Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Medycyna i profesjonalny trening? Jak najbardziej!

Medycyna i profesjonalny trening? Jak najbardziej!

Inne | 18 maja 2014 12:15 | Samanta Paraniak

Agata Forkasiewicz. Niezwykle pracowita dwudziestoletnia sprinterka od niedawna reprezentująca barwy KS AZS AWF Wrocław. Jej kariera rozpoczęła się bardzo późno (w porównaniu do większości lekkoatletów), bo w I klasie liceum. Do lekkoatletyki wprowadził ją trener Jacek Skrzypiński. Po dwóch latach Agata przeszła do trenera Williama Rostka, który ma na swoim koncie liczne osiągnięcia, nawet o zasięgu MŚ. Po zaledwie kilku miesiącach współpracy i dobrym występie na HMPJ, przygotowania do sezonu letniego Agacie pokrzyżowała kontuzja - złamanie zmęczeniowe kości piszczelowej, która uniemożliwiła jej dalsze treningi. Po kilku miesiącach biegaczka znów stanęła na tartanie, ale początki nie były łatwe i wymagały od niej wiele pokory. Zaledwie rok po zdrowotnym uszczerbku Forkasiewicz wywalczyła brązowy medal na Halowych Mistrzostwach Polski Seniorów 2014 w Sopocie. Również w tym roku rozpoczęła studia na Wydziale Lekarskim na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

 

Jak wyglądał Twój powrót po przerwie? Trener musiał Cię hamować na treningach, żeby kontuzja się nie odnowiła?


Powrót był bardzo trudny, przez wszystkie miesiące przerwy od treningów tylko płakałam. Byłam załamana, szczególnie, że stało się to po bardzo dobrym sezonie halowym. Po jakimś czasie mogłam truchtać z bólem i ćwiczyć na siłowni. Moja siła bardzo spadła, a pierwszy start rozpoczęłam na poziomie 13,39. Byłam załamana, jednak podczas Mistrzostw Polski Juniorów 2013, które odbyły się na początku lipca pobiegłam 12,76, a feralny sezon udało mi się skończyć niemal na poziomie zeszłorocznych PB .


Dlaczego Twój udział w lekkoatletyce zaczął się tak późno?


W gimnazjum uważałam się za bardzo zapracowaną osobę, która ma tyle nauki, że nie może poświęcać czasu na treningi. Aż mi słabo jak teraz o tym pomyślę.

 

Trenowałaś wcześniej inny sport?

 

Tak, 6 lat wyczynowo trenowałam pływanie, do tego rekreacyjnie grałam w koszykówkę.

 

Bardzo dobrze rozpoczęłaś sezon, pierwsze starty i kilka rekordów życiowych, nie boisz się, że to trochę za szybko? Do Młodzieżowych Mistrzostw Polski jeszcze 4 miesiące.

 

Trudno byłoby nie pobić życiówek sprzed 2 lat po tak ciężkiej pracy pełnej wyrzeczeń. Ja tylko startuję, a trener czuwa nad resztą. Ufam mu w 100%, bo jest fachowcem w tym co robi.


Bez problemów dogadujesz się z trenerem? Z tego co wiem oboje macie dosyć wyraziste charaktery.

 

Wyraziste i bardzo wybuchowe! Rzeczywiście tak jest, ale przez to, że mamy podobne charaktery również świetnie się dogadujemy i zgadzamy się ze sobą na innych płaszczyznach. Co najważniejsze trener Rostek jest dla mnie bardzo zaufaną osobą i wiem, że mogę wszystkim się z nim podzielić.

 

Możesz liczyć na niego w każdej sytuacji, jest kiedy go potrzebujesz?


W 100 % mogę na niego liczyć, bo jest profesjonalistą, o czym świadczą jego osiągnięcia. Poza tym jest ciepłą osobą i ma ogromne poczucie humoru. Nigdy mnie nie zawiódł i zawsze wspierał podczas największej niedoli. Dodatkowo ściąga mnie na ziemię, gdy oczekuję od siebie nierealnych rzeczy i przygotowuje do poprawiania wyników z wglądem na wiele, wiele lat.


Jak wiele czasu poświęcasz na treningi i dodatkowe ćwiczenia, zdaję sobie sprawę, że Twój trening nie kończy się na samym bieganiu?


Trening trwa ok. 2h. W domu robię pompki, czasem brzuchy, grzbiety czy też ćwiczenia na piłce.


Stosujesz specjalną dietę?


Ściśle przestrzegam diety ułożonej przez dietetyka, stosuję odpowiednią suplementację. Gdy już zdarza mi się (bardzo rzadko) ulec pokusom mam męczące wyrzuty sumienia.


Co z życiem studenckim? Osiąganie takich wyników w sporcie i nauce wymaga wyrzeczeń i ogranicza atrakcje przeciętnych studentów.


Tym co najbardziej ogranicza moje życie jest ciągła nauka, sport to coś co kocham dlatego nigdy nie powiedziałabym, że coś mi ogranicza. Nie prowadzę „typowego” życia studenckiego, bo nie mam na to ochoty, ale tak już jest na moim kierunku, materiału jest nieskończoność, a doba jest bardzo krótka. Znajomi ze studiów zawsze bardzo się dziwią, że daję radę trenować 6 dni w tygodniu. Jak mam ochotę by się z kimś zobaczyć zawsze znajdzie się chwila, a i asortyment w galeriach handlowych nie jest mi obcy.


Dostajesz pomoc finansową z klubu lub miasta?


(śmiech) Jak znajdę grosz na tartanie to mam zapomogę.


Rozważałaś koniec kariery sportowej ze względu na Twój kierunek studiów, obawiałaś się, że możesz sobie nie poradzić?


Bałam się i dalej się boję, ale nigdy w życiu nie rozważałam dobrowolnego zakończenia kariery, chyba że po nieudanym starcie .


Jest jakaś ikona, z której czerpiesz motywację?


Nie, sama się nakręcam i to aż nadto (śmiech).


Łączysz przyszłość ze sportem, czy traktujesz to poważnie dopóki Ci czas pozwala?


Na pewno zrobię wszystko, żeby czasu na sport nigdy nie zabrakło. Chciałabym jak najdłużej startować i realizować sportowe marzenia.

 

Kategoria: Inne
Komentarze (0)