Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Bez gradu gwizdów i jabłek. Polska pokazała klasę

Bez gradu gwizdów i jabłek. Polska pokazała klasę

Inne | 19 września 2014 00:45 | Michał Chmielewski
Spirydonow polskich jabłek by nie zjadł
fot. Facebook
Spirydonow polskich jabłek by nie zjadł

 Польский танк перевернулся нашего волейбола!

             То вина яблоки

Польский Империя

 

Takie tytuły zobaczą jutro czytelnicy rosyjskich gazet. Mistrzowie olimpijscy, mocarze, hegemoni i gwiazdy. Zostali na lodzie i, głównie dzięki naszej fantastycznej grze w dwóch setach otwarcia, powalczą z Iranem jedynie o honor. Choć w większości urodzeni jeszcze w Związku Radzieckim siatkarze są w trudnej sytuacji politycznej, należy pamiętać, że w pierwszej kolejności są zwykłymi ludźmi, a dopiero później obywatelami państwa zdominowanego przez psychopatę. Chociaż od początku turnieju styl goszczenia ich na Wisłą nie należy do idealnych, bardzo cieszę się, że w chwili bezpośredniego starcia naszych reprezentacji na trybunach Atlas Areny kibice zachowali resztki rozsądku.

 

Dziś oddzielmy politykę od sportu – zaapelował naczelny spiker kraju Marek Magiera oraz były reprezentant Polski Łukasz Kadziewicz. Żaden z nich nie chciał jeść na trybunach jabłek, nie chciał zakłócać hymnu i gwizdać przy zdobytych przez Rasiję punktach. Prosili by nasi, ponoć najlepsi kibice świata, udowodnili swą klasę w sytuacji kryzysowej. Prosili naprawdę o wiele.

 

OBSERWUJ AUTORA NA TWITTERZE: @chmiielewski

 

Zupełnie inną prośbę miał do swoich odbiorców redaktor Tomasz Zimoch. Ten jakże szanowany przez społeczność dziennikarską sprawozdawca, w swoim wykrzyknikowym stylu, zabiegał o przyniesienie na mecz jabłek. Bo embargo, bo pokażmy im. Żenujące. Przyznaję, że gdy na Stadionie Narodowym wygwizdano rosyjską flagę, cieszyłem się. Było to w chwili maksymalnej eskalacji konfliktu na Ukrainie, a ja nie przemyślałem do końca swojego stanowiska. Dziś wiem, że do niczego to nie prowadzi, bo każdy na świecie inteligentny człowiek wie, kto na wschodzie wyciąga karabiny. I nie trzeba w polityczny chlew zamieniać aren sportowych.

 

Polska zdała egzamin. Wygrali nie tylko siatkarze, ale i najlepsi kibice na świecie, którzy stanęli na wysokości powierzonego im zadania. Nie wiem czy trybuny byłyby tak kulturalne, jeśli to trener Woronkow uniósłby ręce w geście triumfu. I wolę tego nie wiedzieć. Jestem szczęśliwy, że jako naród pokazaliśmy wreszcie klasę i że o wiele mocniej zbłaźnili się nasi rywale. Bo jak nisko trzeba upaść, by opluć kibica, ty idioto spiridonowie*?

 

A przecież w „Rocie” jest jak byk, że „nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”. A nie, Niemców zostawiamy sobie na półfinał. W sobotę spodek odleci.

 

*nazwisko celowo małą literą

Kategoria: Inne
Komentarze (0)