Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Podsumowanie week 10 w NFL

Podsumowanie week 10 w NFL

Inne | 13 listopada 2013 16:39 | Michał Gutka


Dziesięć tygodni sezonu 2013 w National Football League. Ten dziesiąty był wyjątkowy. Dwie drużyny, które jak dotąd nie miały na swoim koncie choćby jednej wygranej stawiły czoła rywalom i wiadomo, że nie zakończą rozgrywek z zerowym dorobkiem. Ponadto byliśmy świadkami kilku niesamowitych końcówek, a także historycznych wydarzeń. Zapraszam na podsumowanie week 10 w NFL.


Washington Redskins vs Minnesota Vikings 27:34
Przegląd wydarzeń zaczynamy od meczu inaugurującego cały tydzień, którego rozegrano jeszcze w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu. Czerwonoskórzy jechali do Minneapolis i przed sezonem mecz zapowiadał się hitowo. Tymczasem Redskins przystępowali do spotkania z bilansem 3-5, a Vikings 1-7. Pierwsza połowa należała do gości ze stolicy USA. Robert Griffin III przypominał swoją grą to, co widzieli fani stołecznej ekipy przed rokiem i na przerwę Redskins schodzili z prowadzeniem 24:14. Druga połowa to jednak zupełnie inne oblicze Wikingów. Dowodzeni znowu przez Christiana Pondera wygrzebali się z dołka i wygrali to spotkanie. Ponder rozpoczął mecz jako starter, by potem stracić miejsce w składzie na rzecz Cassela i Freemana, ale wrócił do gry i teraz to on jest najlepszym z trójki rozgrywających. Były wybór z pierwszej rundy Draftu podał celnie w 17 na 21 próbach, ale nie dokończył meczu przez kontuzję. Resztę ataku ciągnął MVP zeszłego sezonu, Adrian Peterson (75 jardów, 2 TD). W końcówce Redskins mieli szansę na zremisowanie meczu, ale Santana Moss nie zmieścił się w polu punktowym i na szczęście dla kibiców Vikings nie oglądali oni kolejnego meczu przegranego przez niefrasobliwość w obronie w samej końcówce.


Jacksonville Jaguars vs Tennessee Titans 29:27
Jaguars wygrali mecz i świat futbolowy doznał potężnego szoku. Statystycznie najgorsza drużyna w historii NFL, gorsza niż Lions z roku 2008, którzy nie wygrali wówczas ani jednego meczu jako jedyna ekipa w historii, pokonała rywali z dywizji, Titans. Punktowanie rozpoczął Maurice Jones-Drew dzięki przyłożeniu, a potem dwa field goale dołożył Josh Scobee. Dla Titans przyłożenie zdobył tight end Taylor Thompson. Titans nie dość, że przegrywali, to musieli radzić sobie bez QB Jake’a Lockera. Rozgrywający Tytanów po raz kolejny odniósł uraz w trakcie meczu, a na boisku oglądaliśmy Ryana Fitzpatricka. Locker może nie zagrać już do końca sezonu. W drugiej połowie Jaguars wyszli już nawet na prowadzenie 22:7, ale Tytani rzucili się do odrabiania strat. Dzięki dobrym akcjom w ofensywie zmniejszyli prowadzenie Jaguarów do dwóch punktów i byli bliscy comebacku. Wtedy to jednak goście z Florydy postawili kropkę nad i. Will Blackmon zsackował QB Titans, podniósł futbolówkę i popędził 21 jardów po przyłożenie. Jaguars prowadzili 29:20 i było po meczu. Tennessee zdobyło przyłożenie jako ostatnie, ale była to marna pociecha. Jaguars po 13 porażkach z rzędu wygrali w końcu spotkanie. Co ciekawe, ich ostatnią wygraną też był mecz z Titans.


Cincinnati Bengals vs Baltimore Ravens 17:20 (po dogrywce)
Konia z rzędem temu, któr jest w stanie odgadnąć, jak w danym tygodniu zagrają Ravens. Mistrzowie NFL potrafią ograć najlepszych, by potem przegrać z Browns, jak miało to miejsce przed tygodniem. Teraz na ich drodze była jednak trudniejsza przeszkoda, bowiem Bengals to jeden z faworytów w konferencji i lider swojej dywizji. Ravens przez trzy kwarty grali bezbłędnie w obronie i prowadzili do przerwy 17:0, ale dali się pod koniec rozszaleć Daltonowi i spółce. Bengals doprowadzili do remisu za sprawą kuriozalnej akcji równo z końcem regulaminowego czasu gry i oglądaliśmy dogrywkę. Tam Ravens przypomnieli sobie na czym polega futbol i ostatecznie wygrali 20:17 po kopnięciu Justina Tuckera. Ich bilans to jednak wciąż tylko 4-5 i o playoffy będzie bardzo ciężko.


