Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Abu Azaitar: Jestem Niemcem, ale walczę dla Maroka

Abu Azaitar: Jestem Niemcem, ale walczę dla Maroka

Inne | 10 grudnia 2013 16:02 | Hubert Błaszczyk
Abu Azaitar pokazał się na KSW 25 z bardzo dobrej strony.
fot. www.kswfoto.com
Abu Azaitar pokazał się na KSW 25 z bardzo dobrej strony.

Abu Azaitar świetnie zaprezentował się na gali KSW 25 we wrocławskiej Hali Ludowej. Marokańczyk walczący dla Niemiec znokautował niezwykle efektownie doświadczonego Krzysztofa Kułaka. Właściciele organizacji już szykują dla Azaitara walkę z Piotrem Strusem, która pierwotnie miała się odbyć na KSW 22. 


To była świetna walka z Twojej strony. Znokautowałeś w wielkim stylu Krzysztofa Kułaka. Jakie są Twoje odczucia po walce?
Jestem bardzo szczęśliwy. Miałem i mam bardzo duży szacunek do Krzysztofa Kułaka. On ma na swoim koncie blisko 40 walk stoczonych w MMA, dlatego tym bardziej cieszę się, że byłem w stanie go znokautować. Przede mną tylko dwóm zawodnikom udało się wygrać z Kułakiem przez TKO. Jestem szczęśliwy, młody, głodny walk.


W mojej opinii tą walką pokazałeś, że masz świetlaną przyszłość w organizacji KSW.
Jestem zabawowym gościem. Bardzo lubię ludzi związanych z organizacją, kibiców, cały czas żartuję. Tutaj wykonuję swoją pracę, staram się to robić jak najlepiej i osiągnąć jak najwięcej mogę, ale po walkach jestem normalnym Abu Azaitarem.


Jak przygotowywałeś się do walki? Słyszałem, że trenowałeś z samym Mamedem Khalidovem.
Przygotowania do walki trwały dwa miesiące. Na początku przygotowywałem się na Wyspach Kanaryjskich, gdzie trenowałem jujitsu. Kolejnym etapem były treningi w niemieckiej Bundeslidze wrestlingu. Przygotowywałem się też z moim ulubionym trenerem, Josefem Jakobem i specjalistą od przygotowania kondycyjnego i diety, Huseyinem Cozmezem. Dziękuję im oraz mojemu menedżerowi. W końcowej fazie przygotowań przed walką poleciałem do Mameda Khalidova. Sparowałem z nim i Aslambeckiem Saidovem, to dało mi wiele mocy przed walką. Oni są świetnymi zawodnikami, dlatego dziękuję im, że mogłem stoczyć z nimi walki sparingowe.


Jesteś nowym zawodnikiem w KSW, dlatego przybliż kibicom, w jaki sposób rozpocząłeś swoją karierę w MMA.
Wcześniej, zanim jeszcze zacząłem zajmować się MMA, walczyłem w K1. Byłem jednym z najlepszych zawodników, nie miałem żadnej porażki. Więcej frajdy sprawiały mi jednak walki w MMA, dlatego postanowiłem rozpocząć karierę w tej dyscyplinie. Kocham walczyć w ten sposób, walki są niezwykle dynamiczne, a ja mogę w szybki sposób znokautować przeciwnika. Mój menedżer szukał mi więc walk. Na początku byłem dobry w stójce, ale musiałem podszkolić swoje umiejętności w jujitsu i wrestlingu. Gdy byłem już przygotowany do walk, toczyłem pojedynki z najlepszymi zawodnikami MMA w Niemczech, a teraz przyszedł czas na KSW, z czego jestem bardzo szczęśliwy.


Walczysz pod niemiecką flagą, ale do ringu wyszedłeś z marokańską. Czy tam są właśnie Twoje korzenie?
Jestem z Niemiec, ale walczę dla Maroka. Mam wielu fanów w Niemczech, za co im dziękuję, ale walczę dla moich rodaków, skąd są moje korzenie. Swoje walki dedykuję też wszystkim ludziom, którzy wspierają mnie. Tu w Polsce, pomimo że jestem Niemcem czułem wasze wsparcie i sympatię.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Inne
Komentarze (0)