Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Inne Kiss story - między polityką a sportem

Kiss story - między polityką a sportem

Inne | 19 sierpnia 2013 22:10 | Marta Tuszyńska
Tatjana Firowa i Ksenija Ryżowa
fot. Grigory Dukor/Reuters
Tatjana Firowa i Ksenija Ryżowa

Rosja powiedziała ostatnimi czasy NIE homoseksualizmowi, a prawdę powiedziawszy to NIE rzekł prezydent Rosji Władimir Putin, kiedy podpisał ustawę zakazującą propagowania homoseksualizmu wśród nieletnich. Wywołał burzę na całym świecie, szalejącą nie tylko w środowiskach mniejszości seksualnych. Tak się akurat zdarzyło, iż podpisanie ustawy zbiegło się z przygotowaniami do Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce, które odbywały się właśnie w Moskwie. Buntowali się więc sportowcy. Pytali, czy to wszystko oznacza, że homoseksualiści nie mogą brać udziału w mistrzostwach? Czy dojdzie do takiego absurdu? A przecież już niebawem czeka nas kolejna wielka impreza w Rosji – Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2014 w Soczi.

O co chodzi z tym całym Kiss story? O to żeby zagrać na nosie Putinowi i … Jelenie Isinbajewej. Dwie Rosjanki – Tatjana Firowa i Ksenija Ryżowa zaszokowały świat dość namiętnym całusem w usta, który miał miejsce na najwyższym stopniu podium, kiedy rosyjska sztafeta 4x400 metrów odbierała zasłużenie wywalczone złoto mistrzostw świata.

Czy chodziło właśnie o protest przeciw antygejowskiemu prawu? Nie możemy być w stu procentach pewni, ale wiemy, że za propagowanie nietradycyjnych relacji seksualnych w Rosji można dostać grzywnę lub trafić do aresztu na okres nawet 15 dni. Co więcej, zakazana jest adopcja rosyjskich dzieci do krajów, które zalegalizowały małżeństwa homoseksualne. Cudzoziemcom może grozić także deportacja…

Czemu rosyjskie biegaczki miałyby grać na nosie bogu ducha winnej Isinbajewej? Ponieważ sama caryca tyczki wypowiedziała kilka niefortunnych zdań na temat praw homoseksualistów, a potem próbowała się z nich bardzo niezgrabnie tłumaczyć. Śledząc tok myślenia Isinbajewy: jest za tradycyjnym modelem rodziny i chce, by szanowano prawa istniejące w Rosji. Przyjezdni muszą je respektować. Choć nie potępia osób homoseksualnych, nie jest za rozpowszechnianiem tego zjawiska.

Niestety lub na szczęście inni sportowcy zareagowali. Już przed wypowiedzią tyczkarki temat był gorący, jednak po niej znacznie się nasilił. Emma Green-Tregaro, szwedzka skoczkini wzwyż pomalowała paznokcie na kolor tęczy – międzynarodowy symbol ruchu gejowskiego. Choć nie sposób byłoby udowodnić (gdyby Green-Tregaro sama tego nie przyznała), że to znak związany z mniejszościami seksualnymi, lekkoatletce kazano przemalować paznokcie, grożąc dyskwalifikacją. Wybrała czerwień – kolor miłości…


Tęczowe paznokcie Green Tregaro
Tęczowe paznokcie Green Tregaro
fot. Facebook


Innym odważnym protestem był gest Nicka Symmondsa, który swój srebrny medal, zdobyty w biegu na 800 metrów, zadedykował gejom i lesbijkom: Tak długo, jak mogę o tym mówić głośno – wierzę, że wszystkie istoty ludzkie zasługują na równość, wszystkich stworzył Bóg. Nieważne, czy jesteś gejem, lesbijką, czarny, biały - wszyscy zasługujemy na takie same prawa. Jeżeli mogę zrobić cokolwiek, żeby bronić tej sprawy i ruszyć ją do przodu – zrobię to, nawet za cenę aresztowania.

I tak właśnie wygląda polityka i sport, gdy natykają się na siebie przypadkiem i nie mogą się rozstać - tworzą nowe anegdoty i ocierając się o skandal piszą historie, do których będziemy wracać latami. Tylko czy polityka, w ostatecznym rozrachunku, nie przyćmi czystego piękna sportu?

Kategoria: Inne
Komentarze (0)