Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka EuroCup: Stelmet postraszył rosyjską potęgę

EuroCup: Stelmet postraszył rosyjską potęgę

Koszykówka | 08 stycznia 2014 21:32 | Patryk Pankowiak
Przemysław Zamojski
fot. facebook.com/Basketzg
Przemysław Zamojski

Stelmet Zielona Góra po przełomowym roku i zdobyciu Mistrzostwa Polski, w kolejnym sezonie zadebiutował w najlepszej lidze na Starym Kontynencie. Tam podopieczni Mihailo Uvalina spisali się całkiem przyzwoicie, aczkolwiek bilans 2-6 nie zagwarantował im awansu do TOP 16. Biało-zieloni w środowy wieczór 2014 roku rozegrali więc pierwszy pojedynek w Pucharze Europy, gdzie byli bliscy sprawienia sensacji. Niestety, skończyło się tak jak zawsze, a przynajmniej zazwyczaj... porażką.


Inaugurujący pojedynek kolejnego etapu europejskich zmagań rozpoczął się pod dyktando miejscowych. Drużyna z Winnego Grodu w pierwszych minutach prezentowała się bardzo solidnie, do przerwy prowadząc nawet 42:40. Po zmianie stron Unics Kazań wrzucił jednak szósty, a może nawet siódmy bieg. Ekipa Andrea Trinchieriego triumfowała w trzeciej kwarcie 22:12. Łupem przyjezdnych z Rosji padło w konsekwencji całe spotkanie i pierwsze zwycięstwo w silnie obsadzonej Grupie O.


Przemysław Zamojski to strzelec z prawdziwego zdarzenia, ale moim zdaniem w środowy wieczór za mało piłek trafiało w jego ręce. Usłyszałem, że podobno coraz częściej zarzuca mu się, że forsuje grę, że rzuca za dużo. Na pewno nie było tego widać w tym spotkaniu, a szkoda. Reprezentant Polski w 36 minut spędzone na parkiecie trafił 3 na 6 prób zza łuku, pudłując również jeden rzut z dwutaktu. Na złość... Zamojski pomylił się w newralgicznym momencie spotkania, kiedy Stelmet przegrywał tylko 72:75, a do końca pozostawała najwyżej minuta. Unics dorzucił później dwa „oczka” i takim wynikiem zakończyło się pierwsze spotkanie Stelmetu w rozgrywkach EuroCup.


Po 13 punktów zdobyli Christian Eyenga i Aaron Cel, a 14 dorzucili Łukasz Koszarek oraz Vladimir Dragicevic. Rozgrywający zapisał na swoim koncie również 6 asyst i był jednym z najjaśniejszych punktów w swoim zespole. Warto również wspomnieć o problemach zdrowotnych byłego koszykarza Cleveland Cavaliers. 24-latek w trakcie spotkania lekko podkręcił staw skokowy, ale po kilkuminutowej przerwie był zdolny do dalszej gry, trafiając w sumie 6 na 9 rzutów z gry. Nic nie usprawiedliwi jednak jego problemów w obronie, a te były bardzo widoczne szczególnie w sytuacjach gry jeden na jednego.


Gości do triumfu poprowadził ex-gracz Los Angeles Lakers, Andrew Goudelock. Utalentowany absolwent uczelni Charleston skompletował 17 „oczek”, 5 asyst i 3 zbiórki, a jego ofensywne popisy w końcówce znacznie przybliżyły rosyjskiego kolosa do końcowego sukcesu. 14 punktów na 100-procentowej skuteczności rzutów za dwa, dorzucił jeszcze Chuck Eidson. Co ciekawe, Unics w przekroju całego pojedynków trafił aż 27 na zaledwie 41 oddanych prób! Stelmet uzyskał w tym elemencie „tylko" 52-procent.


Mistrzowie Polski byli bliscy uszczęśliwienia swoich kibiców, ale jak to często bywało w tym sezonie – końcówka nie ułożyła się po ich myśli. Zadecydowały niuanse i pojedyncze pomyłki. Szansa na rehabilitację nadejdzie już niebawem. Kolejnym europejskim rywalem Stelmetu będzie belgijski zespół Telenet Ostend, gdzie na co dzień występuje świetnie znany w Polsce Mateusz Ponitka.


Stelmet Zielona Góra - Unics Kazań 72:77 (23:23, 19:17, 12:22, 18:15)

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)