Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne System, który (nie) wyłoni mistrza

System, który (nie) wyłoni mistrza

Inne | 15 września 2014 10:29 | Mateusz Dziopa
Polscy siatkarze będą musieli zmierzyć się z Brazylią
fot. Flickr Grzegorz Jereczek
Polscy siatkarze będą musieli zmierzyć się z Brazylią

Za nami losowanie III fazy Mistrzostw Świata w siatkówce. Trzy najlepsze drużyny turnieju nie zajmą trzech pierwszych miejsc. Polska znalazła się w grupie z Rosją i Brazylią.


Czy to na pewno Mistrzostwa Świata w siatkówce? Podczas losowania można było odnieść wrażenie, że nie. Mała salka konferencyjna, do której nie wszyscy zdołali wejść, była miejscem losowania trzeciej fazy najważniejszej siatkarskiej imprezy roku. O ile to można jeszcze w jakiś sposób wybaczyć, to lepienia kulek przed losowaniem już nie bardzo. Jakoś nie wyobrażam sobie czegoś takiego przed piłkarskim Mundialem – Gianni Infantino tworzący piłeczki do losowania? Nie, to na pewno spowodowałoby skandal być może na skalę światową.


Pomijając jednak kwestie techniczne losowania – jak słaby musi być system, skoro impreza, która teoretycznie ma wyłonić najlepsze drużyny świata, nie wyłania ich? I co więcej jest to już jasne po losowaniu. Przypomnijmy: drużyny, które zajęły pierwsze miejsca w drugiej fazie rozgrywek (Francja, Brazylia) były rozstawione. Drużyny z miejsc 2-3 (Polska, Rosja, Iran, Niemcy) były losowane bez rozstawienia i musiały trafić na Brazylię lub Francję. Doprowadziło to do absurdalnej sytuacji, gdy w jednej grupie mamy ekipy z miejsc drugich plus drużynę z pierwszego miejsca. Są to reprezentacje, które odniosły maksymalnie jedną porażkę w całym turnieju. Jedna z tych ekip nie znajdzie się w pierwszej czwórce. Jej miejsce zajmie drużyna, która przegrała dotąd dwa spotkania. Absurd.


Podczas Mistrzostw Świata w siatkówce, w 2006 roku, cała „zabawa” kończyła się na drugiej fazie. Wtedy dwie pierwsze drużyny z grup E i F po prostu awansowały do półfinału, w którym ekipy z pierwszych miejsc spotykały się z reprezentacjami, które zajęły drugie pozycje. Święto siatkówki wówczas może i trwało krócej, ale nie da się ukryć, że wszyscy kibice mieli pewność, że dana ekipa na pewno jest najlepsza na świecie. Jeśli jednak Ci, którzy układają system rozgrywek, życzą sobie, by turniej trwał dłużej, by III faza była losowana, to czy nie można po prostu ułożyć losowania tak, by ekipy z drugich miejsc nie wpadały na siebie?


System może i nie jest sprawiedliwy, ale przeciwnościom trzeba się postawić. Rosja i Brazylia to najtrudniejsi rywale na jakich mogliśmy trafić, ale nie ma rzeczy niemożliwych – z takiej grupy też można wyjść.
 

Kategoria: Inne
Komentarze (0)