Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Popek kontra Pudzian. Kolejna "ostatnia" szansa strongmana

Popek kontra Pudzian. Kolejna "ostatnia" szansa strongmana

Inne | 29 listopada 2016 21:01 | Krzysztof Mokrzycki
Pudzian ponownie staje przed "ostatnią szansą"
fot. wikipedia.org,
Pudzian ponownie staje przed "ostatnią szansą"

Popek kontra Pudzian, czyli jedna z najważniejszych walk zbliżającego się KSW, w naszym kraju budzi spore zainteresowanie nawet pomimo niewielkiego doświadczenia zawodników, zwłaszcza popularnego rapera. Walka ta ma wielkie znaczenie zwłaszcza dla Pudzianowskiego, który jeśli chce jeszcze bawić się w miarę poważne MMA, to musi to starcie bezwarunkowo wygrać.

 

Popek jest człowiekiem, który nie stronił od wszelkiego rodzaju używek i nawet niespecjalnie się z tym kryje. Od pewnego czasu zarzeka się jednak, że chce prowadzić zdrowy tryb życia, i ponoć nie jest to związane tylko i wyłącznie z przygotowaniami do walki na KSW. Wiadomo nie od dziś, że w wyczynowym sporcie alkohol czy narkotyki zawsze obniżają wydolność, a polska organizacja jest, mimo wszystko, poważna i na pewno przebada zawodników przed walką pod tym względem. Popek nie jest głupi i widać, że bardzo poważnie traktuje swój debiut na KSW. Treningi organizuje mu Marcin Różalski, który w ostatniej walce pokonał właśnie Pudzianowskiego. Przy okazji promuje swoją słynną akcję: „Zacznijcie pomagać”.


Pudzian zaś po stronie plusów może zapisać dużo większe doświadczenie we wszechstylowej walce wręcz. W swoim CV ma między innymi pojedynki podczas oficjalnych gal z wspomnianym Różalskim czy też Timem Sylvią. Pudzian zawsze marzył o rewanżu z Amerykaninem, z którym przegrał swoją pierwszą walkę w MMA i zawsze, gdy wydaje się być już o krok od realizacji tego celu, przegrywa walkę w sposób jednostronny i pokazujący jasno, że czas Pudzianowskiego w klatce powoli dobiega końca.

 

W walce z Popkiem na pewno więcej argumentów stricte sportowych ma Pudzian. Co prawda przez kilka lat uprawiania sportów walki jego kondycja dalej jest „niezadowalająca”, Jeśli nie uda skończyć mu się pojedynku w pierwszej rundzie, to ma potem olbrzymie kłopoty. Popek może to wykorzystać, choć wcale nie musi – przecież kondycyjne przygotowanie rapera Gangu Albanii także jest dużym znakiem zapytania. Walki w parterze raczej nie mamy co oczekiwać, bo wydaje się, że obaj nastawiają się na pojedynek w stójce, gdzie maja po prostu więcej argumentów. Po jednym z treningów „Różal” powiedział, że jeśli chodzi o serce do walki, do jego faworytem jest jego podopieczny. Teoretycznie więcej do stracenia ma oczywiście były strongman, bowiem przegrana z mało obeznanym w sportach walki Popkiem sprawi, że do końca kariery będzie mógł co najwyżej obijać kelnerów, a nie w miarę poważnych zawodników, lub w ogóle zakończy przygodę Pudzianowskiego ze sportami walki. Jeżeli wygra, to pewnie Kawulski i Lewandowski kilka walk mu wymyślą, aby nieco nabić portfele magią nazwiska i karmieniem ludzi bajkami, że Mariusz robi postępy i jest coraz bliżej pasa. Prawda jest trochę inna. Kura znosząca złote jajka powoli dopełnia swojego żywota i potrzeba teraz albo efektownej serii zwycięstw, aby wielu uwierzyło w reanimację, albo po prostu głośnych walk i nabijania kasy wciąż mimo wszystko działającym na ludzkie wyobraźnie nazwiskiem. Ciekawie, przy wygranej rapera, mogą za to potoczyć się jego losy w KSW. Wiadomo już, że mistrzem UFC, ani nawet polskiej federacji, on nie zostanie, ale na tej wygranej pewnie trochę czasu pociągnie i jakby przejmie rolę Pudzianowskiego, czyli wabika dla fanów. To nie jest wykluczone. Umarł król, niech żyje król.

 

Walka Pawła Mikołajuwa z Mariuszem Pudzianowskim, z medialnego punktu widzenia, na pewno będzie dużym sukcesem, a i finansowo pewnie się obroni, bo jest rzesza kibiców wierzących bezgranicznie w wyjątkowość Pudziana oraz drugie tyle młodzieży, dla której Popek jest wręcz bożyszczem. W klatce jednak liczyć będą się umiejętności i doświadczenie, a to jest zdecydowanie po stronie byłego strongmana. Tak czy inaczej „freak fight” z przytupem rozpoczął przygodę Pudzianowskiego w MMA i „freak fight” może ją teraz równie spektakularnie zakończyć.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)

Inne

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL