Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Finał Ligi Światowej nie dla Polaków!

Finał Ligi Światowej nie dla Polaków!

Inne | 18 lipca 2015 22:23 | Krzysztof Brzeziński
Radość reprezentacji Francji po meczu z Polską.
fot. http://worldleague.2015.fivb.com/
Radość reprezentacji Francji po meczu z Polską.

 Nieobliczalna reprezentacja Francji okazała się być czarnym koniem turnieju w Rio! Drużyna, która do Final Six weszła z barażów ograła dziś mistrzów świata i w finale powalczy z Serbią.
 

O 15:00 polskiego czasu rozpoczęło się spotkanie Serbii z USA. Faworytem pojedynku była oczywiście drużyna ze Stanów Zjednoczonych, jednak podbudowani wczorajszym zwycięstwem nad Polską Serbowie od początku chcieli napsuć dużo krwi drużynie USA i jej kibicom. Pierwszy set to gra punkt za punkt i tylko indywidualne błędy zawodników spowodowały porażkę USA w pierwszym secie. Drugi set to na początku duża przewaga drużyny z Ameryki Północnej, która została roztrwoniona już przed pierwsza przerwą techniczną. Serbowie wyszli później na trzypunktowe prowadzenie i mimo że siatkarze Stanów próbowali odrobić straty za każdym razem gdy był już remis Serbowie znów odskakiwali na trzy oczka. Wiadomo było że przy stanie 2:0 dla Serbów Amerykanie muszą wziąć się mocno w garść i wygrać przynajmniej trzeciego seta. Jednak styl w jakim go wygrali powodował że kibice wiedzieli już że ten mecz szybko sie nie skończy. Na przewagi 27:25 i gramy dalej. Czwarty set dość spokojnie wygrany przez Amerykanów i mamy tie-breaka. A w nim niesamowite emocje! Dość powiedzieć że Amerykanie wygrywali 10-6 i właśnie wtedy trener Serbów Nikola Grbić wziął challenge, który okazał się kluczowy. Serbowie wrócili do gry i wygrali piątego seta 15-12 a cały mecz 3-2 i to oni zagrają jutro z Francuzami.
 

Przegrana mimo ogromnej walki.
 

Inny przebieg miało spotkanie, w którym Polska grała z Francją. W pierwszym secie dobrze graliśmy mniej więcej do drugiej przerwy technicznej. Później w grze naszego zespołu coś sie zacięło i ostatecznie przegrywamy 25:23. Problemy zaczęły się po drugim secie i dość gładkiej porażce mimo walki w końcówce i doprowadzenia do stanu 24:23. Trzeci set to partia, w której widzieliśmy namiastek formy z mistrzostw świata rok temu. Wygrana 19:25 i zapowiadał się podobny scenariusz jak w pierwszym meczu półfinałowym. Tak też było i kibice zasiadający w Maracanãzinho w Rio de Janerio oglądali drugi mecz z pięcioma setami tego dnia. Czwartego seta wygraliśmy 22:25 dość pewnie prowadząc grę przez cały okres trwania tego seta. Oba mecze miały jednak jeszcze jeden wspólny element. Oba zespoły, które wyciągnęły wynik ze stanu 2:0 na 2:2 przegrały piąty set. Francuzi już na początku wypracowali sobie 2 punkty przewagi. Gdy w końcówce jednak odskoczyli nam na trzy punkty i wygrywali 13:10, chyba żaden kibic nie spodziewał się że nasi zawodnicy doprowadza do stanu po 14. Długo jednak na rozstrzygnięcie nie trzeba było czekać i cudu Polaków nie było. Przegrywamy piątego seta 17:15 i żegnamy się z finałem Ligi Światowej w 2015 roku. Antiga wrócił do ustawienia z Mateuszem Miką, który był naszym drugim najlepszym graczem w tym spotkaniu. Najlepiej punktował Bartosz Kurek, który zdobył aż 28 punktów. Na oceny przyjdzie jeszcze czas ale już dziś można zadać pytanie czy aby na pewno Antiga nie popełnił błędu grając wczoraj cały mecz pierwszą szóstką, robiąc tylko małe zmiany?
 

Zagramy o brąz.
 

Trzeba ochłonąć, pozbierać się i odpocząć, jeżeli w ogóle chcemy zdobyć medal tegorocznej edycji Ligi Światowej. Już o 14:10 czasu polskiego zagramy jutro z USA o brązowy medal tej edycji Ligi Światowej. Finał zaplanowano na 16:30, a zagrają w nim reprezentacja Francji z Serbią. Jedno jest pewne medal jest w naszym zasięgu ale rywal jest z najwyższej światowej czołówki.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)