Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Hubert Radke: Polityka NBA się nie zmieni
Hubert Radke - ekspert Canal Plus.
fot. Flickr
Hubert Radke - ekspert Canal Plus.

Hubert Radke: Polityka NBA się nie zmieni

Koszykówka | 30 listopada 2013 15:53 | Redakcja

 – Zaryzykuję stwierdzenie, że droga do mistrzostwa może w tym sezonie prowadzić przez Indianapolis – mówi Hubert Radke, koszykarski analityk stacji Canal+ i środkowy Rosy Radom, zespołu Tauron Basket Ligi. 33-letni zawodnik, który zamiłowanie do basketu łączy z pracą konsultanta w zakresie prawa sportowego, zwraca także uwagę, że zmiana otoczenia wyzwoliła u Marcina Gortata dużo nowej energii w grze.

 

– Wydaje mi się, że jest jeszcze stosunkowo wcześnie, aby wydawać głębsze opinie dotyczące przebiegu tegorocznego sezonu. Jak do tej pory, jeśli chodzi o samą grę, w zasadzie wszystko mieści się mniej więcej w przedsezonowych osądach: świetni Pacers, Spurs, mistrzowski spokój Miami, bardzo wyrównana konkurencja w Konferencji Zachodniej… Jeśli chodzi o szczególne zaskoczenia, to na pewno należy do nich wyjątkowo słaba postawa drużyn z Nowego Jorku i świetna gra Portland Trail Blazers. Indywidualnie na pewno imponuje Paul George, poniżej oczekiwań grają za to weterani z Brooklyn Nets. Ale raz jeszcze podkreślam, sezon wciąż bardzo młody i wiele ciekawego na pewno się wydarzy – zaznacza Radke, który w roli „czarnego konia” sezonu widzi ekipę z Golden State. - Przed rozpoczęciem rozgrywek stawiałem na Warriors jako drużynę, która może wnieść wiele świeżości w tym roku i podtrzymuję to stanowisko. Świetnie się ich ogląda, grają z wielkim entuzjazmem i przekonaniem, że mogą odnieść sukces. Nie wiem, czy będą w stanie awansować do wielkiego finału, ale wydaje się, że to właśnie oni mogą najbardziej „namieszać”.

 

Według notowań firmy bukmacherskiej Fortuna, zdecydowanie największe szanse na wygranie Konferencji Wschodniej mają zawodnicy z Miami, a na Zachodzie najwyżej stoją akcje Oklahomy i San Antonio. Radke nie do końca zgadza się z takimi typami. – Miami na pewno pozostaje na pewno głównym faworytem. Wydaje się, że największą konkurencję dla nich stanowi grająca w Konferencji Wschodniej drużyna Pacers. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że droga do tegorocznego mistrzostwa, może prowadzić przez Indianapolis. Obojętne czy dla Heat, czy dla drużyny z zachodu NBA – mówi.


– Jeśli chodzi o Marcina Gortata, myślę, że w tym sezonie możemy się po nim spodziewać na pewno dużej energii w grze, wynikającej z nowych motywacji po przejściu do Wizards. Zresztą widać to od początku rozgrywek… Nowe otoczenie, większa rola w zespole, zaangażowanie i chyba także w ogóle lepsza gra – przyznaje Radke. – Czy przejście akurat do Washington Wizards było dobrym rozwiązaniem dla polskiego zawodnika? Naprawdę w tej chwili trudno udzielić na to pytanie przekonywującej odpowiedzi! Tak się może wydawać, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudny ubiegły sezon w Suns…

 

Zdaniem Huberta Radke, największe szanse na zostanie kolejnym Polakiem w NBA ma Przemysław Karnowski. – Przemek odgrywa coraz większą rolę w bardzo solidnym, jak na amerykańskie warunki, programie koszykarskim uniwersytetu Gonzaga. Tam wiedzą jak wychować graczy do NBA. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, w perspektywie 2-3 lat Karnowski powinien być poważnym kandydatem w drafcie i znaleźć swoje miejsce w lidze zawodowej. Oczywiście nie należy także zapominać o Olku Czyżu, którego dobra gra w NBDL może sprawić, że jeszcze w tym sezonie otrzyma on szansę pokazania się na parkietach NBA – uważa pochodzący z Radziejowa środkowy.

 

Jako analityk Radke zajmuje się NBA od 2007 roku. I z łatwością dostrzega rozmaite procesy, jakie zachodzą w koszykarskiej elicie. – Na pewno liga podąża w kierunku wyrównywania poziomu pomiędzy drużynami, niwelowania dysproporcji wynikających z możliwości zaangażowania środków finansowych przez poszczególnych właścicieli drużyn. Temu służą mechanizmy określone w ramach umowy zbiorowej, determinujące ekonomiczny i prawny model NBA – wskazuje. – Zarządzający ligą chcą, aby większość meczów była możliwie atrakcyjna dla kibica tzn. wyrównana, co ma zwiększyć, mówiąc w największym skrócie, zainteresowanie, przekładać się na wyniki finansowe. NBA to wielki biznes, pragnący wywoływać coraz większe zainteresowanie i w Ameryce, i na całym świecie, przez to nieustannie zwiększać wpływy do swojej kasy. Do tego miejsca ligę doprowadziły rządy Davida Sterna i wydaje się, że w takim kierunku będzie podążała także NBA kierowana przez Adama Silvera, będącego od wielu lat najbliższym współpracownikiem Sterna i współautorem polityki, którą ten ostatni prowadził.

Źródło: www.arskomgroup.pl
Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)