Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Ruszają PLAYOFFS 2014! Typujemy rozstrzygnięcia w Konferencji Wschodniej
Marcina Gortata i jego Wizards czeka trudna przeprawa w starciu z Bulls
fot. wikipedia.org
Marcina Gortata i jego Wizards czeka trudna przeprawa w starciu z Bulls

Ruszają PLAYOFFS 2014! Typujemy rozstrzygnięcia w Konferencji Wschodniej

Koszykówka | 19 kwietnia 2014 16:51 | Przemysław Drewniak

Połowa kwietnia i początek tej "prawdziwej" wiosny to szczególna pora roku. Dla młodych ludzi rozpoczyna się sezon na randkowanie i imprezowanie pod gołym niebem. Dla miłośników sportu na świeżym powietrzu to czas pompowania piłek i wyciągania zakurzonych jednośladów na pierwsze rowerowe przejażdżki. Ale chyba największą radość odczuwają w tym okresie fani koszykówki. Każdy z nich wyczekuje na ten moment już od kilku miesięcy, bo oto wreszcie rusza rywalizacja w playoffs w NBA. Smakowite, pikantne danie główne, dla którego sezon zasadniczy był jedynie przystawką. Też już nie możecie się doczekać? Zanim ruszy wielka, playoffowa machina, zachęcamy do zapoznania się z naszą zapowiedzią pierwszej rundy tegorocznego postseason. Zaczynamy od Konferencji Wschodniej.


(1) Indiana Pacers - (8) Atlanta Hawks

W sezonie zasadniczym: 2-2
NASZ TYP: 4-2


Gdyby jeszcze w lutym ktoś spytał nas o wynik tej rywalizacji, bez wątpienia wskazalibyśmy na bardzo łatwą, prawdopodobnie tylko czteromeczową przeprawę Pacers. Dziś taki osąd byłby już trochę bardziej ryzykowny, choć jednocześnie trudno przewidywać, by Hawks, najsłabsza drużyna w gronie szesnastu ekip w playoffs, była w stanie sprawić jakąś niespodziankę.


Ta rywalizacja ma tak naprawdę pokazać ile zostało z Pacers z pierwszej części sezonu. Drużyna Franka Vogela miała wówczas najlepszy bilans w lidze i nawet Miami Heat nie potrafili znaleźć sposobu na jej defensywę. Co prawda w obronie Indiana nadal spisuje się bardzo solidnie i ma najmniejszą średnią traconych punktów w całej NBA, ale jej dokonania ofensywne wyglądały w ostatnich miesiącach mizernie. Niezbyt dobra atmosfera w szatni przełożyła się na słabe wyniki w marcu, w którym Pacers wygrali zaledwie 8 z 18 rozegranych spotkań. Ostatnio potrafili pokonać w bezpośrednim starciu OKC Thunder, ale nie można oczekiwać, że jedna wygrana z mocnym rywalem zażegnała wszystkie kłopoty drużyny z Indianapolis.


Znacznie gorętszym zespołem byli ostatnio Hawks. Mało kto stawiał na nich w wyścigu o 8. miejsce na Wschodzie z nowojorskimi Knicks, ale w końcówce sezonu Atlanta wygrała aż 7 z 10 meczów, pokonując m.in. Heat i właśnie Pacers. A to wszystko bez kontuzjowanego Ala Horforda, którego z powodzeniem zastąpił Pero Antić. Nieco wyśmiewany pierwszoroczniak z Macedonii w spotkaniach z Indianą pokazywał, że nieprzypadkowo pojawił się w NBA - grając przeciwko Royowi Hibbertowi notował średnio 17 punktów, co dla Hawks jest optymistycznym prognostykiem przed zbliżającą się serią.


Za "Jastrzębiami" przemawia lepsza forma w ostatnich spotkaniach oraz fakt, że w Atlancie Pacers zawsze mieli problemy. To jednak za mało, by myśleć o czymś więcej niż maksymalnie dwie wygrane w serii najlepszą drużyną wschodu. Indiana ma przewagę wzrostu i doświadczenia na każdej pozycji. Wydaje się, że kluczowa będzie dla niej postawa Hibberta, który w ostatnich 13 meczach zanotował fatalne 29% skuteczności rzutów z gry. Im szybciej środkowy wróci do formy, tym łatwiej będzie Pacers przebrnąć przez pierwsze dwie rundy playoffs.


(2) Miami Heat - (7) Charlotte Bobcats
W sezonie zasadniczym: 4-0
NASZ TYP: 4-1


Pojedynek drużyn, które... chciały na siebie trafić. Heat za wszelką cenę zamierzali uniknąć starcia z Nets w pierwszej rundzie. Właściwie oddali im ostatni mecz sezonu regularnego, by na początek playoffs zagrać z Charlotte. W starciu z Raptors Bobcats mieliby większe szanse na sprawienie niespodzianki, ale dla nich przyjazd mistrzów NBA to i tak święto. "Rysie" awansowały do playoffs dopiero drugi raz w historii klubu, a dzięki starciu z tak atrakcyjnym rywalem spojrzy na nich cały świat. I to nie z powodu szyderczych memów, jak ma to miejsce na co dzień.


Wyliczanie przewag Heat w starciu z Bobcats nie ma najmniejszego sensu. Niech zastąpi je statystyka meczów obu drużyn, odkąd do Miami trafili LeBron James i Chris Bosh - w piętnastu rozegranych spotkaniach Heat nie przegrali ani razu, choć z reguły przystępowali do nich rozluźnieni. Tak było w ostatnim razem, gdy James właściwie w pojedynkę pokonał Bobcats, zdobywając 61 punktów. Niewykluczone, że także teraz lider Heat będzie musiał sam ciągnąć swój zespół, bo po kontuzji do pełni formy dochodzi jeszcze Dwyane Wade.


Podobnie jak Hawks, Bobcats wchodzą do playoffs będąc na fali. W ostatnich 22 meczach zanotowali 16 zwycięstw, pokonując takie ekipy jak Pacers, Bulls, Blazers, Nets czy Wizards. Al Jefferson zalicza w kwietniu 26 punktów i 13 zbiórek na mecz i wysocy Heat z pewnością będą mieli z nim dużo kłopotów. A jeśli na wyżyny wzniesie się jeszcze rozgrywający bardzo dobry sezon Kemba Walker, Bobcats powinni "ukraść" mistrzom ligi co najmniej jedno spotkanie.


(3) Toronto Raptors - (6) Brooklyn Nets
W sezonie zasadniczym: 2-2
NASZ TYP: 2-4


I tutaj przewidujemy nasz jedyny "upset" w pierwszej rundzie playoffs. Celowo nie używamy słowa "niespodzianka", bo ewentualne zwycięstwo drużyny, która może liczyć na tak doświadczonych zawodników jak Paul Pierce, Kevin Garnett czy Joe Johnson, trudno nazwać zaskakującym rozstrzygnięciem. To właśnie tak ważne w playoffs doświadczenie sprawia, że stawiamy w tym pojedynku na Nets.


Dla nowojorczyków pod żadnym względem nie będzie to jednak łatwa przeprawa. Gdyby wziąć pod uwagę mecze obu drużyn z sezonu zasadniczego, to można wysunąć tezę, że będzie to najbardziej wyrównany pojedynek pierwszej rundy. Z czterech rozegranych spotkań Raptors i Nets wygrali po dwa, a w trzech z nich przewaga zwycięzców wynosiła maksymalnie cztery punkty.


Ta seria powinna być interesująca także ze względu na inne smaczki - jednym z nich jest fakt, że trener zespołu z Kanady, Dwane Casey zmierzy się ze swoim... byłym podopiecznym, Jasonem Kiddem. Choć nikt o tym głośno nie mówi, w końcówce sezonu Nets ze szczególną uwagą przyglądali się klasyfikacji w Konferencji Wschodniej, chcąc trafić na Raptors i uniknąć pojedynku z Bulls. Najbardziej interesującą kwestią w tej serii będzie jednak starcie pokoleń, bo podczas gdy w pierwszej piątce nowojorczyków jest dwóch doświadczonych mistrzów NBA, to w wyjściowym składzie Raptors mamy aż trzech debiutantów w fazie postseason.


