Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Ruszają PLAYOFFS 2014! Typujemy rozstrzygnięcia w Konferencji Zachodniej
Czy Russell Westbrook pomoże Kevinowi Durantowi w sięgnięciu po pierwszy tytuł?
fot. wikipedia.org
Czy Russell Westbrook pomoże Kevinowi Durantowi w sięgnięciu po pierwszy tytuł?

Ruszają PLAYOFFS 2014! Typujemy rozstrzygnięcia w Konferencji Zachodniej

Koszykówka | 19 kwietnia 2014 19:36 | Przemysław Drewniak

Połowa kwietnia i początek tej "prawdziwej" wiosny to szczególna pora roku. Dla młodych ludzi rozpoczyna się sezon na randkowanie i imprezowanie pod gołym niebem. Dla miłośników sportu na świeżym powietrzu to czas pompowania piłek i wyciągania zakurzonych jednośladów na pierwsze rowerowe przejażdżki. Ale chyba największą radość odczuwają w tym okresie fani koszykówki. Każdy z nich wyczekuje na ten moment już od kilku miesięcy, bo oto wreszcie rusza rywalizacja w playoffs w NBA. Smakowite, pikantne danie główne, dla którego sezon zasadniczy był jedynie przystawką. Też już nie możecie się doczekać? Zanim ruszy wielka, playoffowa machina, zachęcamy do zapoznania się z naszą zapowiedzią pierwszej rundy tegorocznego postseason. Tym razem czas na Konferencję Zachodnią.


(1) San Antonio Spurs - (8) Dallas Mavericks
W sezonie zasadniczym: 4-0
NASZ TYP: 4-1


W ostatnich kilkunastu latach rywalizacja dwóch drużyn z Teksasu zawsze budziła u tamtejszych kibiców sporo emocji. Tym razem będzie jednak inaczej, bo Spurs są o dwie klasy lepsi od swoich przeciwników z Dallas. Doskonale było to widać w pojedynkach obu drużyn w sezonie regularnym, w których "Ostrogi" nie pozostawili Mavericks żadnych złudzeń.


Gracze Spurs pewnie podśmiewują się, gdy słyszą, że oto stają przed ostatnią szansą na zdobycie mistrzostwa. Takie zdania padają w ich kontekście już od pięciu lat, a oni i tak nic sobie z tego nie robią. Dla pozostałych rywali w walce o mistrzostwo nieco zatrważający może być fakt, że Spurs z łatwością osiągnęli najlepszy bilans w NBA, wcale nie grając na 100%. Gregg Popovich umiejętnie szafował siłami swoich najlepszych zawodników, dzięki czemu Tim Duncan, Tony Parker, Manu Ginobili i Kawhi Leonard spędziali na boisku w każdym meczu średnio poniżej 30 minut! Jak silni będą Spurs, jeżeli w playoffs ta liczby wzrosną do 40? Mavericks będą pierwszymi, którzy się o tym przekonają.


Gdy przed Mavs stoi jakieś trudne, prawie niewykonalne zadanie, jak na przykład pokonanie w serii do czterech zwycięstw silnych Spurs, to wszystkie oczy zwrócone są oczywiście na Dirka Nowitzkiego. Choć Niemiec należy do zawodników, do których jak ulał pasuje klisza "nie do zatrzymania", to jednak San Antonio mają być może największe możliwości do ograniczenia jego poczynań. Zarówno Leonard, jak i Boris Diaw i Tiago Splitter posiadają atuty, dzięki którym mogą powstrzymać lidera Mavericks.


Matchup z Nowitzkim to i tak jedyny pojedynek, w którym Mavs mogą dopatrywać się swojej przewagi. Najwięcej problemów Dallas napotkają na obwodzie, bo Monta Ellis i Jose Calderon do wybitnych defensorów nigdy nie należeli. W tym miejscu boiska Spurs mają kilka broni, a największe działo wytoczy Tony Parker. To on może być bohaterem tej serii, która zakończy się przekonującym zwycięstwem San Antonio.


