Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Podsumowanie week 11 w NFL

Podsumowanie week 11 w NFL

Inne | 19 listopada 2013 13:41 | Michał Gutka


Już jedenaście kolejek sezonu regularnego 2013 w National Football League za nami, czas więc na podsumowanie wydarzeń ostatniego weekendu. W niedzielę na wielu stadionach drużyny oraz kibice musieli radzić sobie z szalejącą pogodą, ale na szczęście udało się rozegrać wszystkie mecze. W poniedziałek byliśmy także świadkami chyba najlepszego Monday Night Football w tym sezonie. Zapraszam na podsumowanie week 11.


Baltimore Ravens vs Chicago Bears 20:23 (po dogrywce)
Kruki kolejny raz grajli w dogrywce, ale tym razem górą byli ich rywale. To właśnie na Soldier Field pogoda przysporzyła największych problemów. Mecz był przerwany na niemal dwie godziny pod koniec pierwszej kwarty przy stanie 10:0 dla Ravens. W przerwie szalejący wiatr i duże opady zmusiły fanów do opuszczenia trybun. W wyniku tego znudzeni i głodni fani momentalnie zaczęli wykupować piwo i przekąski, przez co ogranizatorzy zawiesili sprzedaż jedzenia na czas wymuszonej przerwy. Po powrocie na boisko przez chwilę nawet świeciło słońce, ale później pogoda znów się psuła. Naprawiła się za to gra Bears. Po przechwycia Davida Bassa, który został zamieniony na przyłożenie zrobiło się 10:10. Ravens odpowiedzieli jednak podaniem Joe Flacco do Torrey Smitha, który znalazł się w end zone. Później Niedźwiedziom udało się jednak uszczelnić obronę i zdobyć 10 punktów z rzędu. Dogrywkę wymusił Justin Tucker, kopacz Ravens, równo z końcem regulaminowego czasu gry. W niej to kopacz Bears wystąpił w roli głównej. Robbie Gould trafił z 38 jardów. Licząc wszystkie zakłócenia i przerwy mecz trwał blisko 5 godzin i 20 minut. Tym bardziej jest to gorzka porażka dla aktualnych mistrzów NFL.


Detroit Lions vs Pittsburgh Steelers 27:37
Stalowi” gościli u siebie Detroit Lions, lidera dywizji NFC North. Faworytem byli goście, ale mecz lepiej zaczął się dla podopiecznych Mike’a Tomlina. Antonio Brown dwa razy łapał podanie od Bena Roethlisbergera i dawał przyłożenia dla swojej ekipy. Po pierwszej kwarcie było więc 14:0 dla gospodarzy, ale druga kwarta to koncert gry Lwów. W niej gracze Detroit zdobyli 27 punktów, oddając rywalom tylko sześć. Dwa przyłożenia Calvina Johnsona, dwa kopnięcia z gry Davida Akersa i touchdown Joique Bella wyprowadziły Lions na prowadzenie 27:20. Po dobrej pierwszej połowie mecz stracił jednak na widowiskowości, a co ciekawe Lions nie zdobyli już żadnych punktów do końca spotkania. Steelers postawili na obronę i nie dali się rozszaleć żadnemu zawodnikowi Lwów. Do tego należy doliczyć dwie straty gości. Decydującą sytuacją było zatrzymanie Lions przy czwartej próbie, przez co piłka przeszła w posiadanie Bena Roethlisbergera i spółki. QB Steelers podał pod koniec czwartej kwarty do Jerricho Cotchery, który ustalił wynik meczu i zapewnił gospodarzom czwartą wygraną w tym roku.


San Francisco 49ers vs New Orleans Saints 20:23
Starcie 49ers i Saints można porównać do pojedynku najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej. Solidne formacje defensywne, ale żadna z ekip nie miała zamiaru chować się za podwójną gardą. Przecież obie drużyny dysponują też silnym atakiem. Jednak po stronie 49ers zawodzi on coraz częściej i to dlatego goście przegrali na trudnym terenie w niedzielny wieczór. Gospodarzom wygraną zapewnił kicker Garrett Hartley trafiając równo z końcem mecuz między słupki z odległości 31 jardów. Saints mimo zanotowania trzech strat potrafili wymuszać błędy na młodym QB gości, Colinie Kaepernicku, który zagubił gdzieś formę. Jego współczynnik w ostatniej kwarcie meczu jest najgorszy spośród wszystkich graczy na tej pozycji w lidze, a przecież rok temu przejął stery nad drużyną w połowie sezonu i poprowadził 49ers do playoffów. Brakuje też dobrych skrzydłowych. Wszystkie podania na przyłożenia Kaepernicka łapało w tym sezonie tylko dwóch graczy: Anquan Boldin i Vernon Davis. Jeśli 49ers chcą jeszcze nawiązać walkę o wygraną w dywizji to mają wiele do poprawy.


