Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Nie będzie polsko-węgierskiego pojedynku. Veszprem rywalem Barcelony w finale

Nie będzie polsko-węgierskiego pojedynku. Veszprem rywalem Barcelony w finale

Inne | 30 maja 2015 19:46 | Damian Wiśniewski

fot. EHFM

Nie będzie tego, czego chcieli kibice Vive i Veszprem, czyli bezpośredniego starcia tych dwóch ekip. Obie oczywiście chciały się ze sobą spotkać dopiero w finale, ale tylko Węgrzy wykonali swoje zadanie prawidłowo. W drugim półfinale pokonali THW Kiel i to właśnie z tą drużynę kielczanie zmierzą się o brąz.

 


Drugi półfinał lepiej rozpoczęli zawodnicy THW Kiel. Zespół z Niemiec dość szybko objął prowadzenie nawet trzy bramkowe, a duży udział miał w tym oczywiście bramkarz, który kilkoma nieprawdopodobnymi interwencjami pozwalał pomyśleć, że tak naprawdę wciąż przebywa Danijel Sarić (choć trwało to bardzo krótko). Zawodnik Barcelony zapewne świętował już z kolegami awans do finału, a Andreas Palicka robił co mógł, by zatrzymywać akcje Węgrów i robił to skutecznie.


Ci jednak z minuty na minutę wyglądali coraz lepiej. Świetnie wyglądał światowej klasy prawy rozgrywający, Laszlo Nagy i to on głównie poprowadził zespół do tego, by udało się najpierw doprowadzić do remisu, a następnie, jeszcze przed przerwą, wyjść na prowadzenie. Ogólnie gra była bardzo zacięta, nie brakowało co chwilę ostrzejszych starć, a sędziowie z Macedonii nierzadko korzystali z możliwości indywidualnego karania zawodników.


W zespole Kiel szalał przede wszystkim Aron Palmarsson, który do pięciu goli (stuprocentowa skuteczność), dorzucił również jedną asystę. To jednak nie wystarczyło na to, by Niemcy do przerwy prowadzili i na tablicy wyników widniał remis. Po przerwie zawodnicy z Węgier zaczęli sobie fantastycznie układać to spotkanie.


W grze wychodziło im praktycznie wszystko. Czy to atak pozycyjny, czy kontratak. Obrona była naprawdę solidna, a jeśli już któremuś z zawodników ekipy niemieckiej udawało się przez nią przedrzeć, to na posterunku było Mirko Alilović, który bardzo dobrze spisywał się już pod koniec pierwszej części gry.


Nie będzie więc polsko-węgierskiego pojedynku w Kolonii. Obie drużyny wzajemnie bardzo się lubią i przed turniejem niejednokrotnie podkreślały, że chciałyby wystąpić razem w finale. No cóż, Veszprewm wywiązało się ze swojego zadania i przy obecności swoich fantastycznych kibiców zagra o złoto. A mistrzom Polski została walka o brązowy medal z THW Kiel. Obie ekipy będą chciały w jakiś sposób się zrehabilitować i podejdą do tego meczu wyjątkowo zmotywowane. Ty tylko zapowiada nam wielkie granie, bo klasy ani jednym ani drugim odmówić nie można.


Na finał szczególnie zapraszać nikogo raczej nie trzeba.


THW Kiel – MKB-MVM Veszprem 27:31 (13:13)

Kategoria: Inne
Komentarze (0)