(2) Oklahoma City Thunder - (7) Memphis Grizzlies
W sezonie zasadniczym: 3-1
NASZ TYP: 4-3


To już trzeci raz w ostatnich pięciu latach, gdy los skojarzył obie ekipy w playoffs. W poprzednich dwóch przypadkach ich pojedynki dostarczyły mnóstwo emocji - w 2011 roku Thunder okazali się lepsi dopiero w siódmym meczu, zaś rok temu bez kontuzjowanego Russella Westbrooka przegrali 1-4, choć w żadnym ze spotkań nie przegrali więcej niż różnicą sześciu punktów. Jak będzie tym razem? Zdecydowanym faworytem jest OKC, ale spośród pozostałych kandydatów do mistrzostwa czeka ich chyba najtrudniejsze zadanie.


Grizzlies nie są typowym zespołem z siódmego miejsca, który w pierwszej rundzie walczy tylko o to, by zachować honor. Gdyby nie kontuzja Marca Gasola, Niedźwiadki z pewnością zakończyłyby sezon zasadniczy z lepszym seedem. Gdy w styczniu środkowy Memphis wrócił do gry po siedmiotygodniowej pauzie, drużyna Dave'a Joergera rozpoczęła swój udany pościg za Phoenix Suns i Dallas Mavericks w walce o miejsce w playoffs. Od tego momentu Grizzlies zanotowali bilans 33-13, a zatem lepszy, niż w tym samym czasie zaliczyli Thunder!


Kluczem dla tej serii będzie kontrola tempa gry. Grający na niebotycznym poziomie Kevin Durant z pewnością podtrzyma swoją postawę z sezonu zasadniczego, ale najważniejszym zawodnikiem w pojedynku z Grizzlies będzie Russell Westbrook. To do niego będzie należało podkręcanie tempa, ale także krycie Mike'a Conleya. Rozgrywający Grizzlies po cichu stał się w tym sezonie jednym z najlepszych na tej pozycji w NBA, a zarazem kluczowym elementem układanki trenera Joergera. Matchup Westbrook-Conley będzie niezwykle interesujący, ale do ciekawych starć dojdzie także pod koszem, gdzie Gasol i Zach Randolph postarają się wykorzystać swoje przewagi nad Sergem Ibaką i Kendrickiem Perkinsem.


Priorytetem Grizzlies będzie spowolnienie tempa gry, ale przede wszystkim nieustępliwa walka i wybicie koszykówki z głów zawodnikom Thunder. Jeśli Memphis spełnią te założenia nie tracąc piłek i skutecznie broniąc na dystansie, może im się udać zatrzymać Oklahomę poniżej 100 punktów na mecz. A wtedy to drużyna z miasta Elvisa będzie w korzystniejszym położeniu. Nie można jednak zapomnieć, że to Thunder mają w swoim składzie najlepszego zawodnika. I to właśnie rewelacyjna postawa przyszłego MVP ligi sprawia, że stawiamy na nieznaczne zwycięstwo podopiecznych Scotta Brooksa.


(3) Los Angeles Clippers - (6) Golden State Warriors
W sezonie zasadniczym: 2-2
NASZ TYP: 4-2


Chyba nie ma żadnych wątpliwości - to będzie najlepsza do oglądania seria w pierwszej rundzie, a może nawet całych Playoffs 2014. Derby Kalifornii, wielki pojedynek Chrisa Paula i Stephena Curry'ego i pokaz efektownej, ofensywnej koszykówki. Doskonała reklama playoffs NBA, na którą czekamy ze sporym apetytem.


Dopiero playoffs zweryfikują, czy Clippers są już gotowi na walkę o mistrzostwo. Ale gdyby opierać osąd tylko na sezonie zasadniczym, odpowiedź byłaby twierdząca. Chris Paul i Blake Griffin to absolutny top na świecie jeśli chodzi o grę na swoich pozycjach, a DeAndre Jordan stał się najlepszym zbierającym NBA. Doc Rivers poukładał drużynę tak, jak od niego oczekiwano i Clippers zanotowali najlepszy sezon zasadniczy w swojej historii. Teraz czas na następny krok, czyli awans do finałów NBA.


Dla Warriors powstrzymanie każdego z powyższej trójki będzie nie lada wyzwaniem. Absencja kontuzjowanego Andrew Boguta sprawia, że przez całą serię Wojownicy będą musieli grać small-ball z Davidem Lee na pozycji środkowego. A to otwiera szansę na "lob party" dla Griffina i Jordana. Mark Jackson będzie miał też kłopot ze znalezieniem odpowiedzi na Paula, bo Curry nie jest na tyle dobrym obrońcą, by zatrzymać rozgrywającego Clipps. Do krycia CP3 zapewne zostaną oddelegowani Klay Thompson i Andre Iguodala, ale wątpliwe, że na przestrzeni całej serii uda im się wyłączyć go z gry.


Clippers mają więcej doświadczenia, dysponują lepszą defensywą i ławką rezerwowych, a w dodatku mogą liczyć na przewagę własnego parkietu. W pierwszej rundzie nie powinno im się przytrafić nic złego, ale Warriors z pewnością nie wywieszą białej flagi i sprawią im trochę kłopotów.


(4) Houston Rockets - (5) Portland Trail Blazers
W sezonie zasadniczym: 3-1
NASZ TYP: 4-3


Podczas gdy oczy kibiców będą zwrócone na rywalizacje Thunder-Grizzlies i Clippers-Warriors, niemniej ciekawie powinno być w pojedynku Rockets i Blazers. W sezonie zasadniczym starcia obu drużyn były bardzo wyrównane i nie inaczej powinno być także w serii best-of-seven.


To będzie pojedynek podobieństw. Obie drużyny uwielbiają grać szybko, ale pytanie, czy będą potrafiły podtrzymać to w playoffs. Dla Rakiet kluczem do zwycięstwa w serii będzie gra w defensywie oraz postawa liderów, Jamesa Hardena i Dwighta Howarda. Dla nich to pierwszy z prawdpodobnie wielu wspólnych sprawdzianów w fazie posezonowej. Obaj mają sobie coś do udowodnienia po poprzednim roku, gdy obaj bardzo szybko pożegnali się z playoffami.


Można się spodziewać, że w obu zespołach będą błyszczeć LaMarcus Aldridge i James Harden. Ten pierwszy w ostatnim spotkaniu z Rockets aż 30 razy stawał na linii rzutów osobistych, zaś Harden w czterech meczach przeciwko Blazers notował średnio 30,3 punktu, 7,3 zbiórki i 5,3 asysty. Najciekawszym matchupem powinno być jednak starcie Damiana Lillarda i Patricka Beverleya. Zawodnik Rakiet kilka razy udowodnił, że jest godnym obrońcą dla wschodzącej gwiazdy NBA. W ostatnim spotkaniu doszło pomiędzy nimi nawet do rękoczynów, a po zejściu z boiskach obaj wbijali sobie szpile w rozmowach z dziennikarzami. Rozgrywający Blazers oskarżył Beverleya o flopping i nieuczciwą grę w obronie, a ten odpowiedział, że Lillard jest niedojrzały i za bardzo marudzi. Zobaczymy, który z nich wyjdzie zwycięsko z walki na parkiecie.


Za Rockets przemawia przewaga własnego parkietu, doświadczenie i szerszy skład. Dlatego też obstawiamy ich wygraną, ale Blazers powinni sprawić, że będzie to jedna z ciekawszych serii w pierwszej rundzie playoffs.


ZOBACZ TAKŻE: Ruszają PLAYOFFS 2014! Typujemy rozstrzygnięcia w Konferencji Wschodniej

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)