Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Vive zdało test przed sobotą

Vive zdało test przed sobotą

Inne | 06 paździenika 2015 20:05 | Damian Wiśniewski

fot. Facebook

W przerwie w meczach Ligi Mistrzów zespół Vive Tauronu Kielce rozegrał kolejne spotkanie ligowe. Po tym, jak pokonał na wyjeździe zabrzańskiego Górnika, tym razem podjął przed własną publicznością MMTS Kwidzyn. Mistrzowie Polski zwyciężyli pewnie, 38:28. 


Dla kielczan takie spotkanie było bardzo dobrym przetarciem przed sobotnim starciem z Kristianstad. Zespół z Kwidzyna od początku sezonu ligowego radzi sobie bardzo dobrze i zajmuje w tabeli trzecie miejsce. I w trakcie pierwszych dwóch kwadransów można było dostrzec, że nie jest to przypadek. Przyjezdni postawili twarde warunki i z bardzo dobrze dysponowanym Pawłem Kiepulskim długo nie pozwalali żółto-biało-niebieskim na odskoczenie na duży dystans.


Talant Dujszebajew miał do dyspozycji praktycznie wszystkich swoich zawodników, a szanse otrzymali dzisiaj również Mateusz Kus oraz Branko Vujović. Obaj potrafili pokazać się z dobrej strony, a mimo tego jeszcze na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy gospodarze prowadzili tylko trzema trafieniami.


Pod koniec pierwszej części gry i na początku drugiej po dwie minuty kary dostali Tomasz Klinger i Przemysław Zadura, co gospodarze skrzętnie wykorzystali. Michał Jurecki, Mateusz Kus i Mateusz Jachlewski strzelili po dwa gole, przed przerwą brylował Krzysztof Lijewski i kielczanie odskoczyli na dziewięć trafień. Do końca spotkania wynik balansował na granicy dziesięciu / jedenastu trafień różnicy i zespół z Kwidzyna wróci do domu bez punktów. Choć z dobrym wrażeniem po pierwszych 30 minutach już tak.


Innego rozstrzygnięcia niż dopisanie kolejnego kompletu punktów do swojego konta nikt w Kielcach nie brał pod uwagę, bo inaczej stać się zwyczajnie nie mogło. Mieszanka dwóch nowych zawodników z doświadczeniem gwiazd pokroju Jureckiego, Aguinagalde, czy Bieleckiego musiało dać triumf nad Kwidzynem, ale w sobotę rywal będzie mocniejszy. Kristianstad to zespół zupełnie innego pokroju, o czym niedawno mogła się przekonać wielka Barcelona. Triumfator ostatniej edycji Ligi Mistrzów z trudem wydarł triumf szwedzkiej ekipie i kielczanom również nie będzie łatwo. A po poprzednich meczach na kolejną stratę punktów pozwolić sobie nie mogą.


Vive Tauron Kielce – MMTS Kwidzyn 38:28 (19:14)

Kategoria: Inne
Komentarze (0)