Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Porażka Francji, Polska wciąż niepokonana! Drugi dzień Memoriału Wagnera za nami!

Porażka Francji, Polska wciąż niepokonana! Drugi dzień Memoriału Wagnera za nami!

Inne | 23 sierpnia 2015 18:47 | Krzysztof Brzeziński
Przedmeczowa koncentracja.
fot. Krzysztof Brzeziński
Przedmeczowa koncentracja.

Po dwóch sobotnich wynikach 3:0, kibice zgromadzeni w hali w Toruniu oczekiwali, iż niedzielne pojedynki będą bardziej wyrównane. W ciągu drugiego dnia również padły dwa takie same rezultaty - zarówno Japończycy, jak i Polacy triumfowali 3:1.
 

W trzecim meczu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera reprezentacja Trójkolorowych podejmowała reprezentacje z kraju Kwitnącej Wiśni. Już na początku spotkania, kibiców spotkała niespodzianka, ponieważ trener Francuzów dokonał dużej liczby zmian. Przede wszystkim od pierwszej piłki nie mogliśmy oglądać największej gwiazdy Trójkolorowych - Earvina Ngapetha. Na boisku zabrakło też środkowych - Kevina Le Rouxa i Nicolasa Le Goffa, atakującego Antonina Rouzier oraz przyjmującego Nicolasa Marechala. W ich miejsce Lament Tillie wstawił do pierwszej szóstki Jonasa Aguenira, Kevina Tillie, Juliena Lyneela, Francka Lafitte oraz Mory'ego Sidibe. W pierwszej szóstce Japonii wystąpiła tylko jedna zmiana w porównaniu do wczorajszego meczu z Polską. Trener Masashi Mambu zmienił środkowego Takashi Dekite na Akihiro Yamauchiego. Partia pierwsza na początku była wyrównana, na pierwszej przerwie technicznej Japończycy wygrywali 8:7. Po przerwie reprezentanci z kraju Kwitnącej Wiśni odskoczyli nawet na trzy punkty. Wtedy do gry wzięli się Francuzi, którzy już na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. W końcowej fazie seta przewaga Trójkolorowych wahała się między 3 a 5 punktów, cały set podopieczni Tilliego wygrali 25:20. Druga odsłona tej rywalizacji to gra punkt za punkt na początku seta. Na pierwszy time-out Francuzi schodzili z prowadzeniem 8:7. Po przerwie jednak Japończycy odskoczyli na dwa punkty i na drugiej przerwie to oni prowadzili 14:16. W końcówce seta podopieczni Mambu dołożyli jeszcze dwa punkty przewagi i wygrali drugiego seta 25:21. Trzecia partia przebiegała podobnie jak druga, Francuzi prowadzili grę jednak w końcówce to Japończycy odskoczyli i ponownie wygrali 21:25. Czwarty set to od początku ogromna dominacja Japonii, która widząc swoją szanse na pierwszą wygraną w Memoriale z każda piłka grała coraz lepiej. Podopieczni Mambu do drugiej przerwy technicznej stale powiększali przewagę, która wynosiła już 6 punktów! Końcówka to spokojna gra Japończyków i wygrana 25:19! Cały mecz Japończycy wygrywają 3:1 i zaczynają sie liczyć w walce o końcowy triumf w Memoriale.
 

Polska vs Iran

 

W pierwszej szóstce naszej reprezentacji pojawił się rozgrywający Grzegorz Łomacz w miejsce Fabiana Drzyzgi, była to jedyna zmiana naszego selekcjonera. Kovac w porównaniu do szóstki z wczoraj zmienił dużo więcej. W dzisiejszym meczu Iran zagrał w składzie: Marouflakrani, Ghaemi, Mousavi Eraghi, Ghafour, Mirzajanpour oraz Senobar. W porównaniu do wczorajszego spotkania Kovac zrezygnował z Mahmoudiego, Ebadipoura oraz Gholamiego.
 