Kansas City Chiefs vs Denver Broncos 17:27
Najlepsza defensywa kontra najlepsza ofensywa w lidze. Najczęściej sackująca obrona kontra najlepszy rozgrywający. Niepokonani kontra drużyna z jedną porażką. Jedna z najlepszych rywalizacji w konferencji AFC. Najlepiej obsadzony mecz o tak późnej porze sezonu od roku 1969. To chyba wystarczająca zapowiedź tego pojedynku. "Hype" na starcie Chiefs z Broncos nakręcony był niesamowicie i nie można powiedzieć, że sam mecz zawiódł, ale zapewne wielu fanów spodziewało się czegoś lepszego. Broncos zamienili swoje pierwsze posiadanie na celne kopnięcie z pola, a później zaczęły nam się typowe futbolowe szachy. Wymiana puntów, mało widowiskowych zagrań, ale w końcu nastąpił przełom. Peyton Manning podał do TE Juliusa Thomasa i gospodarze cieszyli się z prowadzenia 10:0. Chiefs nie pozostali dłużni. Po długim, 80-jardowym posiadaniu w polu punktowym znalazł się skrzydłowy Dwayne Bowe. Co zrobili Broncos? Odpowiedzili tym samym. Długie posiadanie zwieńczył bieg na przyłożenia debiutanta Montee Ball i do przerwy było 17:7. W drugiej połowie działo się niewiele, a Broncos przypieczętowali wygraną dzięki kolejnemu kopnięciu i przyłożeniu Balla. Chiefs zdobyli trzy punkty po field goalu, a straty zmniejszyli pod koniec meczu po przyłożeniu pary Alex Smith - Anthony Fasano. Zabrakło jednak doświadczenia, by wygrać to spotkanie i Chiefs jako ostatni w tym sezonie poczuli gorycz porażki. Dodatkowo ani razu Chiefs nie zsackowali Manninga, przez co ten miał masę czasu na podania.


New England Patriots vs Carolina Panthers 20:24
Wreszcie doczekaliśmy się dobrze obsadzonego i pasjonującego meczu w ramach Monday Night Football. Zaryzykuję nawet i powiem, że to najlepszy MNF od początku sezonu. Patriots jechali do Charlotte zmierzyć się z Panterami, które są na fali. Po rozpoczęciu sezonu od trzech porażek wygrali wszystkie mecze, ale starcie z Patriots miało być ich testem dojrzałości. Jednak to, jak zakończyło się to spotkanie budzi wielkie kontrowersja. Ale od początku. Cam Newton, rozgrywający Panthers, rozpoczął od podania do Brandona LaFella, po którym padło przyłożenie, a jeszcze w pierwszej połowie Graham Gano podwyższył wynik meczu do 10:0. Przed przerwą Patriots zdołali wpisać się do protokołu po trafieniu Stephena Gostkowskiego. Emocje rozpoczęły się po przerwie. Tom Brady i jego ofensywa znalazła odpowiedni rytm i Rob Gronkowski zdobył touchdown, po którym mieliśmy remis. Newton szybko odpowiedział rozgrywającemu gości. Dzięki swojej świetnej grze i umiejętności biegania z piłką nie dawał się powalić defensorom Patriots i posyłał dalekie podania lub biegając zdobywał jardy. W końcu podanie Newtona na przyłożenie zamienił Greg Olsen. Patriots musieli zacząć odrabiać straty. Sygnał do ataku dał Stevan Ridley, biegacz Pats. Po kopnięciu Gostkowskiego parę minut później było 20:17 dla zawodników trenera Billa Belichicka, ale wtedy znowu błysnął Newton, który podał do Teda Ginna Jr., a ten dał prowadzenie 24:20.
Patriots mieli szansę na zwycięstwo, ale w końcówce doszło do sporego zamieszania. Na trzy sekundy przed końcem Brady podawał do pola punktowego, ale jego próba była niecelna. Sędzia rzucił jednak żółtą flagę, co oznaczałoby powtórkę zagrania z linii jednego jarda od end zone. Arbiter skonsultował się ze swoim asystentem i podjęli oni decyzję o tym, że kary jednak nie było. Panthers oszaleli z radości, a Tom Brady miał po meczu wiele gorzkich słów do sędziów. Nie zmienia to jednak faktu, że po tym spotkaniu obie ekipy mają bilans 7-3.


Wszystkie wyniki spotkań week 11 (gospodarz na drugim miejscu):
Indianapolis Colts - Tennessee Titans 30:27
New York Jets – Buffalo Bills 14:37
Cleveland Browns – Cincinnati Bengals 20:41
Oakland Raiders – Houston Texans 28:23
Arizona Cardinals – Jacksonville Jaguars 27:14
Washington Redskins – Philadelphia Eagles 16:24
Atlanta Falcons – Tampa Bay Buccaneers 28:41
San Diego Chargers – Miami Dolphins 16:20
Green Bay Packers – New York Giants 13:27
Minnesota Vikings – Seattle Seahawks 20:41


Kategoria: Inne
Komentarze (0)