Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Michał Jurecki: Dla nas to jeszcze nie koniec

Michał Jurecki: Dla nas to jeszcze nie koniec

Inne | 19 kwietnia 2015 22:14 | Damian Wiśniewski

fot. Paulina Siewierska

O fantastycznym wyczynie, czyli awansie Vive Tauronu Kielce już dzisiaj pisaliśmy, pora na przegląd tego, co do powiedzenia mieli bohaterowie tego widowiska. Pod wrażeniem mistrzów Polski był szczególnie szkoleniowiec Vardaru


Raulo Gonzalez zaczął swoją wypowiedź od chwalenia obu zespołów. Uznał nawet kielczan jedną z najlepszych ekip na świecie. - Chciałbym pogratulować drużynie z Kielc, zagrała świetnie w obu spotkaniach. Życzę jej powodzenia w Final Four. Oczywiście, chcieliśmy osiągnąć więcej, ale graliśmy z jedną z najlepszych drużyn na świecie i uważam, że dwukrotnie zaprezentowaliśmy się dobrze. Swoją szansę straciliśmy w Skopje, i choć walczyliśmy cały czas tutaj w Kielcach, to nie udało się wygrać. Gratuluję jednak moim chłopakom, dla mnie to oni są najlepsi – dodał szkoleniowiec Vardaru.


Ten dwumecz był wyjątkowy dla dwóch panów o nazwisku Dujszebajew. Alex na co dzień gra dla Vardaru, Tałant trenuje Vive. - Gratulacje dla Vve, jednej z najlepszych drużyn w Europie. W końcu w tym sezonie przegrała tylko jedno spotkanie. Też uważam, że to w Skopje głównie przegraliśmy ten dwumecz. Dziś nasza gra nie wyglądała źle, gorzej niestety wynik – powiedział ten pierwszy z nich.


Szkoleniowiec mistrzów Polski był z kolei zadowolony z gry swojego zespołu, choć dało się wyczuć spore niezadowolenie z powodu czerwonej kartki Michała Jureckiego. - Gratuluję moim zawodnikom, którzy zgrali świetne, trudne spotkanie. Szkoda, że mój przyjaciel Raul i syn Alex nie mogą zagrać w Final Four, bo mają bardzo dobrą drużynę, życzę im wszystkiego najlepszego. Chciałbym bardzo podziękować naszym kibicom, stworzyli najlepszą atmosferę, od kiedy tutaj pracuję. Zagraliśmy dobrze w ataku, ale gorzej w obronie. Jestem trochę niezadowolony z postawy Michała Jureckiego, który otrzymał czerwoną kartkę. Do końca należy grać z szacunkiem do przeciwnika. Teraz czeka nas dzień odpoczynku, od wtorku koncentrujemy się już na turnieju finałowym Pucharu Polski – powiedział Tałant Dujszebajew.


Na konferencji prasowej głos zabrał również Karol Bielecki. - To było zacięte spotkanie, bardzo dużo kosztowała nas walka o wynik do samego końca. To była dobra, twarda gra. Awansowaliśmy i to jest dla nas najważniejsze. Myślami jesteśmy już przy Final Four Pucharu Polski w Warszawie, nasz kolejny krok to to trofeum – powiedział doświadczony rozgrywający.


Następnie z dziennikarzami spotkali się również inni zawodnicy Vive Tauronu. Wypowiedział się między innymi Sławomir Szmal. - U siebie Vardar nie pokazał pełni możliwości, moim zdaniem dzisiaj zagrał dużo lepiej. Nie w każdej akcji udawało nam się to, co zaplanowaliśmy, ale potrafiliśmy utrzymać nerwy na wodzy. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego dwumeczu i chcielibyśmy w każdym spotkaniu takich emocji. Byliśmy całkowicie skoncentrowani na tej rywalizacji, wylaliśmy wiele potu, wiele sił nas to kosztowało. Ten awans to świetna promocja dla regionu i kraju. Cieszmy się, że polski zespół znów zagra w final four Ligi Mistrzów – dodał od siebie bramkarz Vive.


Michał Jurecki z kolei nie przykłada aż tak dużej wagi do otrzymanej przez siebie czerwonej kartki. - Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Przecież nikt nie mógł oczekiwać, że Vardar położy się na parkiecie i odda nam ten mecz. Zachowaliśmy spokój i daliśmy sobie radę. Trudniejsze momenty były wtedy, kiedy Vardar potrafił doprowadzić do remisu, ale i tak zagraliśmy nieźle w obronie i daliśmy sobie z tym radę. Czerwona kartka? Piłka ręczna to męski sport, są spotkania, w których zespół otrzymuje dużo dwuminutowych kar, są takie, że nie ma ich w ogóle. Czerwone kartki również się zdarzają. Krok po kroku idziemy na przód i realizujemy swoje cele. Mamy to, czego chcieliśmy, ale to jeszcze nie koniec – dodał od siebie popularny „Dzidziuś”.


Z Kielc dla SPORT4FANS, Damian Wiśniewski
Twitter:
@Wisniewski_D2

 


Kategoria: Inne
Komentarze (0)