Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Piotr Chrapkowski: Nie można zagrać perfekcyjnie całego meczu

Piotr Chrapkowski: Nie można zagrać perfekcyjnie całego meczu

Inne | 20 paździenika 2015 23:27 | Damian Wiśniewski

fot. Paulina Siewierska

W najciekawszym spotkaniu tej kolejki PGNiG Superligi Vive Tauron Kielce podejmowało przed własną publicznością Azoty Puławy i wygrało 41:38. Po meczu w obu ekipach nie brakowało pochwał kierowanych w stronę bramkarzy kieleckiej drużyny.


Azoty w tym sezonie spisują się dobrze, a przed tym meczem na koncie miały tylko jedną porażkę – z drugim pretendentem do tytułu, płocką Wisła. - Nastawialiśmy się na walkę a spotkała nas nauka. Dużą różnicę zrobili w meczu bramkarze. W pierwszej połowie Sławek Szmal odbił 10 piłek a nasi bramkarze tylko trzy. Po przerwie to, co zrobił Marin Sego z naszymi zawodnikami to była „masakra”. Chcemy wygrywać, na razie szło dobrze. Mówiłem chłopakom, że będą mieli możliwość konfrontacji z zawodnikami Ligi Mistrzów. Lekcja powinna wyjść na dobre. Każdy powinien zweryfikować swoją postawę na boisku – powiedział po wyraźnej przegranej w Kielcach trener Azotów, Ryszard Skutnik (za vtkielce.pl).


Goście stawiali opór kielczanom tylko przez około pierwszy kwadrans. Później gospodarze stłamsili ich zupełnie i dokładnie wypunktowali każdy błąd. - Zagraliśmy po prostu dobry mecz. Dobrze w bramce spisywali się Marin Sego i Sławek Szmal, wyraźnie odskoczyliśmy i kontynuowaliśmy naszą grę do końca. Nigdy nie jest tak, że cały mecz można zagrać perfekcyjnie. Mieliśmy jeden słabszy okres, ale potem kontrolowaliśmy to spotkanie. Przed tym meczem nie myśleliśmy jeszcze o Vardarze, tym będziemy zajmować się od jutra. Trzeba się dobrze przygotować, bo to arcyważny mecz. Dzisiaj zagraliśmy świetnie zawody, a jak robimy to u siebie, to nie musimy bać się nikogo – powiedział dziennikarzom Piotr Chrapkowski.


Wyczynu godnego zapamiętania dokonał dzisiaj Marin Sego. Chorwacki bramkarz przez ponad dziewięć pierwszych minut drugiej połowy nie puścił ani jednego gola. - Zagraliśmy naprawdę super mecz, myślałem nawet, że będzie on nawet trudniejszy. Pokazaliśmy, że jesteśmy świetną drużyną i, tak jak powiedziałem na konferencji, z każdym dniem jesteśmy coraz lepsi. Mam nadzieję, że równie dobrze zagramy z Vardarem. Zagraliśmy bardzo dobrze w obronie, a jeśli tak się dzieje, to bramkarzowi jest dużo łatwiej. W sobotę graliśmy z Barceloną, a po takim meczu zawsze następne spotkanie jest trudniejsze. Zrobiliśmy jednak super robotę w obronie i do tego wyprowadziliśmy szybkie ataki – dodał od siebie Chorwat.


Powodów do zadowolenia po meczu nie brakowało również trenerowi kieleckiej drużyny. - Możemy być zadowoleni po tym spotkaniu ze wszystkiego, z wyjątkiem wypadku Krzysztofa Lijewskiego. Na początku meczu Azoty pokazały swój wysoki poziom, a potem dzięki naszej grze w obronie udało nam się osiągnąć dobry wynik. Chciałbym pogratulować Sławkowi i Marinowi, który na początku drugiej połowy bronił każdy rzut przeciwnika. Obaj zagrali super mecz, kiedy bramkarze tak bronią, to drużynie łatwiej się wygrywa. To są bohaterowie tego spotkania – powiedział Talant Dujszebajew.


- Krzyśka Lijewskiego jutro czekają badania i wszystko będzie wiadomo – dodał na koniec trener Vive.


Z Kielc dla SPORT4FANS, Damian Wiśniewski.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)