Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Nikola Malesevic: Szukałem dużych wyzwań

Nikola Malesevic: Szukałem dużych wyzwań

Koszykówka | 01 listopada 2013 13:19 | Hubert Błaszczyk
Nikola Malesevic (z prawej) jest wyróżniającym się zawodnikiem Śląska Wrocław.
fot. Superstar.com.pl
Nikola Malesevic (z prawej) jest wyróżniającym się zawodnikiem Śląska Wrocław.

Pierwszy mecz Śląska Wrocław po powrocie do Tauron Basket Ligi nie wyglądał najlepiej. WKS został zmiażdżony przez Anwil Włocławek. Po tym spotkaniu wrocławscy działacze postanowili wzmocnić zespół Dannym Gibsonem i Nikolą Malesevicem. Obaj zawodnicy bardzo szybko wkomponowali się w drużynę. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Śląsk wygrał z Stabill Jezioro Tarnobrzeg i Polpharmą Starogard Gdański.


O ile w pierwszym spotkaniu nowi zawodnicy nie prezentowali się wybitnie, to w drugim meczu było już widać ich wpływ na grę Śląska. Gibson świetnie uzupełniał się z Robertem Skibniewskim. Gdy zmieniał Skibę gra wrocławian nabierała rozpędu. Z kolei Malesevic poderwał swój zespół świetną serią punktową. Serb w pierwszej połowie zdobył 19 punktów, notując fantastyczną skuteczność 85%. Do końca spotkania nie zdobył już punktów, ale jego wyczyn nie mógł przejść bez echa.


Czy czujesz się jakbyś był brakującym element w drużynie Śląska?
Nie chciałbym, żeby traktowano mnie w ten sposób. Wygrywa drużyna. Wielu zawodników w meczu z Polpharmą pokazało, że potrafi grać na wysokim poziomie. Ważne rzuty w kluczowych momentach trafiali Robert Skibniewski, Danny Gibson i Paweł Kikowski. Przede wszystkim tworzyliśmy drużynę, co jest najważniejsze w koszykówce. Gdybyśmy nie grali jako zespół, może byśmy nie przegrali, ale na pewno przyszłoby nam to trudniej. Byliśmy jednak po tej samej stronie i nasza gra wyglądała dobrze.


Zacząłeś sezon w Serbii, ale przeniosłeś się do Śląska. Co wpłynęło na taką decyzję?
W Serbii miałem bardzo dobry początek sezonu. Szukałem jednak dużych wyzwań, a oferta ze Śląska była dla mnie dużą szansą. Chciałem zrobić krok do przodu, a liga polska jest lepsza od serbskiej, dlatego zdecydowałem się podjąć wyzwanie i przybyć tutaj.


Na uniwersytecie Twoja skuteczność nie była wysoka, w meczu z Polpharmą pokazałeś jednak, że potrafisz być czołowym strzelcem zespołu.
Wszystko zależy od tego jak pracujesz i jak pracuje drużyna. Gdy wychodzisz na boisko nie ma znaczenia, jaka jest twoja skuteczność, ale to jak gra drużyna. Po każdym meczu nie jest ważne, ile rzutów spudłowałeś, albo ile trafiłeś – ważny jest wynik. My wygraliśmy spotkanie i to jest najważniejsze.


Jakie są Twoje pierwsze odczucia odnośnie miasta i fanów?
Oni są szaleni. Uwielbiam grać przed wielką publicznością, to dodaje ci ekstra motywacji do gry. Łatwiej nam się gra, gdy czujemy wsparcie fanów. Dla nas takie wsparcie bardzo dużo znaczy, gdyż czujemy, że możemy latać nad boiskiem. Chciałbym, dlatego podziękować wszystkim, którzy przybyli na mecz z Polpharmą i wspierali nas od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Mam nadzieję, że z meczu na mecz na naszych spotkaniach będzie się pojawiać coraz więcej ludzi. My będziemy robić wszystko, żeby z dnia na dzień podnosić nasze umiejętności i poprawiać naszą grę.

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)