Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Bohater Norwegów: To zaszczyt grać przed taką publiką. Uciszyliśmy ją!

Bohater Norwegów: To zaszczyt grać przed taką publiką. Uciszyliśmy ją!

Inne | 24 stycznia 2016 23:39 | Hubert Błaszczyk
Robin Kent Tonnesen w kluczowych akcjach.
fot. Jakub Janecki
Robin Kent Tonnesen w kluczowych akcjach.

- Graliśmy dobrze w ataku. Kreowaliśmy sobie wiele szans. Zdobywaliśmy bramki i Szmal nie miał zbyt wiele do powiedzenia – mówił po meczu z Polską, Robin Kent Tonnesen. Rozgrywający zagrał w sobotę przeciwko naszej reprezentacji fantastyczne spotkanie. Bohater Norwegów rzucił dwie ostatnie bramki, nie pozwalając Polakom na doprowadzenie do remisu.


- Zwycięstwo nad Polską to niesamowite uczucie. Wykonaliśmy nasz przedmeczowy plan w stu procentach. Nie spanikowaliśmy, kiedy słabo zaczęliśmy pierwszą połowę i musieliśmy odrabiać trzybramkową stratę. Wróciliśmy do gry i na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem. Druga połowa była potwierdzeniem naszej przewagi – mówił bohater Norwegów, Robin Kent Tonnesen.


Norweg komplementował polskich kibiców, ale miał też niekrytą satysfakcję, że do domu wracali w minorowych nastrojach. - Atmosfera była niezapomniana. 15 tysięcy polskich kibiców krzyczało i dopingowało swój zespół przez cały mecz. Niewielu zawodników ma okazję grać w takich pojedynkach w swoich karierach. To był zaszczyt grać przed nimi, ale miałem niekrytą satysfakcję, że przez ostatnie trzydzieści sekund trybuny zamilkły.


Norwegowie prowadzili przez całą drugą połowę. W ostatnich dwóch minutach Polacy zbliżali się do nich na dystans jednej bramki. Każdy błąd mógł sprawić, że zamiast zwycięstwa padłby remis. - Zagraliśmy bardzo dobrze ostatnie dwie minuty. Odpowiadaliśmy na trafienia Polaków. Nie mogli wyrównać. Ważny był tez powrót do obrony i twarda gra. Nie popełniliśmy błędu – przyznał Tonnesen.


W poniedziałek rozpędzeni Norwegowie zmierzą się z Macedonią. Po pierwszym pojedynku fazy głównej mają 6 punktów. Kluczowy dla nich będzie środowy mecz z Francją. Wcześniej jednak muszą pokonać niebezpieczny zespół z Bałkanów. - Każdy mecz jest ważny. Nie myślimy o spotkaniu z Francją. Na pierwszy ogień idzie Macedonia. Najpierw jednak czeka nas świętowanie, zabawa i radość z meczu z Polską. To bardzo ważne, żeby rozładować emocje. W niedzielę będziemy jednak skupieni w stu procentach na operacji Macedonia – zakończył Tonnesen.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Kategoria: Inne
Komentarze (0)