Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Powtórka z rozrywki, Vive znów ogrywa Kiel w meczu o trzecie miejsce!

Powtórka z rozrywki, Vive znów ogrywa Kiel w meczu o trzecie miejsce!

Inne | 31 maja 2015 17:03 | Damian Wiśniewski

fot. Paulina Siewierska

Mówią, że jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma, ale jeśli oznacza to miejsce na podium, to o tej pierwszej rzeczy można zapomnieć. Może nie całkiem, bo Vive w przyszłym roku będzie chciało zrobić jeszcze więcej, ale na razie wszyscy możemy się cieszyć. Mistrzowie Polski są trzecią drużyną Europy.

 


Pierwsza połowa różniła się od tego, co prezentowali kielczanie w meczu z Barceloną, choć nie we wszystkim. Kielczanie wciąż popełniali bardzo dużo prostych błędów w ataku, często wyrzucali piłki w aut lub oddawali je do rąk rywali, ale tę różnicę, o której mówiliśmy zrobił Sławomir Szmal. Reprezentant Polski wczoraj miał bardzo duże problemy z tym, żeby zaprezentować się ze swojej najlepszej strony, ale przez całą pierwszą część gry zaliczył kilka świetnych interwencji i utrzymał skuteczność w tym aspekcie na poziomie 35%.


Mistrzowie Polski mieli problemy z dokładnością w ataku, ale trzeba powiedzieć, że gdyby nie twarda gra defensywna, to świetna dyspozycja Sławomira Szmala mogłaby się zdać na naprawdę niewiele. Często udawało się wybijać z rytmu nadciągających rywali i blokować ich uderzenia, choć i tak było tego za mało, żeby na przerwę schodzić z prowadzeniem. Albo inaczej – za mało było dobrej gry w ataku.


Tego z kolei nie brakowało tuż po rozpoczęciu drugiej części, choć niestety działało to w obie strony. W czwartej minucie po wznowieniu gry byliśmy już po obejrzeniu po trzech goli jednych i drugich. W miarę upływu czasu polska drużyna budowała sobie przewagę, która oscylowała w granicach dwóch goli. Co prawda około 45 minuty gry znów mieliśmy remis, ale gracze ze Świętokrzyskiego nie potrzebowali specjalnie dużo czasu, by znów prowadzić.


Tak, jak w poprzednim meczu kielczanie stracili w ostatnich dziesięciu minutach gry, tak w meczu o trzecie miejsce właśnie w tym okresie czasu zapewnili sobie miejsce na podium najlepszych klubowych zespołów w Europie. Wyszli nawet na cztero bramkowe prowadzenie, które co prawda niedługo potem zmalało, ale nie na tyle, by Kiel mogło wyrwać medale.


KS Vive Tauron Kielce - THW Kiel 28:26 (12:12)

 

Z Kolonii dla SPORT4FANS, Damian Wiśniewski

Kategoria: Inne
Komentarze (0)