Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Witaj w dolinie klaunów

Witaj w dolinie klaunów

Inne | 25 lutego 2013 12:02 | Jakub Kacprzak

fot. Jakub Kacprzak

Jeśli Hollywood szukałoby idealnego miejsca na nakręcenie kolejnego filmu o ataku zombie to mam dla nich doskonałą propozycję. W Łodzi znajdą bezmózgie istoty bez problemu, a sam krajobraz miasta w niektórych miejscach jest mocno apokaliptyczny. Nie trzeba będzie wydawać milionów na efekty specjalne. Scenariusz też jest gotowy. Otóż wyobraźcie sobie sytuację tego typu. Miasto Tuwima może poszczycić się tym, że urodzili się tu, lub wychowali tacy sportowcy jak Maciej Lampe, Marcin Gortat, Adam Kszczot, Jerzy Janowicz, Marek Saganowski czy Jarosław Hampel. Łódź jest czwartym pod względem wielkości miastem w Polsce. Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że bliżej memu rodzinnemu miejscu do sportowej wsi niż wielkiej metropolii.


Jeśli spojrzymy na to co jak wygląda obecnie sytuacja pod względem infrastruktury i organizacji klubów to zobaczymy obraz nędzy i rozpaczy. Każdy patrzy tylko na swoje konto bankowe i pilnuje, by kwota na nim się zgadzała. Wyżej wymieniałem dwóch znakomitych koszykarzy jakimi są Gortat i Lampe. Logiczne byłoby, aby w Łodzi pilnowali tego, by młode talenty z naszego miasta miały gdzie się rozwijać. Tymczasem sytuacja wygląda tak, że nie ma tutaj żadnego seniorskiego klubu koszykarskiego. Widzew posiada jedynie drużynę kobiet, a ŁKS z koszykarskiego potentata stał się impotentem. A przecież nie tylko Lampe i Gortat są koszykarzami, którzy z Łodzią są związani. Młody talent Michał Michalak czy grający niegdyś w NCAA Paweł Malesa to także osoby, które występowały w ŁKS-ie. Niestety ślepa chciwość niektórych osób spowodowała, że Marcin Gortat odwrócił się od miasta i nie zorganizował swojego campu w swojej rodzinnej Łodzi.


Piłka nożna ledwo co żyje. Widzew jeszcze się trzyma, choć finansowo ich sytuacja wygląda niezwykle ciężko, a co gorsza miasto nie chce z nimi współpracować. Natomiast ŁKS to żywy trup. Zombie, które potrafi dokonać rzeczy niezwykłej. Każdy pieniądz przepadam tam niczym w czarnej dziurze. Szczerze mówiąc mam już serdecznie dość tego co dzieje się przy Al. Unii 2. Jako fan i były pracownik tego klubu muszę powiedzieć wprost, że to co zrobili z tym ponad stuletnim zespołem właściciele, pseudo prezesi i inni dziwni inwestorzy zakrawa o kpinę i chłostę. Przez kretynizm, zachłanność i wieczne okłamywanie wszystkich zasłużony klub upada. Nikt niestety nie chce z tym nic zrobić. Nikt nie wejdzie i nie wywali na zbity pysk ludzi pokroju Jarosława Turka czy Zbigniewa Domżała. Kpiną jest również to, że miasto forsowało pomysł budowy nowego stadionu. Skąd ŁKS miałby mieć pieniądze na wynajmowanie 16-tysięcznego obiektu skoro teraz nie stać ich żeby na mecz przychodziły trzy tysiące? Władze ŁKS-u są winni pieniądze wszystkim. Firmą ochroniarskim, Urzędowi Skarbowemu, piłkarzom, pracownikom i związkowi piłkarskiemu.


Łódź stała się doliną klaunów. Ludzie na wysokich stanowiskach to pozerzy i idioci. Prezydent Zdanowska zamiast porządnie zająć się swymi obowiązkami pokazuje, że prezydenturę równie dobrze mogłaby sprawować małpa ubrana w garnitur. Brakuje pieniędzy, infrastruktura jest na fatalnym poziomie. Ludzie chcący amatorsko uprawiać sport mają problem, bo brakuje sal rekreacyjnych do wynajęcia. Te, które są nie są pierwszej młodości, a co gorsza ceny są chore. Ja rozumiem, że są orliki, ale zimą, czy w momencie gdy leje deszcz ciężko jest pograć w siatkówkę czy koszykówkę. Całą sytuację idealnie obrazuje ten klip, choć nie związany ze sportem, to przesłanie ma idealne.



Kategoria: Inne
Komentarze (0)