Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Faul OFENSywny Szczepana Radzkiego. Gortat jest kadrze potrzebny.

fot. Jakub Kacprzak

Faul OFENSywny Szczepana Radzkiego. Gortat jest kadrze potrzebny.

Koszykówka | 02 września 2014 14:46 | Jakub Kacprzak

Cytując słowa Terry'ego Pratchetta: „Prawda nie musi być prawdą. Wystarczy, że będzie nią dostatecznie długo”. Wpadł mi do przeglądarki link, w którym Szczepan Radzki napisał dla Ofens.co notkę o tym, jak to Marcin Gortat nie jest potrzebny kadrze. Szkoda tylko, że tekst ten jest kompletnie pozbawiony jakichkolwiek argumentów i opiera się jedynie na... no właśnie. Na czym?

 

Jedno portalowi stworzonemu przez Pawła Łakomskiego się udało. Zarzucili kontrowersyjnym tematem, o którym się pisze. W końcu ja sam odpisuję ich na to co przeczytałem. Robię to jednak z dziennikarskiego obowiązku gdyż najzwyczajniej w świecie nie podoba mi się styl, w jakim Szczepan próbuje być kontrowersyjny. Jest to antydziennikarstwo, które ukazać się nie powinno. Rozumiem zamysł Ofens.co. Ma być w stylu Weszło.com. Koledze Radzkiemu przypadła rola Pawła Zarzecznego. Przejdźmy jednak do tego co najważniejsze, a więc głównego tematu, który został poruszony przez nowy portal i jego publicystę.

 

Można w nim przeczytać, że Marcina Gortata na Eurobasket Mike Taylor zabierać nie powinien. I tutaj liczyłem na listę argumentów, które w jakikolwiek sposób wyjaśnią mi dlaczego to nasz jedynak w NBA nie powinien dla reprezentacji grać. Niestety zawiodłem się. Poza (chyba) osobistymi pobudkami nie ma tam nic, co można byłoby nazwać fachową analizą tego, czy Polish Hammer naszej kadrze jest potrzebny, czy też nie. Jedynym na czym się Szczepan opiera to stwierdzenie, że Gortatowi w najważniejszych momentach nie można dać piłki, a jego ego nie pozwoli mu być zadaniowcem w reprezentacji. Tylko tyle.

 

Postanowiłem więc spojrzeć głębiej w temat i sprawdzić czy rzeczywiście Marcin to czyste zło i biało-czerwonym w ogóle nie pomaga, czy jednak wygląda to zgoła inaczej. Zawodnik Washington Wizards wystąpił do tej pory na dwóch Eurobasketach. W 2009 i 2013 roku. Do tego grał w eliminacjach do ME w 2005, 2011 i 2013 roku. Jego statystyki ze wszystkich meczów o punkty? 15,9 pkt, na mecz, 9,7 zbiórki i 1,7 asysty. Gortat grał we wszystkich spotkaniach w kwalifikacjach jak i już podczas Euro. Oprócz Eurobasketu w 2013 roku był naszym najlepszym strzelcem. Zawsze przewodził w zbiórkach i blokach. Czy zatem rzeczywiście tej kadrze jest nieprzydatny?

 

Z 32 spotkań o punkty jakie Marcin zagrał w naszej kadrze, wygraliśmy 15, z czego 4 na samym Eurobasketcie. Oczywiście bilans ten nie powala na kolana, ale czy jest to też argument, by więcej go w kadrze nie było? Zrezygnował z ME w 2011 roku i dopiero co zakończonych kwalifikacji. Nie przekonuje mnie także to, że w kluczowym momencie gdy wynik wisi na włosku Marcin nie jest tym, który może rzucić decydujące punkty. To center! Wiadomo, że w takich chwilach gdy do zakończenia spotkania zostało kilka sekund, a wynik jest na styku, to piłkę dostają nie centrzy, ale ci, którzy potrafią zdobywać punkty z różnych pozycji. Od tego w kadrze są Lampe, Ponitka, Szubarga i inni. Gortat ma dominować pod obiema tablicami, być pewnym punktem obrony i być jedną z opcji w ataku.

 

Dywagacje Szczepana przypominają swoim poziomem rozmowy na temat Roberta Lewandowskiego, o którym też się mówi, że kadrze piłkarskiej nie jest potrzebny, że dobrze gra tylko w klubie. Gortat to na ten moment czołowy center NBA. Wizards zaufali mu szybko dając mu nowy kontrakt woląc wpierw zadbać o usługi Polaka niż Trevora Arizy. I przede wszystkim. Dobry trener potrafi odpowiednio dopasować styl gry nawet do graczy z największym ego. Nikt mi nie powie, że Marcinowi nie zależy na kadrze i jedyne o czym myśli to o indywidualnych statystykach. Wierzę, że Mike Taylor dobrze spasuje taktykę z możliwościami poszczególnych zawodników.

 

A Ofens.co i Szczepanowi Radzkiemu życzę powodzenia i dużo lepszych tekstów niż ten o Marcinie.

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)