Od czasu wytransferowania w grudniu Rudy'ego Gaya, Raptors zaliczyli bilans 41-22, w tym okresie najlepszy w całej Konferencji Wschodniej. W zespole Dwane'a Casey'a aż roi się od kandydatów do nagrody MIP dla zawodnika, który poczynił największe postępy w NBA. Backcourt Kyle Lowry-DeMar DeRozan pokazał, że potrafi rozmontować każdą obronę w lidze, zaś niedoceniany środkowy Jonas Valanciunas zaliczył świetną końcówkę sezonu, notując średnio 18 punktów i 11,7 zbiórki w kwietniu. Ale czy tacy zawodnicy zdołają zagrać równie dobrze w playoffs?


Takich wątpliwości nie mają Nets, którzy dobrze znają specyfikę gry w tej fazie rozgrywek. Brooklyn to Mr. Hyde i Dr Jekyll tego sezonu - 2013 rok zespół rosyjskiego miliardera Michaiła Prochorowa kończył z bilansem 10-21 i z łatką największego rozczarowania rozgrywek. Od 1 stycznia Nets przeszli jednak metamorfozę, wygrywając 34 z 51 rozegranych meczów. W drugiej części sezonu Brooklyn i Toronto prezentowali bardzo podobny poziom i o końcowym wyniku serii mogą zadecydować detale. Właśnie takie jak staż zawodników Nets czy szersza ławka po stronie Raptors.


(4) Chicago Bulls - (5) Washington Wizards
W sezonie zasadniczym: 1-2
NASZ TYP: 4-3


Śledząc pobieżnie polskie masowe media można odnieść wrażenie, że to jedyna seria, która rozegra się w pierwszej rundzie playoffs. Nie ma co się dziwić, bo w końcu doczekaliśmy czasów, gdy polski koszykarz jest liczącym się zawodnikiem swojej drużyny w najważniejszej fazie sezonu. I choć chcielibyśmy oglądać Marcina Gortata jak najdłużej, to w starciu z Bulls nie wróżymy jego Wizards sukcesu.


To, co zrobił w tym sezonie trener Tom Thibodeau zasługuje na nagrodę dla trenera roku w NBA. Szkoleniowiec Bulls nie tylko przetrwał kolejny sezon bez Derricka Rose'a, ale także przezwyciężył utratę Luola Denga, którego klub pozbył się ze względów oszczędnościowych. Mimo wielu przeciwności Byki wciąż mają jedną z najlepszych, a dokładnie drugą obronę w NBA, dzięki której udało im się zapewnić przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie playoffs.


Jeśli ktoś chwali Bulls, to najczęściej w kontekście waleczności i defensywy, ale drużyna z Chicago może liczyć na potencjał po drugiej stronie boiska. Pod nieobecność Rose'a iskrę w ofensywie zespołu niespodziewanie wzniecił rozgrywający D.J. Augustin, który dołączył do drużyny w grudniu. Swoją grę rozwinął też Taj Gibson, a Joakim Noah zalicza najlepszy sezon pod względem średniej punktów (12,6), zbiórek (11,3) i asyst (5,3).


Wizards mają potencjał, by okazać się jedną z rewelacji playoffs na wschodzie. Pamiętacie zeszłoroczne postseason? Wtedy młody backcourt Stephen Curry - Klay Thompson pociągnął grę Warriors, którzy niespodziewanie pokonali w pierwszej rundzie Nuggets, a w półfinałach postawili twarde warunki późniejszym wicemistrzom ligi, San Antonio Spurs. Teraz na podobny wyczyn Johna Walla i Bradleya Beala liczą w Waszyngtonie. To właśnie ich debiutancki entuzjazm i teoretycznie szersza ławka rezerwowych mają być największymi atutami Wizards. Nie bez znaczenia będzie także postawa Marcina Gortata, którego zadaniem będzie powstrzymywanie Joakima Noaha, Carlosa Boozera czy Taja Gibsona. Czekają go trudne match-upy, ale Polak tak długo czekał na okazję do zaprezentowania się w playoffs, że na pewno przystąpi do nich niezwykle zmobilizowany i nie powinien odstawać od żadnego z nich.


To powinna być niezwykle wyrównana seria, ale doświadczenie, siła defensywy i przewaga parkietu przemawiają za Bulls. A właśnie to są elementy, które zwykle przesądzają o losach pojedynków w playoffs.


ZOBACZ TAKŻE: Ruszają PLAYOFFS 2014! Typujemy rozstrzygnięcia w Konferencji Zachodniej.

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)