Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne UFC 161: Evans powrócił na właściwe tory

UFC 161: Evans powrócił na właściwe tory

Inne | 16 czerwca 2013 11:52 | Patryk Pankowiak
Walka wieczoru UFC 161
fot. facebook.com/UFC
Walka wieczoru UFC 161

Za nami kolejna gala organizowana przez najlepszą organizację mieszanych sztuk walki na świecie. UFC 161 nie porwało jednak fanów efektownymi nokautami czy poddaniami, ponieważ aż 9 z 11 pojedynków rozstrzygniętych zostało przez decyzję sędziowską. Mimo wszystko, jak to w ośmiokątnym oktagonie Ultimate Fighting Championship bywa - koneserzy MMA mogli znaleźć coś dla siebie.


Bez wątpienia sobotnia noc była wyjątkowo długo wyczekiwana przez Rashada Evansa i Dana Hendersona. Obaj gladiatorzy stanęli naprzeciw siebie w walce wieczoru, a dla każdego z nich była to olbrzymia szansa na odbudowanie formy i pewności siebie po ostatnich porażkach.


Od wysokiego "C" sobotni main event rozpoczął 42-letni Henderson, który po świetnym ciosie był nawet bliski zakończenia walki przed czasem. Suga Evans wyraźnie odczuł pięść Hendo, ale szybko skrócił dystans i trzymając się blisko rywala dotrwał do gongu kończącego rundę. Po krótkiej naradzie z trenerem, Rashad postanowił za wszelką cenę sprowadzić oponenta do płaszczyzny. Niezwykle doświadczony zawodnik "Team Quest" umiejętnie opierał się jednak próbom Evansa i wydawało się, że to nadal on jest bliżej odniesienia cennego zwycięstwa.


W decydującym rozdaniu o wiele lepiej spisywał się już były mistrz wagi półciężkiej. Suga rzucił się na Hendersona wiedząc, że musi wyraźnie zaznaczyć swoją dominację. Tak też faktycznie było. Nowojorczyk popisał się ładną kombinacją ciosów i ostatecznie po bardzo wyrównanym pojedynku zwyciężył przez niejednomyślny werdykt sędziowski.


Pokonując Hendersona, 33-letni Evans zanotował tym samym 18 zwycięstwo w MMA i przełamał się po dwóch wcześniejszych porażkach (Jon Jones UFC 145, Antonio Rogerio Nogueira UFC 156). Dla 42-letniego Hendo była to natomiast 10 porażka w karierze, a druga z rzędu.


Wcześniej Roya Nelsona przez decyzję po efektownym pojedynku pokonał Stipe Miocic, a Ryan Jimoo okazał się lepszy od Igora Pokrajaca.


Kolejna gala organizowana przez federację UFC odbędzie się już szóstego lipca w Las Vegas.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)