Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne ME 2013: Co to będzie, co to będzie?

ME 2013: Co to będzie, co to będzie?

Inne | 02 sierpnia 2013 22:51 | Kamil Skrok

fot. tumblr

Coraz to większymi krokami zbliżają się Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2013, które odbędą się po raz pierwszy w Polsce oraz Danii. Pierwsze mecze odbędą się 20 września,
a finał zaplanowany jest na 29 dnia tego miesiąca. W związku z tym, że nasi reprezentanci będą grać w swojej ojczyźnie, tym większe stanowi to dla nich wyzwanie, a na ich barkach spoczywa większy ciężar. Jakie szanse ma Reprezentacja Polski? Jak to może wyglądać? Przeanalizujmy.

 

Biało-Czerwoni zostali umieszczeni w grupie B, wraz z 3 rywalami: Słowacją, Francją oraz Turcją. Największym wyzwaniem dla naszej drużyny będzie z pewnością spotkanie z Francuzami, którzy podczas minionej zwyciężyli w obydwu meczach. Pozostali przeciwnicy nie stanowią dla podopiecznych Anastasiego większego zagrożenia, chociaż nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć. Nigdy nie udało im się wywalczyć czołowych lokat podczas ME i prawdopodobnie za wiele nie powinno się zmienić, gdyż składy nie uległy znaczącym zmianom.

 

Co z tą Francją?
Skupmy się teraz na najbardziej wymagającym rywalu Polaków. Ekipa trójkolorowych zaprezentowała się z bardzo dobrej strony podczas minionej . Dlaczego? Oprócz zwycięstw nad Polską, pokonała także, wręcz dominując zespół z Argentyny oraz w jednym meczu legendarną Brazylię! Jest to wielki wyczyn, gdyż Canarinhos w tym roku są w znakomitej formie. Nie można tu mówić o szczęściu, czy dziele przypadku, Francuzi grają po prostu bardzo dobrze i z meczu na mecz coraz lepiej. Trójkolorowi prezentują nam nietypową siatkówkę, pełną niespodzianek, ale także perfekcyjnej gry. Ich wielkim atutem jest defensywa oraz blok, co jest doskonałym sposobem na zatrzymanie gry Polaków, ponieważ Biało-Czerwoni mają duże problemy ze skończeniem pierwszej akcji. Dodatkowo Francuzi są regularni w swoim serwisie, co może przysporzyć nie lada kłopotów polskiej defensywie.

 

Polacy wciąż mocni
Mimo ostatnich porażek w meczach z Francuzami oraz odpadnięciu z już w fazie grupowej, Polacy wciąż postają tą samą, mocną drużyną, w której zasięgu jest wszystko, łącznie ze zwycięstwem w ME. Jeżeli nasi reprezentanci odpowiedni się przygotują i dojdą do pełnego porozumienia między sobą to z pewnością mają szansę na osiągnięcie największego celu, jakim jest odebranie tytułu aktualnym mistrzom – Serbom. Jak nasi reprezentanci sami przyznają, jest jeszcze wiele elementów, które muszą dopracować, a także takich, które muszą wprowadzić, aby zaskoczyć przeciwnika. Potrzeba nam na pewno nowych pomysłów, aby rywale nie mogli czytać naszej gry, tak jak to robili w minionej Lidze Światowej.

 

Sami najlepsi
Mimo wielkiego zamieszania wokół składu powołanego przez Andrea Anastasiego uważam, że wybrał on samych najlepszych zawodników, którzy wiedzą co robią i są odpowiednim wyborem na miejscu. Może i nie zobaczymy Wlazłego, czy Zagumnego, ale mamy przecież równie dobry graczy na ich pozycjach. Zmiany są potrzebne! Potrzebne są nowe pomysły! Potrzebny jest napływ świeżej krwi, tak aby zaskakiwać rywali. Jestem pewien, że sztab szkoleniowy wie co jest najlepsze dla drużyny, co da nam szansę zająć jak najwyższe miejsca i co pozwoli Polakom z powrotem wrócić do roli dominatorów.

 

Pod ostrzałem
Reprezentacja Polski cały czas jest krytykowana przez media, kibiców, choć w większości bez podstawnie. Nikt nie ma prawa krytykować wyborów oraz decyzji trenera, bo to właśnie ON jest najbliżej drużyny i to właśnie ON widzi co jest najlepszym rozwiązaniem w określonym momencie. Mistrzostwa się nawet nie rozpoczęły, a my słuchamy, że już z góry przegraliśmy, bo zabraknie Ignaczaka, czy Wlazłego. Głowa w tym sztabu szkoleniowego jak to wyjdzie, to na nich spoczywa ciężar podjętych działań i w pełni są tego świadomi. Na krytykę jeszcze przyjdzie czas, a póki co wszystko jest w porządku i zmierza w odpowiednim kierunku.

 

Myślę, że nasi reprezentanci pokażą swoją prawdziwą siłę i zaprezentują się z najlepszej strony, przywracając wiarę wszystkim kibicom, zamykając usta krytykom, a przede wszystkim udowadniając sobie, że Polska wciąż pozostaje jedną z najmocniejszych drużyn. Szanse są duże, czy ekipa Anastasiego stanie na wysokości zadania? Przekonamy się już niebawem.

Kategoria: Inne
Komentarze (0)