominika ponosi stu procentową odpowiedzialność za swoją osobę, jest zdana tylko na siebie, życie tam leci luźniej, Jednak gdyby chciała toczyć ustabilizowane i spokojne życie z ludźmi, z którymi nadaje na podobnych falach oraz otaczając się piękniejszymi dla niej krajobrazami zdecydowałaby się na życie w Polsce.


- W Polsce jest właściwie wszystko na czym sie wychowałam i nigdy tego nie porzucę, zawsze będę do tego wracała, ale Ameryka jest teraz moim drugim światem, do którego też lubię wracać.


10. WYNIKI SPORTOWE
- W tamtym roku byłam załamana moimi wynikami, było mi bardzo ciężko się przystosować, prawdopodobnie duży wpływ miała wysokość. Teraz biega mi się znacznie lepiej, poprawiłam się aż o 4,5 minuty w biegu górskim na 4,5km. Wreszcie trenuje tak jak powinnam, czuje sie tak jak powinnam i nie muszę szukać wytłumaczeń dlaczego nie idzie mi tak jak bym chciała. Myślę, że przystosowanie do nowego miejsca musiało zająć mi aż rok.


11. OPINIA PO ROKU
- Umocniłam się w przekonaniu, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu, także nic się nie zmieniło w moich odczuciach. Nigdzie nie zdobyłam tyle ciekawego doświadczenia. Zaznałam trochę dorosłego życia w przyjemniejszej formie i trochę studenckiego życia po amerykańsku.

 

W czwartek zapraszamy na  drugą część naszego materiału.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)