Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Mistrzowie dopingu przywitali mistrzów siatkówki [MINIREPORTAŻ]

Mistrzowie dopingu przywitali mistrzów siatkówki [MINIREPORTAŻ]

Inne | 24 września 2015 23:44 | Michał Chmielewski
Siatkarze za miesiąc chcą wrócić na Okęcie z medalami ME
fot. Michał Chmielewski
Siatkarze za miesiąc chcą wrócić na Okęcie z medalami ME

 Z ostatniej stacji pociągu na Okęciu łatwo było dziś dotrzeć do hali przylotów. Zamiast obserwować znaki śledziłem dwie biało-czerwone koszulki: trochę wyblakłego Kurka i zupełnie kolorowego Mikę. Wiedziałem, że idą w dobrą stronę. To jeszcze nie tłum, ale samolot planowo ma przecież wylądować dopiero za godzinę. Mimo to miejsc na ławkach w okolicy już nie ma. Janusz Uznański wita próbą mikrofonu.

 

Chwilę po siedemnastej, usiadłem. Po lewej krzątają się panowie w garniturach PZPS, ktoś niespiesznie rozkręca statyw kamery, inni z wyczekiwaniem obserwują tablicę rejsów. Ekscytacja. Wokół tymczasowo przygotowanej sceny coraz więcej fanów. Nie dziwi, że ten rejon terminala powoli zaczynały opanowywać kobiety i dziewczęta. Fanki. Wyposażone w dwa obowiązkowe kolory prowadzą dyskusje o turnieju, analizują porażkę z Italią i ewentualne szanse na awans do igrzysk olimpijskich w kolejnych terminach. Tym samym zajmują się dziennikarze.

 

Tłumek gęstnieje. Szeroki na około dwadzieścia metrów hol z każdą minutą staje się coraz większą przeszkodą dla podróżnych niezainteresowanych powitaniem siatkarzy. Trudno – ci na Okęciu i tak chwilowo byli w mniejszości. Na ekipę Antigi czekali młodzi, starsi, panowie, bogaci i ci w podartych spodniach, a także – w oczekiwaniu na swój samolot – koszykarki Basketu Gdynia. Z uznaniem kibicom przyglądali się też piłkarze ręczni Montpellier. Ale na ich sobotnim meczu z Vive ciszej wcale nie będzie.

 

Jak wita się przegranych-wygranych? Co śpiewa, jak reaguje? Może po prostu brawa? Bo przecież „nic się nie stało” to najgorsza ze złych piosenek, o czym rzecznik Związku nieśmiało wspomniał zgromadzonym. – Spokojnie, ten utwór jest zarezerwowany dla piłkarzy nożnych – rzucił któryś z kibiców. Humory dopisują. Nawet prezes Papke uśmiechnięty rozdawał autografy gawędząc z gośćmi wydarzenia. Podeszła kobieta z uwięzioną w wózku niepełnosprawną córką. Dziewczynka z wymalowaną na policzku flagą nie była w nim sama – towarzyszył jej pluszowy orzeł. Ten sam, który na polskich meczach siatkówki wybornie współpracuje z głosem Marka Magiery. Dla tej kibicki czwartek musiał być pięknym dniem. W ramach podziękowań za turniej przywiozły z mamą kosz czerwonych róż.

 

Są.

 

Kapitan z zeszklonymi oczami nie do końca wierzył, że na lotnisko ktokolwiek przyszedł. Mika na przemian uśmiechał się i przecierał dłońmi twarz. Możdżon nawet nie mrugał powiekami, a Kurek, gdyby mógł, powiedziałby: nie zasłużyliśmy. Około dwustu osób skanduje podziękowania. Szalpuk z Bieńkiem widzą ten fenomen po raz pierwszy. Stoją w rzędzie nie rozumiejąc dlaczego ktoś dziękuje im za przegraną. – Miało inaczej być, mieliśmy pić tu wspólnie szampana. Ale trudno, napijemy się w styczniu – powiedział Kubiak kibicom. I jeśli do tego momentu ktoś na Okęciu nie wiedział jeszcze, że właśnie wylądowali siatkarze, teraz z pewnością wyraźnie to usłyszał.

 

Za chwilę Mistrzostwa Europy. W kategorii „kibic” tytuł został już przyznany.

 

Tekst z autorskiego bloga chmielewski.blog.pl

 

Kategoria: Inne
Komentarze (0)