Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Cyrku ciąg dalszy. Areszt Materli przedłużony

Cyrku ciąg dalszy. Areszt Materli przedłużony

Inne | 06 czerwca 19:59 | Krzysztof Mokrzycki
Materla wciąż w areszcie
fot. www.twitter.com
Materla wciąż w areszcie

Sąd Okręgowy w Poznaniu po raz kolejny przedłużył areszt byłemu mistrzowi federacji KSW, Michałowi Materli. Sytuacja z rozprawy na rozprawę robi się coraz bardziej komiczna, bo choć dowodów wciąż brak, to sędziowie z góry skazują wojownika na kolejne miesiące aresztu. Za co?


Sprawa jest co najmniej dziwna. "Cipao" odsiaduje kolejne godziny, dni, miesiące... A tak naprawdę do dziś nie ma kompletnie żadnej przesłanki ku temu, że jest on winien zarzucanego mu wykroczenia. Przypomnijmy, że zawodnik został oskarżony o obrót narkotykami i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sęk polega jednak na tym, że konkretnych zarzutów brak, a Materlę obciążają jedynie zeznania świadka pośredniego, którzy rzekomo miał widzieć, jak wojownik handluje prochami podczas pobytu w dyskotece. Doszło też do tego, że do składania zeznań wzywane są osoby, które Michała jedynie widywały. Zestaw pytań typu: "Jak się zachowywał" i tym podobne.


Sprawa wydaje się dziwna od samego początku, czyli zatrzymania Materli w jego prywatnym mieszkaniu, gdzie służby bezpieczeństwa używały choćby granatów hukowych, wrzucając je do mieszkania zawodnika, gdzie, o zgrozo, przebywała także dwójka dzieci Michała. I o ile jestem w stanie zrozumieć, że takie są procedury jeśli mowa o tak poważnych zarzutach, o tyle mam takie samo przekonanie, że gdyby sprawę probowano załatwić "po cichu", to zawodnik na pewno nie wyskoczyłby do funkcjonariuszy z kałasznikowem i nie zaczął strzelać. To przecież niesamowicie poukładany facet. Czy zatem takie środki były potrzebne? Nie sądzę.


Ale wracając do sprawy: "Cipao" nie ma wciąż postawionego konkretnego zarzutu, nie ma dowodów, a o wyjście Michała na wolność walczą jego managerowie i rodzina. Bezskutecznie, aczkolwiek chciałbym zapytać, gdzie w tej sytuacji jest prawo domniemanej niewinności? Prawnicy dwoją się i troją, dostarczają do sądu kolejne zaświadczenia i poręczenia majątkowe, ale nic z tego. Dziś sąd wydał przedłużenie aresztu o kolejne dwa miesiące, co oznacza, że polski fighter wciąż będzie trenował w więziennych warunkach, a nie na profesjonalnej sali, a i ciężko powiedzieć, czy KSW wyciągnie do niego rękę gdy ten areszt wreszcie opuści. Naprawdę dużo pieniędzy i szacunku stracił on już przez tą aferę... Przede wszystkim w tym roku nie wystąpił na żadnej gali federacji, w tym na największej w Europie, na stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie znalazłby się na pewno, gdyby nie siedział.


Jak to jest, że policjanci, którzy dopuścili się zabicia młodego mężczyzny we Wrocławiu, wciąż bezkarnie hasają po wrocławskich ulicach, a człowiek, którego wielbią miliony kibiców, mający poukładane życie osobiste i zawodowe, wciąż przebywa za kratkami, choć na jego winę nie ma żadnego dowodu, poza zaznaniami świadka, w dodatku pośredniego? To istna kompromitacja polskich organów prawa.


Wsparcie dla Materli okazało za to środowisko MMA, nawet podczas gali KSW 39 w Warszawie wielu z zawodników przyznawało, że czekają na powrót byłego mistrza tam, gdzie jest jego miejsce.
Sytuacja ta niemal do złudzenia przypomina rozdmuchaną nie tak dawno sprawę Maćka Dobrowoskiego. Akcja pod tytułem #UwolnićMaćka zakończyła się w końcu sukcesem, więc może i tym razem warto pomyśleć nad czymś takim? Polski kraj jest chory i to najlepiej widać na tych dwóch przypadkach.


Oczywiście Materla nie przyznaje się do winy i to po jego stronie jest zdecydowana większość narodu. Nic więcej nie zostaje zrobić, jak tylko napisać tak, jak biegnie tekst piosenki Soboty, przy której "Cipek" wchodził do klatki. Michał, "Do góry łeb!"

Kategoria: Inne
Komentarze (0)

Inne

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL