Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Z ziemi włoskiej do Polski

Z ziemi włoskiej do Polski

Inne | 29 lipca 2013 20:58 | Marta Tuszyńska
Rafał Majka
fot. TdP Facebook
Rafał Majka

Rafał Majka – to najgorętsze nazwisko po drugim etapie tegorocznej, 70. edycji wyścigu  Tour de Pologne. Polak po dwóch pierwszych odcinkach jest liderem klasyfikacji generalnej i wyraźnie ma nadzieję na dalsze sukcesy w wyścigu. Zapowiada też walkę o jak najlepszą pozycję na mecie w Krakowie – a finisz już w sobotę!

 

            Tour de Pologne, w ciągu ostatnich lat, stał się jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów kolarskich i dorównuje rangą takim legendom jak Tour de France czy Giro d’Italia. W tym roku ścigają się 23 najlepsze ekipy i kolarze 28 narodowości. Nietypowo, po raz pierwszy w historii TdP, wyścig rozgrywa się na terenie dwóch państw. Czesław Lang, dyrektor generalny wyścigu, podkreślał, że już od dawna, napływały propozycje z krajów, które chciały przeprowadzić u siebie część wyścigu. Zostały wybrane Włochy. To dla nich niesamowita reklama, ponieważ turyści z Polski są dla Trydentu kluczowym klientem, m. in. wybierając ten region jako kierunek wyjazdów narciarskich. Co więcej, Polskę i Włochy wiele łączy, osoba Jana Pawła II, Legiony i powstanie hymnu narodowego. Ważne były również same odczucia Czesława Langa, który mieszkał tam przez 15 lat i to jego przyjaciel, Francesco Moser, były kolarski mistrz świata, zwrócił się z prośbą o współpracę. Przygotowania trwały całe 5 lat!

 

            Wyścig rozpoczęły dwa etapy we włoskich Dolomitach. Wczoraj kolarze zmierzyli się z największym wyzwaniem–  legendarnym podjazdem pod Passo Pardoi, tuż przed metą etapu, znajdującą się na wysokości 2239 m n.p.m. Po pierwszym etapie liderem klasyfikacji generalnej był Włoch Diego Ulissi, niestety,  już drugiego dnia musiał przyznać, że nie jest  w stanie utrzymać swojej jazdy na wysokim poziomie i spadł na 53. pozycję. W drugim etapie zwyciężył Francuz Christophe Riblon i dzięki temu, przed przyjazdem do Polski,  jest na 3. miejscu klasyfikacji generalnej. Mimo że po włoskich etapach wyścigu Rafał Majka zajmował 3. i 5. miejsce, może już jutro założyć żółtą koszulkę lidera. Jest to możliwe dzięki licznym premiom punktowym i czasowym przyznawanym zawodnikom na różnych etapach wyścigu.

 

Polacy w Tour de Pologne

 

            W tegorocznym wyścigu mamy aż 18 zawodników i dwa zespoły z Polski (CCC Polsat Polkowice oraz Reprezentacja Polski). Jednak nasi najlepsi kolaze jeżdżą w zagranicznych teamach. Rafał Majka dla duńskiego Team Saxo-Tinkoff, natomiast Bartosz Huzarski, który po dwóch etapach nosi czerwoną koszulkę najaktywniejszego zawodnika, dla Team Natopp-Endura z Niemiec. Zawodem dla nas może być brak w wyścigu Michała Kwiatkowskiego, który ukończył Tour de France na 11. pozycji. Kolarz żałował, że nie pojedzie w Tour de Pologne głównie ze względu na kibiców, ale zmęczony po TdF musi zregenerować siły. O ile Facebook się nie myli, robi to w Sopocie.

 

A to ciekawe!

 

            Katowice zapłaciły 470 tysięcy tylko za to, by tam zakończył się IV etap wyścigu. Władze miasta są przekonane, że to dobra decyzja i inwestycja, która zwróci się z nawiązką. Zapewne miały rację, bo transmisja z wyścigu nadawana jest aż do 70 krajów, co jest reklamą dla miasta, szczególnie pod względem turystycznym. Zawsze, w wyścigach kolarskich, ogromną rolę odgrywa właśnie tło. Gdy na pierwszym planie obserwujemy jadący peleton, za nim rozciągają się malownicze krajobrazy, komentatorzy od czasu do czasu wspomną o jakimś widocznym zabytku. To mało nachalna, ale bardzo skuteczna, promocja miejsc - krajobrazów, zabytków i miast.

 

Co przed nami?

 

            Dzisiaj kolarze odpoczywają i mają czas na transfer do Polski, a już jutro 3. etap wyścigu na trasie Kraków-Rzeszów. Do przejechania jest aż 226 km, jednak zdecydowanie obniżamy loty, bo najwyższe wzniesienia na trasie nie przekraczają 400 m n.p.m.

 

Kategoria: Inne
Komentarze (0)