Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Wielka improwizacja szczypiornistów. Szmal bohaterem!

Wielka improwizacja szczypiornistów. Szmal bohaterem!

Inne | 26 stycznia 2015 22:42 | Hubert Błaszczyk
Polacy niespodziewanie pokonali faworyzowanych Szwedów!
fot. Facebook
Polacy niespodziewanie pokonali faworyzowanych Szwedów!

- Nareszcie! – chciałoby się krzyknąć po poniedziałkowym spotkaniu polskich szczypiornistów ze Szwecją. Polacy sprawili sporą niespodziankę, pokonując reprezentantów Trzech Koron i zapewniając sobie grę w ćwierćfinale mistrzostw świata w Katarze. Wcześniej pod adresem kadry Bieglera w mediach społecznościowych padło wiele cierpkich słów.

 

Polacy w Katarze grali słabo, ale krytyka pod adresem kadry Bieglera dziwiła. Nasi szczypiorniści trafili do trudnej grupy. W dodatku w meczu z Rosją kontuzji doznał nasz najlepszy zawodnik, Krzysztof Lijewski. Bez niego Polacy mieli ogromne problemy z rozgrywaniem ataków pozycyjnych. Z Rosjanami udało się jeszcze wygrać, dzięki świetnej dyspozycji w końcówce Sławomira Szmala. Kilka dni później przyszła spodziewana porażka z Danią i w mediach społecznościowych rozpętała się burza. - Gramy bez trenera – grzmiał Twitter. Zupełnie bez sensu. W fazie grupowej Polacy przegrali tylko jeden mecz, którego nie powinni – na inaugurację z Niemcami. Ta porażka była bolesna, ale kluczowe mecze wygrywa się w fazie pucharowej.

 

W meczu o ćwierćfinał zagraliśmy ze Szwedami. Reprezentacją, która w ostatnich latach latach wybitnie nam leżała. Na cztery ostatnie pojedynki, Polacy wygrali bowiem trzy. Kadra Trzech Koron przystąpiła do poniedziałkowego spotkania bez kontuzjowanego lidera, Kima Anderssona. Naszym szczypiornistom również nie było do śmiechu. Zagrać nie mógł kontuzjowany Lijewski, a z mniejszymi lub większymi urazami wystąpili Orzechowski, Chrapkowski i Jurkiewicz. Zdecydowanymi faworytami byli więc Szwedzi. Bukmacherzy za zwycięstwo kadry Bieglera płacili 3,20!

 

Empiryczne rozważania biorą jednak w łeb, gdy świetnie w bramce reprezentacji Polski spisuje się Sławomir Szmal. W wielkich zwycięstwach polskich szczypiornistów ręce zazwyczaj maczali bramkarze. Jeśli nie Szmal, to z opresji obronę ratował Piotr Wyszomirski lub Marcin Wichary. W poniedziałek świetnie przez większość spotkania bronił zawodnik Vive Tauron Kielce, notując 32% skuteczności, choć w pewnym momencie miał nawet 50% obron! Szmal nie tylko pewnie bronił, ale też w kluczowym momencie przy groźnej kontrze Szwedów przeciął podanie, które mogło zakończyć się bramką. Duża przytomność umysłu spowodowała, że w mediach społecznościowych nie brakuje memów zestawiających polskiego bramkarza i Manuela Neuera.

 

Spotkanie ze Szwedami nie było jednak łatwe. Do przerwy Polacy przegrywali jedną bramką. Nasi rywale kontrolowali grę również przez pierwsze 10 minut drugiej połowy. Dobrze bronił Szmal, ale fatalnie w ataku pozycyjnym radzili sobie jego koledzy. Irytująca była gra Andrzeja Rojewskiego, który częściej niż kolegom, podawał piłki w ręce rywali. Dziw bierze, że rozgrywający Magdeburga dotrzymał na parkiecie do końca meczu. Sprawy w swoje ręce w ostatnich minutach wzięli jednak bracia Jureccy. Bartosz pewnie egzekwował rzuty karne, a Michał trafiał ważne rzuty, choć kluczowe trafienia należały do Adam Wiśniewskiego. Nasz skrzydłowy był cichym bohaterem tego pojedynku. Porównywany ze względu na podobieństwo do Daniela Olbrychskiego zawodnik, trafił 17. i 23. bramkę dla naszego zespołu. Obie dały Polakom duży oddech i pozwoliły na spokojną grę.

 

Zwycięstwo nad Szwedami dało kadrze Bieglera ćwierćfinał mistrzostw świata w Katarze. Polacy mają jeszcze szanse na awans do turniejów kwalifikacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. By w nich zagrać wystarczy nie zająć 8 miejsca. W praktyce oznacza to zwycięstwo w jednym z trzech meczów, które w Azji zagrają nasi szczypiorniści. W przypadku ćwierćfinałowej porażki z Chorwacją, Polaków czekać będą spotkania o miejsca 5-8.

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Inne
Komentarze (0)