Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Ofensywna niemoc Słoweńców. Sprawcy niespodzianki odpadają z ME!

Ofensywna niemoc Słoweńców. Sprawcy niespodzianki odpadają z ME!

Inne | 21 stycznia 2016 09:47 | Hubert Błaszczyk
Fantastyczni słoweńscy kibice.
fot. EHF/ZPRP
Fantastyczni słoweńscy kibice.

Przez cały turniej grali świetnie w obronie, ale nie potrafili przełożyć tego na atak. O kim mowa? O Słoweńcach, którzy po środowej porażce z Niemcami pożegnali się z mistrzostwami Europy w piłce ręcznej, które są rozgrywane w Polsce. Sprawcy niespodzianki przeciwko Hiszpanii wracają do domu niepocieszeni.


Ofensywna indolencja Słoweńców dziwi tym bardziej, że podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Katarze byli jedną z najlepszych drużyn w ataku. W fazie grupowej zdobyli 160 bramek, czyli średnio 32 na mecz! Po objęciu stanowiska przez Veselina Vujovica zmieniła się taktyka. Słoweńcy, podobnie jak Polacy mieli większą wagę przykładać do gry obronnej.


Na ten aspekt po porażce z Niemcami zwracał uwagę skrzydłowy, Goran Gajić. – Przez cały turniej nie graliśmy, tego co lubimy najbardziej. Bardzo duży problem sprawiało nam zdobycie 24-25 bramek. To bardzo dziwne, bo na mistrzostwach świata w Katarze mieliśmy najlepszy atak. Teraz skupialiśmy się na defensywie i było nam bardzo ciężko zmienić to – mówił rozczarowany.


Decydujące spotkanie rozpoczęło się dobrze dla Słoweńców. Po 10 minutach zawodnicy Veselina Vujovica prowadzili 5:2. Było to jednak trochę zamazanie prawdziwego obrazu gry. Niemcy w tym czasie grali dwukrotnie w osłabieniu. O ile gra w przewadze i o dziwo w osłabieniu wychodziła Słoweńcom całkiem nieźle – w obu przypadkach 60% skuteczności – to grając 6 na 6 zdobyli zaledwie 12 bramek.


- Stworzyliśmy sobie wiele szans, ale problemem był ich bramkarz, który zwłaszcza w pierwszej połowie bronił fantastycznie. On był bardzo zdeterminowany i pokazywał to na parkiecie. Czasami ma kluczowe znaczenie – mówił zrezygnowany David Miklavcic. Po chwili dodał: - To wstyd dla nas, nie jesteśmy szczęśliwi. Jedziemy do domu.


Większym problemem od Andreasa Wolffa (tylko 24% skuteczności odbitych piłek) były straty. Słoweńcy gubili piłki w bardzo korzystnych sytuacjach. Aż 30% ich ataków zakończyło się straceniem piłki. Zawodnicy Vujovica wykorzystali tylko jedną z czterech kontr. – Może powinniśmy grać szybciej i wykonywać więcej podań? – zastanawia się Miklavcic.


Słoweńcy na polskim EURO zremisowali jedno spotkanie z Hiszpanią. W pozostałych meczach ze Szwecją i Niemcami ponieśli porażki. Ich gra mogła się jednak podobać. Byli nieustępliwi w obronie i nieco toporni w ataku. Nie można odmówić im ambicji i woli walki. Dużo kolorytu wnosili słoweńscy kibice, którzy przez całe spotkanie w dużej liczbie dopingowali swoich ulubieńców. Na pewno będzie ich brakować w drugiej rundzie.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Zobacz również
Vid Kavticnik: Błędów było zbyt wiele
21-sty-2016

Kategoria: Inne
Komentarze (0)