Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Francja po raz pierwszy! Polska bez medalu

Francja po raz pierwszy! Polska bez medalu

Inne | 19 lipca 2015 23:20 | Krzysztof Brzeziński
Francja celebruje wygrana w LŚ 2015
fot. http://worldleague.2015.fivb.com/
Francja celebruje wygrana w LŚ 2015

Reprezentacja Francji po raz pierwszy w historii wygrała rywalizację w Lidze Światowej! W wielkim finale Trójkolorowi pokonali Serbów 3:0. Polska swoją przygodę z tegoroczną Ligą Światową kończy na czwartym miejscu przegrywając bez stylu z USA w meczu o trzecie miejsce.
 

Oba spotkanie, które odbyły się dziś w stolicy Brazylii miały podobny przebieg. Dwa pierwsze sety w obu spotkaniach padły łupem późniejszych zwycięzców obu spotkań, mniej więcej bez żadnych problemów. Gdy jednak i Polska i Serbia w trzecim secie chciały sie jeszcze podnieść do walki obie drużyny prowadzące w spotkaniach potrafiły uciąć pogoń i zakończyć mecz. Gorzej to wyglądało w przypadku reprezentacji Polski, która w końcówce trzeciego seta prowadziła nawet 23:19. Podobnie było z Serbami w finale z Francją. Serbom wychodziło wszystko w trzecim secie, lecz w końcówce zostali dogonieni i sprowadzeni na ziemię. Gratulację dla Francuzów, którzy okazali sie prawdziwym czarnym koniem tych rozgrywek a w pokonanym polu zostawili m.in. mistrzów świata.
 

Ostateczne podsumowania tej edycji Ligi Światowej.
 

Bilans naszej kadry w tych rozgrywkach łącznie z fazą Final Six to 9 zwycięstw i 7 porażek. Przegrywaliśmy nie z byle kim, bo dwa razy na ternie USA i raz na własnym z tą reprezentacją oraz z Iranem na wyjeździe. W Rio było troszkę gorzej tam aż trzy porażki z rzędu z Serbią, Francją i USA. Momentami nasza gra naprawdę nie wyglądała źle, a mecze z tak dobrymi rywalami pozwoliły nabrać dużo doświadczenia. Zauważyć jednak można było braki w kondycji i przygotowaniu fizycznym naszej kadry. Miejmy nadzieje, że to zostanie poprawione przed wrześniowym Pucharem Świata. Do najlepszej drużyny tegorocznej Ligi Światowej zostali wybrani kapitan naszej kadry- przyjmujący Michał Kubiak oraz libero Paweł Zatorski. Co bardzo dobrze świadczy o naszej reprezentacji i pokazuje że nasi zawodnicy są doceniani i bardzo chwaleni mimo ostatecznej porażki. Obok nich do najlepszych zawodników Ligi Światowej zostali wybrani: rozgrywający Benjamin Toniutti (Francja), atakujący Aleksandar Atanasijević (Serbia), przyjmujący Ervin N'Gapeth (Francja) oraz środkowi: Maxwell Holt (USA) i Srecko Lisinac (Serbia). Najlepszym graczem, czyli MVP został Ervin N'Gapeth.
 

Nie ma co płakać na rozlanym mlekiem.
 

W przypadku reprezentacji Polski priorytetową imprezą w tym sezonie będzie Puchar Świata. A przecież w Japonii nie zobaczymy ani Francji, ani Serbii. Włosi odpadli w fazie grupowej a z Amerykanami graliśmy w meczu o trzecie miejsce i idąc za słowami Antigi brakuje nam do nich niewiele. Nie można więc długo płakać po przegranej w Rio i tak zajęliśmy dobre czwarte miejsce, jak na to w jakiej grupie graliśmy choćby w pierwszej fazie rozgrywek. Na pewno jest to dobre sprawdzenie kadr przed dalszą częścią sezonu reprezentacyjnego. Do kadry doszedł znakomity w tej edycji Mateusz Bieniek, paru zawodników takich jak Buszek, Mika czy Drzyzga udowodnili swoja przydatność i potwierdzili miejsce w kadrze. Kadra może być też dużo silniejsza po powrocie Karola Kłosa, który z powodu kontuzji oglądał poczynania kolegów z trybun. Niewątpliwie to właśnie jego brakło w kluczowych momentach niektórych meczów pod siatką. Do poprawy jest przyjęcie, które totalnie zepsuł nam choćby mecz o trzecie miejsce z USA. Dobrym eksperymentem okazało się przesunięcie Bartosza Kurka z przyjmującego na atakującego. To właśnie to niego grane było dużo piłek sytuacyjnych, przy których Kurek w większości się spisywał. Podsumowując więc cały występ naszej reprezentacji w tegorocznej Lidze Światowej trzeba brać pod uwagę przyszłościowe cele naszej kadry. Pod tym względem wiemy co mamy robić i nad czym popracować. Sama gra zła nie była i naprawdę w dużym procencie czasu naszą kadrę oglądało się bardzo dobrze. A to że czwarte miejsce? Cóż czasami w sporcie przyda się jakiś zimny prysznic by mieć motywację i później sportową złość do walki o jeszcze większe cele.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)