Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Spięcie na linii Humphries - Boston!
Brooklyn Nets
Brooklyn Nets

Spięcie na linii Humphries - Boston!

Koszykówka | 29 listopada 2012 19:16 | Patryk Pankowiak

Do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie jednego ze środowych spotkań w NBA. Boston Celtics podejmowali w TD Garden rozpędzonych Brooklyn Nets, a w powietrzu od samego początku czuć było napiętą atmosferę. Lekkie przepychanki i gra słowna to w koszykówce chleb powszedni. Rzadko zdarzają się jednak sytuacje takie jak ta dzisiejsza.


Na niespełna 30 sekund przed zakończeniem drugiej kwarty, Kevin Garnett oszukał Krisa Humphriesa prostym zwodem i był bliski zdobycia łatwych punktów. Podkoszowemu Nets wyraźnie się to nie spodobało, więc postanowił go sfaulować. 27-letni zawodnik popełnił jednak mały, zasadniczy błąd. Przy owym przewinieniu, trafił popularnego KG w twarz.


Czy zrobił to jednak z premedytacją? Trudno ocenić. W każdym razie stało się, a Kris nie musiał czekać długo na odwet. W jego stronę ruszył Rajon Rondo. Rozgrywający Celtics w obronie kolegi z drużyny odepchnął prawie o głowę wyższego rywala, a następnie wyprowadził coś co przypominało cios. Zaczęło się. Do "walki" ruszyła reszta zawodników, która przebywała na parkiecie. Do szarpaniny dołączył się również sztab trenerski i w końcu ochroniarze.


Rondo z tego "kotła" wyszedł bez koszulki, nie wiadomo jak do tego doszło. W każdym razie, on i Gerald Wallace musieli przymusowo opuścić boisko i udać się do szatni. Nets później zwyciężyli całe spotkanie 95:83.


Konkretne kary za ten wyskok nie są jeszcze znane. Rajon Rondo i Kris Humphries w ramach odpokutowania mogą zostać zawieszeni na kilka spotkań. Co ciekawe, a moim zdaniem, aż trochę niedorzeczne - podobnie ukarany może zostać również Gerald Wallace. Chociaż z drugiej strony nie wiemy co dokładnie powiedział Garnettowi, który postanowił go pózniej odepchnąc łokciem. W każdym razie na parkiecie było bardzo gorąco i nerwowo. To pierwsza poważniejsza "bójka" w sezonie 2012/2013.


Były mąż Kim Kardashian po tym zdarzeniu narobił sobie sporo nowych, zielonych - przeciwników. Kto z Was chciałby mieć na pieńku z Garnettem lub Rondo? Pomijając fakt, że ten drugi nie wygląda zbyt groźnie, to obaj nigdy nie odpuszczają, zarówno na jak i poza boiskiem. Morał z tego? Lepiej nie narażać się w tak idiotyczny sposób bostończykom, szczególnie w ich własnej hali...


Czy było można uniknąć tej sytuacji? Pewnie tak, ale z drugiej strony koszykarze to też tylko ludzie i każdemu mogą puścić nerwy. Sprawcą całego zamieszania był Kris Humphries, ale Rondo nie musiał reagować w tak agresywny sposób. Takich sytuacji nie da się z pewnością uniknąć ani też przewidzieć, bo przecież urazić "celtycką" dumę wcale nietrudno.


inf. własna / youtube.com
Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)

Koszykówka

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL