Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Zamieszanie wokół Dujszebajewa. Potrzebne?
Tałant Dujszebajew
fot. Damian Wiśniewski
Tałant Dujszebajew

Zamieszanie wokół Dujszebajewa. Potrzebne?

Inne | 26 marca 2014 17:51 | Damian Wiśniewski

Trwa dość spore zamieszanie wokół słynnej już konferencji prasowej po meczu Vive Kielce a Rhein-Neckar Lowen. Strona niemiecka jest oburzona, a EHF wszczyna postępowanie. Tylko czy naprawdę powinniśmy winić szkoleniowca mistrzów Polski?


Byłem na tym meczu jak i na konferencji po jego zakończeniu, sytuację widziałem z bliska. Obaj panowie pozwolili, aby emocje wzięły nieco górę, ale nie ma się czemu specjalnie dziwić, stawka spotkania była ogromna. Nie ma sensu tutaj nikogo szczególnie mocno usprawiedliwiać, jednak historia sportu już nie raz i nie dwa pokazywała nam o wiele ostrzejsze reakcje trenerów.

 

Można tutaj przytaczać przykłady Jose Mourinho i jego palca, który znalazł się w oku Tito Vilanovy (wtedy jeszcze asystenta Pepa Guardioli), czy Alana Pardew, który nie tak dawno uderzył głową Davida Meylera z Hull City i właśnie odbywa karę siedmiu meczów zawieszenia. To przykłady pierwsze z brzegu, jednak spokojnie znalazłoby się jeszcze wiele im podobnych. W Bułgarii w 2009 roku podczas derbów Płowdiw doszło do regularnej bitwy pomiędzy piłkarzami i sztabami szkoleniowymi obu zespołów. Jak się więc do tego kilka słów i gestów na pomeczowej konferencji?

 

Dujszebajew to szkoleniowiec dość wybuchowy, nie można temu zaprzeczyć, podczas tej słynnej konferencji również pewnie mógł zachować się nieco inaczej. Jednak nie można też powiedzieć, aby Guðmundur Guðmundsson (trener drużyny niemieckiej) również pozostawał bez winy. Między oboma panami iskrzyło już w trakcie spotkania, za co zresztą obaj otrzymali po napomnieniu w postaci żółtej kartki. Szkoda, że sytuacja przeniosła się również na salę konferencyjną, ale jak widać krewki szkoleniowiec mistrzów Polski nie mógł sobie odpuścić powrotu do tamtej sytuacji.

 

Czy zrobił słusznie, czy nie, to już nie mnie oceniać. Prawda jest jednak taka, że były znakomity piłkarz ręczny jest teraz równie dobrym szkoleniowcem. Kto wie, może gdyby nie ten jego charakter, to wyniki osiągane przez jego drużyny byłyby znacznie gorsze? Popatrzmy nawet na samo Vive, które pod jego wodzą jest w stanie dominować w PGNiG Superlidze i dokładać do tego świetne występy w Lidze Mistrzów, którą Dujszebajew zresztą już jako trener wygrywał.

 

Bez kary się zapewne nie obędzie, bo jeśli EHF wszczęła śledztwo, to na pewno nie zostawi tej sprawy bez żadnych konsekwencji się nie obędzie. Jeśli jednak drużyna Vive ma w dalszym ciągu wyglądać tak, jak podczas sobotniej potyczki, to chyba nie jest to wysoka cena.

 

DAMIAN WIŚNIEWSKI
Twitter: Wisniewski_D2

Kategoria: Inne
Komentarze (0)