Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne KSW 37: Pudzianowski kontra Popek - sport czy tylko marketing?

KSW 37: Pudzianowski kontra Popek - sport czy tylko marketing?

Inne | 26 paździenika 2016 13:30 | Krzysztof Mokrzycki
Pudzian zawalczy w walce wieczoru.
fot. wikipedia.org,
Pudzian zawalczy w walce wieczoru.

Trzeciego grudnia w krakowskiej Tauron Arenie dojdzie do kolejnej gali - KSW37 Circus Of Pain. Walką wieczoru ma być pojedynek Mariusza Pudzianowskiego ze słynnym raperem, znanym przede wszystkim z Gangu Albanii Pawłem Rakiem. Czy będzie to typowy freak fight?



Wbrew pozorom popularny „Popek” wcale nie jest kompletnie zielony w walkach w klatce. Raper stoczył bowiem już dwie walki na mało znaczących galach, ale i tak doświadczenie w sportach walki przemawia w zdecydowany sposób za byłym strongmanem. Z tym jednak, że poważnych rywali, pokonanych przez Pudzianowskiego, można policzyć na palcach jednej ręki. Ostatnia porażka z Marcinem Różalskim pokazała, że przez te wiele lat w KSW u „Pudziana” wciąż nie widać na tyle znaczących postępów, aby w końcu dostał on szansę walki z Karolem Bedorfem o pas mistrzowski tej federacji. Jeśli teraz przegra z Popkiem, to można śmiało zakładać, że już takiej szansy się nigdy nie doczeka i już do końca kariery będzie trudzić się obijaniem kelnerów, tym bardziej, że przecież już w kuluarach mówi się o tym, że o rewanżu z nim marzy Marcin Najman.


Co może wnieść do klatki Popek? Ciężko powiedzieć, bowiem miał on sporą przerwę w wyczynowym sporcie, ale na plus można zapisać mu, że do pomocy w przygotowaniach rapera włączył się sam „Różal”, który ostatnio poddał Pudzianowskiego. Na wczorajszej konferencji prasowej pomiędzy oboma zawodnikami nie było widać wrogości, jedynie dało się wyczuć drobne żarciki w stronę czy to jednego, czy to drugiego zawodnika. W jednym obaj są jednak zgodni: żaden z nich nie zamierza odpuszczać i obaj chcą skończyć walkę już w pierwszej rundzie. Z jednej strony może oznaczać to, że obaj nie czują się na tyle mocni kondycyjnie, aby walczyć w pełnym wymiarze czasowym. O ile w przypadku Pudzianowskiego jest to problem znany powszechnie i od dosyć dawna, o tyle w kwestii Popka ciężko będzie cokolwiek powiedzieć o jego przygotowaniu fizycznym. W mediach jednak muzyk sprawia wrażenie człowieka, który nie bardzo przejmuje się zdrowym stylem życia, więc można mniemać, że i jemu będzie zależało na tym, aby jak najszybciej rozstrzygnąć sprawę. Podczas wywiadów Rak zapowiada, że wszystkich kibiców zaskoczy in plus. Na to też liczymy.


Na pewno kontrowersje, prócz samego zestawienia personalnego, wywołuje fakt, że walka ta będzie daniem głównym KSW 37. Gdy walkę o pasy będą toczyć choćby Borys Mańkowski czy Karol Bedorf, kibice będą oczekiwać na walkę tak naprawdę o pietruszkę, bo w najbliższym czasie żaden z panów nie dostanie na pewno walki o tytuł. To trochę niesprawiedliwe z punktu widzenia tych prawdziwych fighterów, którzy na MMA zjedli wręcz zęby. Wyobrażacie sobie bowiem, aby w UFC w walce wieczoru zafundowano fanom przykładowo pojedynek LeBrona Jamesa z Davidem Beckhamem? Pieniądze by się zgadzały, ale na pewno wszyscy stuprocentowi fani MMA byliby oburzeni takim obrotem sprawy.



Nie da się ukryć, że w sporcie liczy się obecnie pieniądz. Nawet jeśli dostępu PPV do gali nie wykupi część fanów prawdziwego MMA, to nadrobi to pewnie z nawiązką grupa ludzi, którzy po prostu są fanami czy to Popka, czy to Pudziana, ale, z całym szacunkiem dla tych kibiców, są oni zwyczajnie „laikami” w świecie sportów walki. KSW może liczyć na duże zyski z tej walki, ale obawiamy się, że prawdziwego sportu zobaczymy tam tylko cząstkę, a sam pojedynek można zinterpretować jako „walkę kur znoszących złote jaja”. Co nie oznacza, że nie chcielibyśmy się mylić.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)

Inne

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL