Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Nafciarze przeszli Zaporę i dołączyli do Vive

Nafciarze przeszli Zaporę i dołączyli do Vive

Inne | 25 kwietnia 2015 22:08 | Damian Wiśniewski

fot. Damian Wiśniewski

Niespodzianki nie było i obsada jutrzejszego finału będzie najlepszą z możliwych. Mistrz Polski zagra z wicemistrzem Polski, choć ten drugi miał dzisiaj naprawdę bardzo trudną przeprawę.


Spotkanie od samego początku było prowadzone w bardzo wysokim tempie. Obie drużyny jakby na chwilę zapomniały o grze obronnej i skupiły się przede wszystkim na zdobywaniu goli. Efekt był taki, że po 20 minutach gry obejrzeliśmy aż 30 trafień, a na tablicy wyników widniał remis. Po stronie płockiej prym wiódł zwłaszcza Nemanja Zelenović, w Azotach rozkładało się to na większą liczbę zawodników (Prce, Sobol, Krajewski).


Z biegiem czasu dawały już znać wyższe umiejętności płockiej ekipy i na przerwę schodziła ona z pięciobramkowym prowadzeniem. Bardzo dobrą skutecznością wykazał się Ghionea, który w drugim kwadransie tej części gry strzelił trzy gole, a kroku starali się mu dotrzymywać Montoro, Syprzak i Jurkiewicz.


Druga część gry była już wyrównana przez cały jej okres trwania, a w pewnym momencie Azoty solidnie postraszyły faworyzowanego przeciwnika. Duża w tym była zasługa Sebastiana Zapora, który co chwile fantastycznymi interwencjami powstrzymywał nacierających rywali. Pod koniec spotkania strata zespołu z Puław zmniejszyła się do zaledwie dwóch trafień i można było spodziewać się małej sensacji.


Na szczęście dla płocczan sprawy w swoje ręce wziął Marcin Wichary, który może nie zaliczył tylu świetnych interwencji co Zapora, ale to między innymi dzięki niemu udało się utrzymać tę wygrana do samego końca. Finał Vive – Wisła to najlepsze możliwe rozwiązanie i możemy już powoli zacierać ręce. Początek jutro o 17:30.


Orlen Wisła Płock – Azoty Puławy 40:37 (23:18)

Kategoria: Inne
Komentarze (0)