Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Krwawa obrona pasa. Perfekcyjna Jędrzejczyk pisze historię

Krwawa obrona pasa. Perfekcyjna Jędrzejczyk pisze historię

Inne | 21 czerwca 2015 19:10 | Patryk Pankowiak
Mocnie kopnięcie Jędrzejczyk
fot. facebook.com/joanna.jedrzejczyk
Mocnie kopnięcie Jędrzejczyk

Pani Profesor - proponujemy, by właśnie taki pseudonim przypisać Joannie Jędrzejczyk. Olsztynianka, 20 czerwca na gali UFC w Berlinie po raz pierwszy w historii broniła pasa mistrzowskiego i dała walkę, która na długo zapadnie w pamięci. Jeżeli można powiedzieć o kimś, że przynosi chwałę Polsce, Jędrzejczyk jest tego najlepszym przykładem.

 

Jessica Penne chciała szukać swoich szans w parterze, ale obrończyni tytułu idealnie przewidywała intencje Kalifornijki. O ile w pierwszej rundzie specjalistka od jiu-jitsu stwarzała zagrożenie 27-latce, kilka chwil później była już w głębokiej defensywie. - Przed rozpoczęciem walki mówiłam, że mam w zanadrzu szereg niespodzianek. Mocno kopałam i to mogło zaskoczyć Penne - mówiła na konferencji prasowej Jędrzejczyk, najlepsza zawodniczka MMA w kategorii wagowej do 52 kilogramów.

 

Właśnie po tym, jak 32-letnia Amerykanka zainkasowała potężnego front kicka, zachwiała się na nogach. Dla mistrzyni był to jasny znak - pora podkręcić tempo i ruszyć do ofensywy. - Słuchałam mojego narożnika i trenerów. Mówili, żebym biłam jedno, dwa uderzenia, a nie kilka naraz. Kluczem do sukcesu był odpowiedni plan walki - tłumaczyła Joanna Jędrzejczyk. Twarz Penne zalała krew.

 

Pretendentka przetrwała drugie pięć minut, ale wychodząc do trzeciej rundy, wyglądała tragicznie. Obrażenia zadawane przez Polkę coraz bardziej się pogłębiały. Świetnie przygotowana pod kątem motorycznym 27-latka mądrze kontrolowała przebieg pojedynku i systematycznie obijała przeciwniczkę. Ambitna Kalifornijka przestała odpowiadać na ciosy w końcówce odsłony i sędzia uczynił to, co od pewnego momentu było nieuniknione - ogłosił zwycięstwo Jędrzejczyk.

 

Ciężka praca i kunszt Polki oraz hart ducha Amerykanki zostały docenione przez włodarzy amerykańskiej organizacji. UFC przyznało obu paniom bonusy za walkę wieczoru w wysokości 50 tysięcy dolarów. JJ nie kryła radości, ale dodała również: - Nie wszystko kręci się wokół pieniędzy. Jeśli będziesz ciężko pracować, poświęcisz wszystko MMA, wówczas zostaniesz mistrzynią. Nie wtedy, kiedy będziesz myśleć o wypłacie - tłumaczyła.

 

Olsztynianka w szatni odebrała telefon od prezydenta UFC, Dana White'a. - Pięć minut temu płakałam, ponieważ zdałam sobie sprawę, jak cudowny jest dla mnie ten rok - mówiła na konferencji prasowej obrończyni tytułu wagi słomkowej. Polka legitymuje się nieskazitelnym rekordem 10-0. Jessica Penne poniosła czwartą porażkę w MMA. - Dziękuję wszystkim za wsparcie i bardzo miłe przyjęcie w Berlinie. Dopingowali mnie moi bliscy. Walczyć tutaj, było czymś niesamowitym - dodała Joanna Jędrzejczyk.

 

Współpraca - Hubert Błaszczyk.

 


Kategoria: Inne
Komentarze (0)