Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne KSW = Pay Per View

KSW = Pay Per View

Inne | 18 czerwca 2013 14:35 | Bogdan Kluczek


Przemyślenia zawarte w tekście poniżej, dojrzewały we mnie od kilku dni, a dokładniej od zakończenia 23 gali KSW. Osoby, które wykupiły usługę PPV, płacąc 40 złotych, oraz co bardziej pomysłowi internauci, odwiedzając odpowiednie strony, mogli obejrzeć naprawdę fajne widowisko. Efektowne pokazy świetlne, piękne kobiety eskortujące poszczególnych zawodników na ring, kilka naprawdę dobrych walk. Nie mogło oczywiście zabraknąć super hitu: "Dawaj na ring, zaraz Cię zniszczę!". Z tym zniszczeniem, to tak nie do końca wyszło, ale sam utwór pretendować chyba niedługo będzie do miana oficjalnego hymnu imprezy.

 

Jednak do sedna. To, co usłyszałem od jednego z właścicieli federacji KSW, na zorganizowanej naprędce konferencji prasowej gdzieś w kuluarach, zburzyło trochę mój światopogląd i zmusiło do wylania żalu na łamach portalu.

 

Lewandowski stwierdził, że jest zły na kibiców, bo nie wykupili odpowiedniej ilości abonamentów i tym samym blokują rozwój tej dyscypliny sportu. Postawił się w roli władnego by decydować, kto jest prawdziwym fanem.

 

Panie Martinie Lewandowski! Z całym szacunkiem i uznaniem dla Pańskich poczynań, pytam:, Kto dał w Polsce Panu prawo o decydowaniu o tym, kto jest prawdziwym kibicem a kto nie? Czy jako organizator imprez z udziałem najsilniejszego człowieka na naszej planecie, miałby Pan odwagę i sumienie powiedzieć te słowa 15-latkowi, który swój młodzieńczy pokój oblepił plakatami swoich idoli i kilka razy w tygodniu wylewa litry potu na sali treningowej, by podążać ich śladem? Czy tego człowieka interesuje fakt, że budżet 23 KSW się nie dopina i w kasie brak pieniędzy na astronomiczne gaże dla zawodników?

 

Populizm? OK – idźmy dalej.

Znam jedną firmę, która prowadzi biznes według podobnej filozofii. ”Albo płacisz i jesteś z nami, albo przeciwko nam. Jeżeli nie to nie liczymy się z Tobą i z tym, jakim jesteś człowiekiem’’. Firma ta prowadzi rozgłośnię telewizyjną i radiową, a jej prężnie działający właściciel mieszka w Toruniu. Doprawdy, gratuluję wyboru mentora.

 

Kolejny argument? – proszę bardzo.

Fani piłki nożnej, takich zespołów jak: Barcelona, Real czy Manchester, za dodatkową opłatą, mają możliwość być szczęśliwymi posiadaczami klubowego KANAŁU telewizyjnego. Oferuje on kilkanaście godzin transmisji na dobę, począwszy od meczy, wywiadów, analiz, a skończywszy na retransmisjach szlagierowych spotkań sprzed lat, czy ważnych wydarzeniach klubowych. Kibic, np. Barcelony, płaci za kanał telewizyjny, oferujący mu wszystko, co łączy się z jego ukochanym klubem, a nie za możliwość obejrzenia EL CLASICO, nie mówiąc już o imprezie organizowanej raz na kwartał i trwającej cztery godziny.

 

Powołuje się Pan na rynek amerykański, przytaczając przykłady jak usługa PPV działa za oceanem. Oto rzeczywistość.

 

Dla amerykańskiego obywatela wydanie 20, 30, czy nawet 40 dolarów za transmisję, jest zupełnie innym wydatkiem niż dla polskiego widza. Opłacam abonament RTV, mam wykupioną płatną telewizję cyfrową i mam płacić jeszcze za wydarzenie pt.: "Kup Sobie Walkę?". Pomijam fakt, że amerykański kibic płaci "extra money" za oglądanie walk od ponad 20 lat, a porównywanie pojedynków z udziałem Materli, Różala czy Pudzianowskiego z całym dla nich szacunkiem, z pojedynkami Tysona, De La Hoyi, czy zawodnikami UFC, jest chyba nie na miejscu. Czy ktoś za oceanem, wpadł na pomysł PPV przy okazji finałów ligi NBA czy NFL? Spotkania są pokazywane w ogólnokrajowych telewizjach, a i tak generują wielomilionową publiczność przed telewizorami i dziesiątki milionów dolarów zysku, głównie za sprawą reklamodawców. Wystarczy sprawdzić w internecie cenę trzydziesto sekundowego spotu podczas ostatniego finału Super Bowl.

 

Pokazaliście Polakom sport. Wypromowaliście go. Przyciągnęliście kibiców. Za to chylę czoła i jestem pełen uznania. Jednak myślcie o kibicach, to dzięki nim istniejecie, to dzięki nim zarabiacie. W przeciwnym wypadku pozostanie wam organizacja walki Małysz vs Kubica na 25 gali KSW, którą wykupią tylko puby i restauracje.

 

Swoją drogą ciekaw jestem, ile osób będzie skłonnych zapłacić za KSW 24 z udziałem Mariusza Pudzianowskiego? Coś mi podpowiada, że gala będzie w otwartym paśmie Polsatu, a dopiero gala grudniowa zostanie pokazana w PPV…

 

Kończąc swoje przemyślenia, mam nadzieję, że jako właściciele i główni organizatorzy, przyjmiecie powyższy tekst, jako konstruktywną krytykę a nie próbę zdezawuowania waszej działalności. Jeżeli rzeczywiście zależy Wam na dalszym popularyzowaniu i rozwijaniu tej dyscypliny sportu, to temat pieniędzy i dokładania się kibiców powinien zniknąć z waszych wypowiedzi. Na dowód moich dobrych i szczerych intencji, polecam stare pokerowe przysłowie, które mówi:

 

„ Owce strzyże się wiele razy, lecz zażyna tylko raz”

Kategoria: Inne
Komentarze (0)