Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Rewelacyjni Norwegowie pogromcami Polaków. Zabrakło agresji!

Rewelacyjni Norwegowie pogromcami Polaków. Zabrakło agresji!

Inne | 23 stycznia 2016 22:57 | Hubert Błaszczyk
Norwegowie pierwszymi pogromcami Polaków.
fot. Jakub Janecki
Norwegowie pierwszymi pogromcami Polaków.

Norwegia pokonała Polskę 30:28 w spotkaniu fazy głównej mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. – Rywale zagrali bardzo dobre spotkanie. U nas zabrakło agresji, byliśmy ospali – komentował na gorąco drugi trener, Jacek Będzikowski. Po sobotniej porażce nie ma jednak powodów do paniki. Dwa zwycięstwa dają awans Polakom do półfinału.


Norwegowie słabo weszli w spotkanie. Mieli problemy z czystą grą, a ich podstawowy obrońca – Erlend Mamelund szybko złapał dwie dwuminutowe kary. Polacy nie potrafili jednak wykorzystywać gier w przewadze. Co prawda nie przegrywali ich, ale remis, grając 6 na 5 trudno uznać za sukces. W dodatku słabo w bramce spisywał się Sławomir Szmal po 15 minutach nie odbił żadnego rzutu.


W 18 minucie Norwegowie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca spotkania. Fantastyczne zawody rozgrywał Robin Kent Tonnesen, a w kryzysowych momentach atomowymi rzutami popisywał się Espen Lie Hansen.


Polacy byli w stanie doprowadzić do nerwowej końcówki, ale w grze do pierwszego błędu lepsi okazali się Norwegowie. W trudnych momentach ratował ich Sander Sagosen i Robin Kent Tonnesen, który zdobył dwie najważniejsze bramki tego spotkania. – Jesteśmy szczęśliwi, dziś będziemy mocno świętować.Nie myślimy jeszcze o meczu z Francją. Przed nami Macedonia – mówił po meczu bohater Norwegów.


Czego zabrakło do zwycięstwa? Na pewno lepszej postawy w obronie i pomocy ze strony bramkarzy. Sławomir Szmal i Piotr Wyszomirski odbili w sumie 5 piłek, co daje zaledwie 14%. Ich vis a vis, Espen Christiansen nie grał wybitnego meczu, ale pomagał swojemu zespołowi w ważnych momentach, broniąc między innymi dwa rzuty karne. Były to pierwsze tego typu próby zmarnowane przez Polaków w tym turnieju.


28 zdobytych bramek świadczy o niezłej grze w ataku. Ta liczba jest jednak zgubna. Aż 19 trafień przypadło w udziale Karolowi Bieleckiemu i Michałowi Jureckiemu, którzy część z nich wypracowali po indywidualnych akcjach. Zabrakło schematów. Norwegowie szybko zorientowali się, że niezwykle groźne są dogrania do Kamila Syprzaka i całkowicie odcięli naszego kołowego od podań.


Porażka z Norwegią to zimny prysznic dla naszej reprezentacji. W kolejnych dwóch pojedynkach nie będzie miejsca na błąd. – Z Białorusią gramy o mistrzostwo Europy – zapowiada Rafał Gliński. My trzymamy go za słowo.


Polska – Norwegia 28:30 (15:16)


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Zobacz również
Polska - Norwegia 28:30 [GALERIA]
24-sty-2016

Kategoria: Inne
Komentarze (0)