Detroit Lions vs Chicago Bears 21:19
Detroit Lions pokonali Chicago Bears w niezwykle ważnym meczu dla układu tabeli NFC North. Skrzydłowy Lwów, Calvin Johnson, kontynuuje świetny sezon. Teraz został liderem klasyfikacji złapanych podań na przyłożenie w historii drużyny z Motown. Dobrze spisywała się defensywa Lions, ale pytanie też - po co Bears grali po swoim przyłożeniu za dwa punkty, gdy można było doprowadzić do remisu? Przez to trzeba było odrabiać straty w końcówce. W ostatnim posiadaniu Jay’a Cutlera zastąpił Josh McCown i dał przyłożenie, po którym Bears przegrywali 21:19 i postanowili grać za dwa punkty. Pierwsza próba była nieudana, a na defensywie Lions odgwizdano karę. Druga zakończyła się po sacku na McCownie i mecz skończył się takim wynikiem.


Houston Texans vs Arizona Cardinals 24:27
Cardinals u siebie są piekielnie groźni i potwierdzili to w meczu z Texans. Zawodnicy z Phoenix pokonali Tekańczyków głównie za sprawą solidnej obrony, ale i ta formacja nie ustrzegła się błędów. Case Keenum, nowy QB Texans, podał na trzy przyłożenia, ale w pierwszym zagraniu całego meczu został powalony, stracił piłkę, a do tej dopadł Matt Shaughnessy i zdobył przyłożenie. Carson Palmer, rozgrywający Cardinals, zagrał solidnie podając na dwa przyłożenia, a w grze górą zamiast Larry'ego Fitzgeralda częściej szukał Andre Robertsa. Texans mają sporo problemów - siódma z rzędu porażka, niesprawna defensywa, kontuzja największej gwiazdy Ariana Fostera (poza grą do końca sezonu), a na domiar złego w szpitalu pozostaje trener Gary Kubiak. Sezon spisany jest już chyba na straty, bo z zapowiedzi szturmu na Super Bowl wyszedł bilans 2-7 po 10 kolejkach.


Miami Dolphins vs Tampa Bay Buccaneers 19:22
Który to już raz w tym sezonie Monday Night Football serwuje nam dwie cieniujące drużyny? Tym razem przyszło nam oglądać "Bitwę o Florydę", ale póki co obie drużyny mogą bić się o to, w której panuje mniejszy rozgardiasz. Dolphins z bilansu 3-0 spadli na 4-5, a po drodze wyszła afera z Richiem Incognito i Jonathanem Martinem. W skrócie: ten pierwszy przesadzał w "koceniu" młodszego kolegi, któremu zostawiał nawet wiadomości głosowe z pogróżkami śmierci i pobicia rodzonej matki Martina. W Tampa Bay najgłośniej o problemach mówił przedmeczowy bilans 0-8. Punktowanie niespodziewanie rozpoczął... liniowy ofensywny. Mike Glennon, QB Bucs, podał do Donalda Penna i zwieńczył posiadanie 1-jardowym przyłożeniem. Po dwóch kopnięciach Ryana Lindella i safety Lavonte Davida to Buccaneers prowadzili dość pewnie 15:0. Delfiny nie zamierzały jednak się poddać. Dzięki dobrej grze Ryana Tannehilla i skrzydłowego Risharda Matthewsa zdołali zdobyć dwa przyłożenia, a punkty dołożył jeszcze Caleb Sturgis, który celnie trafił między słupki. Gracze z Miami prowadzili 19:15, ale ostatnie słowo należało do Bucs. Długi, 80-jardowy drive wykończył Bobby Rainey, który musiał zastąpić kontuzjowanego Mike'a Jamesa na pozycji biegacza. Wygraną przypieczętował przechwyt Darrelle'a Revisa na Tannehillu i pierwsza wygrana Korsarzy stała się faktem.


Pozostałe wyniki week 10 (gospodarz na drugim miejscu):

Seattle Seahawks – Atlanta Falcons 33:10
Philadelphia Eagles – Green Bay Packers 27:13
St. Louis Rams – Indianapolis Colts 38:8
Oakland Raiders – New York Giants 20:24
Buffalo Bills – Pittsburgh Steelers 10:23
Carolina Panthers – San Francisco 10:9
Denver Broncos – San Diego Chargers 28:20
Dallas Cowboys – New Orleans Saints 17:49

Kategoria: Inne
Komentarze (0)