Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne UFC Fight Night w Krakowie: Wielka zemsta Cro Copa?

UFC Fight Night w Krakowie: Wielka zemsta Cro Copa?

Inne | 09 kwietnia 2015 14:42 | Patryk Pankowiak
Gabriel Gonzaga po raz drugi pokona Mirko Filipovica?
fot. facebook.com/UFCpol
Gabriel Gonzaga po raz drugi pokona Mirko Filipovica?

Ma 40 lat, 30 wygranych walk na koncie i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników MMA w Europie. Teraz powraca do oktagonu UFC, by odkupić swoje winy i wyrównać rachunki za wydarzenia z 2007 roku. Czy rozpędzony Mirko Filipovic (30-11-2) pogrąży Gabriela Gonzagę (16-9-0), rewanżując się Brazylijczykowi za upokarzającą porażkę? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w sobotę w Krakowie!

 

Zła passa Chorwata w prestiżowej amerykańskiej organizacji rozpoczęła się we wrześniu 2010 roku. Jego rywalem był wówczas słynny Frank Mir, który wygrywając w trzeciej rundzie, odbudował się po przegranej walce z Shanem Carwinem. Mirko Cro Copa w następnej kolejności pokonywali również Brendan Schaub i niepozorny Roy Nelson.

 

Zawodnik z Bałkanów od tamtego momentu nie walczył już dla UFC, ale odnotował trzy zwycięstwa w czterech ostatnich pojedynkach. Prezydent organizacji, Dana White dostrzegł dobrze dysponowanego Filipovica i zaaranżował jego powrót. Ten będzie miał miejsce już 11 kwietnia, a rywalem chorwackiego gladiatora będzie doskonale mu znany Gabriel Gonzaga. - Nie spodziewałem się tej walki. Wiedziałem, że wciąż walczy, ale nie miałem pojęcia o jego powrocie do UFC - mówi Brazylijczyk.

 

Bilety na UFC Fight Night w Krakowie --- > eventim.pl

 

35-latek w przeciwieństwie do Cro Copa, poległ w dwóch swoich ostatnich pojedynkach i kolejna ewentualna klęska w oktagonie może poskutkować zwolnieniem Napao. - Dzięki zwycięstwu w tej walce pozostanę w UFC. Jeżeli mi się nie uda, to UFC najprawdopodobniej… Wszyscy wiemy, w jaki sposób UFC funkcjonuje. Rzadko kto zostaje po odniesieniu trzech przegranych, a ja chcę zostać, więc muszę wygrać - mówi w rozmowie z portalem MMAfighting sam zainteresowany.

 

Stawka jest ogromna. Gabriel Gonzaga wyjdzie do ośmiokątnej klatki, starając się utrzymać angaż w UFC. Mirko Filipovic chce wygrać po to, by móc z czystym sumieniem oglądać swoje odbicie w lustrze. - To definitywnie będzie jedna z najważniejszych walk w moim życie. Chcę się zrewanżować i go pokonać. To motywuje mnie do ciężkich treningów, motywuje mnie do walki - dodaje Cro Cop.

 

W 2007 roku dewastującym kopnięciem w głowę popisał się Brazylijczyk, ale do momentu rewanżowego starcia wiele zdążyło się już wydarzyć. Napao pokonał wtedy Chorwata jego własną bronią, odnosząc spektakularne zwycięstwo już w pierwszej rundzie. Jak przebiegnie ich druga konfrontacja? Według bukmacherów, większe szanse na opuszczanie oktagonu z tarczą ma Gonzaga (1,54), ale Filipovic (2,30) to chodzący profesor MMA. Walcząc z nim, chwilowe rozluźnienie szybko można przypłacić bolesnym nokautem. - Nie oglądałem jego pojedynków, ale niektórzy z moich znajomych je widzieli i powiedzieli mi, że świetnie sobie radził - tłumaczy Gonzaga, nawiązując do dwóch ostatnich zwycięstw Chorwata nad Satoshim Ishii.

 


Kategoria: Inne
Komentarze (0)