Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Strzelanina w Kielcach na zakończenie sezonu zasadniczego

Strzelanina w Kielcach na zakończenie sezonu zasadniczego

Inne | 28 marca 2015 17:34 | Damian Wiśniewski
Manuel Strlek, jeden z czołowych strzelców tego spotkania
fot. Paulina Siewierska
Manuel Strlek, jeden z czołowych strzelców tego spotkania

Aż 82 dwa trafienia mogli obejrzeć kibice zebrani w kieleckiej Hali Legionów na meczu kończącym sezon zasadniczy Superligi piłkarzy ręcznych. Vive ograło Zagłębie Lubin 48:34 i do fazy play off przystąpi z kompletem zwycięstw.


Od samego początku meczu można było wyczuć, że na hali panuje bardziej atmosfera sparingu, niż meczu o jakąś stawkę. Trybuny były wypełnione w większości, ale kibice bardziej zajmowali się dyskusjami, niż żywiołowym dopingiem. Dla gospodarzy dziewiąty w tabeli zespół z Lubina nie był mocnym przeciwnikiem, nawet biorąc pod uwagę absencję takich zawodników jak Tobias Reichmann, Julen Aguinagalde, czy Krzysztof Lijewski.


Podopieczni Tałanta Dujszebajewa zaczęli od dwóch bramek strzelonych w pierwszej minucie przez Michała Jureckiego. Goście od czasu do czasu starali się odpowiadać, ale twarda obrona kielczan nie dopuszczała do wielu okazji pod bramką Szmala, a jeśli już do jakiejś doszło, to bramkarz reprezentacji Polski spisywał się bez zarzutu.


Brylował jednak przede wszystkim Manuel Strlek. Skrzydłowy mistrzów Polski rzucił aż dziewięć goli w pierwszych dwóch kwadransach, na nim również gospodarze złapali parę rzutów karnych. Jeśli chodzi o mniej miłe informacje dla kieleckiej ekipy, to na pewno taką jest kolejna kontuzja, jakiej nabawił się Piotr Grabarczyk. Wszystko wskazuje na to, że na szczęście nie jest ona poważna – zawodnik tuż po rozpoczęciu drugiej połowy wrócił na ławkę rezerwowych swojej drużyny.


Vive schodziło na przerwę z dziesięciopunktową przewagą, a po niej sukcesywnie ją zwiększało. Brylował oczywiście Strlek, ale oddać trzeba Cupiciowi, że na drugim skrzydle starał się dotrzymywać koledze kroku i szło mu to równie dobrze.


W momencie, w którym gospodarze przekroczyli granicę 40 trafień, mecz stał się swoistą wymianą ciosów. Obie drużyny na przemian trafiały do bramki przeciwnika, co z pewnością było skutkiem ogromnego rozluźnienia, jakie widać było w obronnych poczynaniach mistrzów Polski. Gola za golem zaczął zdobywać Zelijko Musa i to głównie dzięki temu wciąż utrzymywała się przewaga 14 trafień.


Ostatecznie gospodarze zwyciężyli właśnie taką różnicą i z kompletem zwycięstw zakończyli sezon zasadniczy.


Vive Tauron Kielce – MKS Zagłębie Lubin 48:34 (23:13)

 


Kategoria: Inne
Komentarze (0)