Set I
Biało-Czerwoni długo wchodzili w niedzielny mecz z reprezentacją Iranu. Zawodnicy z Azji zaskoczyli naszą reprezentację dobrym blokiem na początku tego seta, co przyniosło im prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Przed przerwą mogliśmy przegrywać więcej, ale dobrą zagrywką popisał się Rafał Buszek, a tuż po przerwie zagrywka Grzegorza Łomacza pozwoliła nam odskoczyć na dwa punkty. Podopieczni Antigi prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:12, a po niej powiększyli przewagę nawet do pięciu oczek. Kryzys w końcówce seta spowodował jednak nerwy w końcówce seta. Nasza reprezentacja wygrała go jednak 25:23. Zagraliśmy na 65% w przyjęciu przy 40% zespołu z Azji. Gorsi natomiast byliśmy w ataku, gdzie przegrywaliśmy 52% do 43%. Dodatkowo odstawaliśmy w bloku, w tym aspekcie gry przegraliśmy 4:1. Najlepiej w naszej kadrze punktowali Kubiak i Kurek po 4 punkty.
 

Set II
Niestety nasi zawodnicy na początku drugiego seta kontynuowali kryzys z końcówki pierwszej partii. Pozwoliło to Irańczykom odskoczyć na cztery punkty. Po czasie wziętym przez Antigę i późniejszej przerwie technicznej nasza reprezentacja obudziła się z letargu i zaczęła mozolnie odrabiać starty. Na drugiej przerwie technicznej Iran prowadził dwoma punktami. Do stanu 20:18 gra toczyła się punkt za punkt, jednak skuteczna gra Iranu w końcowej fazie tego seta sprawiła, że polscy siatkarze przegrali drugiego seta tego spotkania 25:18. Na porażkę w tym secie złożył sie dobry pasywny blok Iranu oraz błędy własne naszych siatkarzy. Oddaliśmy Irańczykom aż 5 punktów przy tylko 2 oddanych przez Iran Polakom. Spadł procent dobrego przyjęcia z 65% do 57% przy aż 10% poprawie w tym aspekcie gry przez Iran(50%).Znów przegraliśmy w ataku, gdzie Iran miał 65% skuteczności przy 52% naszej kadry. Najlepiej w drugim secie punktował Bartosz Kurek, który zdobył 5 punktów.
 

Set III
Trzecia partia rozpoczęła się po myśli naszych zawodników. Odskoczyliśmy na 3 punkty przed pierwszą przerwą techniczną. Dobra zagrywka spowodowała, że przy prowadzeniu 13:8 Polaków, trener Iranu Kovac poprosił o czas dla swojego zespołu. Czas wzięty przez trenera Iranu nie pomógł jemu zespołowi, a Polacy skutecznie powiększyli prowadzenie i na drugiej przerwie prowadziliśmy już 16:10! Przerwa techniczna znów pomogła Biało-Czerwonym, którzy grając dobrze we wszystkich aspektach siatkarskiego rzemiosła wyszli nawet na prowadzeni 23:14. Ostatecznie wygraliśmy trzecią partię 25:15 i wyszliśmy na prowadzenie w całym spotkaniu 2:1. Genialnie w tym secie bo na 80% skuteczności, nasza kadra zagrała w ataku. Przyjęcie w tym secie sięgało aż 91%! To tylko świadczy o tym jak dobrze zagraliśmy w tym secie. Iran zagrał na swoim poziomie procentowym, jednak nie był w stanie zatrzymać polskiej lokomotywy. Ponownie najlepiej punktującym był Michał Kubiak. Kapitan naszej kadry w tym secie zdobył 7 punktów.
 

Set IV
Polska reprezentacja ewidentnie chwyciła wiatr w żagle po wspaniale zagranym trzecim secie. Od początku nasi zawodnicy wyszli na 2-3 punktowe prowadzenie, które po przerwie technicznej spokojnie utrzymywali gra punkt za punkt. Po przerwie przy zagrywce Kurka nasi odskoczyli nawet 7 punktów. Właśnie z taka przewagą schodziliśmy na przerwę techniczną, na której prowadziliśmy 16:9. Końcówka seta to spokojna gra punkt za punkt z małym zrywem drużyny z Azji, która zdołała odrobić dwa punkty. Ostatecznie wygrywamy tego seta 25:20 i cały mecz 3:1, a dzięki tej wygranej stajemy się głównym faworytem do wygrania całego Memoriału.
 

Więcej z hali w Toruniu wkrótce!


Kategoria: Inne
Komentarze (0)