Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Mamy kolejną Polkę w UFC! Podbije USA?

Mamy kolejną Polkę w UFC! Podbije USA?

Inne | 21 września 2015 20:00 | Krzysztof Mokrzycki
Kowalkiewicz spełnia marzenia i podpisuje umowę z UFC!
fot. wikipedia.org
Kowalkiewicz spełnia marzenia i podpisuje umowę z UFC!

Mamy w UFC mistrzynię w kategorii słomkowej, czyli Joannę Jędrzejczyk. Teraz zanosi się na to, że przy dobrych wiatrach niedługo w tej federacji dojdzie do „polskiego” pojedynku o tenże pas. Umowę z najlepszą organizacją świata podpisała bowiem ulubienica polskich kibiców, Karolina Kowalkiewicz!

 

Zawodniczka Gracie Barra Łódź przebojem wdarła się na scenę polskiego MMA. Wystarczyła zaledwie jedna zawodowa walka i zawodniczką zainteresowała się największa federacja w kraju, czyli KSW. Po podpisaniu umowy chyba nikt nie śmiał przypuszczać, że Kowalkiewicz tak szybko stanie się gwiazdą wszechstylowej walki wręcz. Serca kibiców łodzianka skradła już podczas swojego debiutu. W ostatnim miesiącu 2012 roku, podczas KSW 21, pokonała w efektowny sposób Paulinę Bońkowską, a co więcej, po gali obie panie zostały nagrodzone specjalnym finansowym bonusem za walkę wieczoru. W kolejnym starciu Karolina zdobyła tytuł mistrzowski w kategorii słomkowej (do 52 kg), poddając po nieco ponad minucie walki inną polską fighterkę, Martę Chojnoską.


Potem jednak było już coraz turniej. Kolejnymi przeszkodami na drodze do upragnionego UFC były: Simona Soukupova, Jasminka Cive oraz Mizuki Inoue. Najgłośniej w świecie było o pojedynku z ostatnią z wymienionych pań, do którego doszło w listopadzie 2014 roku na gali Invicta FC 9. Wygrana nad wysoko notowaną Japonką sprawiła, że polska zawodniczka wskoczyła do czołówki światowych rankingów. Swoją klasę udowodniła już przy pierwszej nadarzającej się okazji, pokonując na początku tego roku (podczas KSW 30) bardzo nieprzewidywalną i niebezpieczną Kalindrę Farię. Polka na zawodowych ringach nie zaznała jeszcze goryczy porażki, notując komplet siedmiu zwycięstw.


Paweł Kowalik, na co dzień pełniący rolę menadżera łodzianki w wywiadach przyznaje, że zainteresowanie ze strony największej organizacji świata było już wcześniej, ale dopiero spektakularna wygrana z Inoue sprawiła, że negocjacje nabrały tempa. A po zwycięstwie z Farią wszystko potoczyło się już błyskawicznie. Kością niezgody okazała się kwestia debiutu naszej reprezentantki. Obóz Kowalkiewicz naciskał bowiem, by premierowa walka odbyła się jeszcze w tym roku, co z kolei nie bardzo pasowało przedstawicielom UFC. Ostatecznie obie strony doszły do porozumienia i prawdopodobnie Karolina wyjdzie do oktagonu jeszcze w 2015 roku.


Kowalkiewicz dostała zgodę na odejście z KSW, a z kontraktu zwolniła ją także Invicta. Dlatego nie ma żadnych formalnych przeszkód, żeby Polka walczyła dla UFC.


Tym samym zawodniczka Gracie Barra Łódź poszła w ślady Jana Błachowicza, który kosztem pasa mistrzowskiego KSW w kategorii półciężkiej postawił na kontrakt w najsilniejszej lidze MMA na świecie. Wcześniej podobną drogą miał szansę pójść Khalidov, ale nie skorzystał z okazji, gdyż nie dogadał się w kwestii wynagrodzenia za występy, które, wedle słów agenta fightera, miało być niższe, niż pobiera w KSW. Kowalkiewicz początkowo będzie zarabiać mniej niż w kraju, ale z dobrymi rezultatami mają przyjść i lepsze pieniądze.


Aktualnie podopieczna trenera Marcina Rogowskiego jest notowana w ścisłej światowej czołówce zawodniczek, jeżeli mówimy o kategorii słomkowej. Nie jest jednak tajemnicą, że marzeniem Karoliny jest wskoczyć na sam jej szczyt. To nie będzie jednak łatwe, ponieważ mistrzynią w tej kategorii jest robiąca furorę za oceanem Joanna Jędrzejczyk.


Zresztą sama posiadaczka mistrzowskiego pasa powiedziała, że Kowalkiewicz to dla niej bulka z masłem. Do tych słów z śmiechem podchodzi obóz łodzianki i ma nadzieję, że dzięki wielkim umiejętnościom i ambicji Karolinie będzie dane po trzech walkach w UFC stanąć do walki o pas, niezależnie od tego, czy będzie dzierżyć go Jędrzejczyk czy ktokolwiek inny. W oktagonie zadecydują umiejętności, a nie słowa. Dlatego Kowalkiewicz nie jest bez szans na podbicie amerykańskiej sceny MMA.

 

Tylko KSW ma problem. Straciło przecież jeden ze swoich najlepszych produktów marketingowych, bo zawodniczka Gracie Barra Łódź nie tylko znakomicie walczyła i zwyciężała walki, ale także wyśmienicie prezentowała się poza galami, ukazując całej Polsce, że wojowniczka MMA prywatnie może być również piękną kobietą.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)