Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Złotka bez złota

fot. fivb.org

Złotka bez złota

Inne | 12 sierpnia 2013 12:55 | Kamil Skrok

Kolejny mecz Polek. Kolejna przegrana. Kolejny raz popełnione proste błędy. Nasza reprezentacja po trzech niezbyt zaciętych setach uległa Japonii w ramach World Grand Prix 2013. Jest to piąta porażka Polek, przypomnijmy, złotka rozegrały sześć meczy, a więc wynik nie jest zadowalający. Jedyną zmianą w szóstce naszych dziewczyn jest wejście Mai Tokarskiej, w zamian za kontuzjowaną Zuzannę Efimienko.

 

Początek dobry… końcówka niekoniecznie
Po pierwszych paru punktach pierwszego seta, Reprezentacja Polski grała naprawdę dobrze, zarówno technicznie jak i taktycznie. Mogliśmy oglądać zacięty pojedynek, mocne ataki oraz ciekawą zagrywkę z obu stron. Wszystko odmieniło się jednak, kiedy zawodniczki wróciły na parkiet po pierwszej przerwie technicznej. W polu zagrywki Japonek pojawiała się wtedy Saori Kimura, która doprowadziła swoją drużynę do pięciopunktowego prowadzenia. Azjatki grały jak z nut, ich obrona była bardzo pewna, natomiast nasza szwankowała. Japonki, kontrolując do końca partii sytuację, zwyciężyły 25:19.

 

Wygramy! A może nie…
Druga odsłona spotkania zapowiadała się bardzo ciekawie. Obydwie strony w przerwie zmotywowały się i pełne energii wróciły do meczu, jednak to Polkom udało się ją lepiej spożytkować. Podopieczne Makowskiego wypracowały po zaciętym boju trzypunktową przewagę. Zaczęły grać pewniej i odważniej, wiele ryzykując, ale mimo to jeszcze więcej na tym ryzyku zyskując. W pewnym momencie Japonia wróciła do gry. Dobrze ustawione bloki wyłączyły skrzydła, tym samym nie pozwalając Polkom na zdobycie kolejnych punktów. Azjatki dołożyły jeszcze zagrywkę, co stało się gwoździem do trumny naszych złotek. Wszystko rozstrzygnęło się w 2 ostatnich akcjach. Japonki zagrały dynamicznie oraz pewnie, co w konsekwencji pozwoliło im zdobyć kolejny set.

 

Nie do zatrzymania!
Kobiety z Kraju Kwitnącej Wiśni dodatkowo pewne dzięki poprzednim, zwycięskim dla nich partiom, okazały się nie do pokonania. Japonki były po prostu lepsze w każdym elemencie. Mimo wielu pomysłów trenera, Biało-Czerwone nie mogły się przełamać, a przewaga rywalek rosła i rosła. Gra wyglądała bardzo jednostronnie, a Polki bojąc się, za wszelką cenę chciały tylko przebić piłkę na drugą stronę, co skończyło się dla nich boleśnie. Japonki wygrywają trzeci set
i tym samym całe spotkanie 25:15.

 

Co zawiniło?
Wszystko. Japonki były dla Polek nieosiągalne w każdym z elementów, szczególnie w ostatniej odsłonie tego meczu. Począwszy od obrony, z której słynie Kraj Kwitnącej Wiśni, przez atak,
w którym to nasze złotka powinny okazać się lepsze (a nie okazały), skończywszy na zagrywce, która była najgorszą zmorą dla podopiecznych Makowskiego. Mimo wielu pomysłów trenera, dużej energii zawodniczek oraz dobrej grze technicznej, nie udało się pokonać Japonek, które radziły sobie niesamowicie. Nasze rywalki pokazały naprawdę stabilną pozycje, walcząc o każdy punkt, tak jakby dopiero co rozpoczynały mecz, nawet kiedy przegrywały czterema punktami! Polki natomiast mimo wielu dobrych prób, nie potrafiły utrzymać przewagi, czy też przełamać dominacji przeciwniczek.


Przed Reprezentacją Polski jest jeszcze wiele pracy, aby osiągnąć wyższy poziom, który pozwoli im wygrywać na tego typu turniejach. Popełniamy wiele prostych, podstawowych błędów, a nie ma na nie miejsca na poziomie World Grand Prix. Póki co trzeba walczyć, ale
w przyszłości ćwiczyć jeszcze więcej niż dotychczas. Na szczęście selekcjoner Piotr Makowski ma głowę pełną pomysłów i myślę, że jeszcze dużo osiągnie.

 

 

 


 

Kategoria: Inne
Komentarze (0)