Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Co w trawie piszczy? - zapowiedź 69. sezonu NBA

Co w trawie piszczy? - zapowiedź 69. sezonu NBA

Koszykówka | 28 paździenika 2014 20:25 | Tomasz Chomczyk

Jeżeli wstaliście dzisiaj rano z łóżka i czuliście lekkie podniecenie połączone z ekscytacją, to na pewno jesteście fanami koszykówki. Każdy sympatyk tej dyscypliny wie, że jutro o godzinie 1 nad ranem, czasu polskiego, rozgrywki zainauguruje najlepsza liga na świecie - NBA. To sześćdziesiąta dziewiąta odsłona zmagań o astronomiczne pieniądze i wiekopomną chwałę, ale już wiadomo, że będzie ona zupełnie inna od poprzednich.

 

W nadchodzącym sezonie zobaczymy aż 9 nowych szkoleniowców. Wśród nich znajduje się czterech debiutanów - David Blatt, Steve Kerr, Quin Snyder i Derek Fisher. Najciekawiej zapowiadają się ci dwaj ostatni. Blatt obejmie stery w Cleveland Cavaliers. gdzie w tym roku oczekiwania są bardzo wysokie. To paradoksalnie bardzo doświadczony i utytułowany szkoleniowiec. Największe laury zbierał prowadząc reprezentację Rosji, z którą w 2007 roku w Hiszpanii zdobył mistrzostwo Europy, trzecie miejsce na Litwie w 2011 oraz brązowy medal igrzysk olimpijskich w 2012. Poprzedni sezon również może zaliczyć do udanych, albowiem udało mu się doprowadzić Maccabi Tel Awiw do zwycięstwa w EuroLidze. Jeszcze ciekawiej zapowiada się zespół Dereka Fishera. Pięciokrotny mistrz NBA z Los Angeles Lakers jest żółtodziobem jeśli chodzi o prowadzenie drużyny. Phil Jackson nie ma jednak wątpliwości, że były rozgrywający ma przed sobą świetlaną przyszłość i pod jego skrzydłami New York Knicks znowu wypłyną na szerokie, mistrzowskie wody.

 

Jak co roku międzysezonowa przerwa przyniosła nam wiele ciekawych ruchów transferowych. Absolutnym numerem 1 jest powrót Lebrona James'a do Cleveland Cavaliers. Jeden z najlepszych koszykarzy na świecie będzie jak zwykle w centrum uwagi. Przy wsparciu Kyrie Irving'a i Kevin'a Love, postara się spełnić marzenia kibiców i sięgnąc po upragniony mistrzowski tytuł. Nie będzie to łatwe, albowiem rywale także się wzmocnili. Do ekipy z Chicago wraca ulubieniec publiczności - Derrick Rose. Po kontuzji nie ma już praktycznie śladu i kibice Bulls mogą chyba spać spokojnie, bo forma DR rośnie z każdym dniem. Jeżeli Paul Gasol (ściągnięty latem z LAL) i Joakim Noah staną na wysokości zadania, to może wyjść z tego coś naprawdę ciekawego. W "mieście aniołow" wcale nie płaczą po Hiszpanie, poniewąż ich wybuchowa mieszanka rutyny z młodością może okazać się zabójcza. Są to raczej tylko złudne nadzieje, albowiem trener Byron Scott ma o czym myśleć. Już wiadomo, że w sezonie 14/15 nie zobaczymy Steve'a Nasha, którego z gry wyeliminowała kontuzja. Dodatkowo w najwyższej swojej dyspozycji nie jest napewno Kobe Bryant, któremu bliżej do emerytury niż do mistrzostwa. Co prawda LAL sprowadziło Boozer'a i Lin'a, ale to może byc za mało nawet na playoffy.  Poważnie wyglądają również transfery Dallas Mavericks, do którego dołączyli Rashard Lewis i  Chandler Parsons.

 

Nie ma co ukrywać, że języczkiem uwagi polskich kibiców będzie Marcin Gortat. 30-letni Łodzianin znajduje się w najlepszym momencie swojej kariery. Jest ważnym elementem układanki Randy Wittmana, a jego świetną grę w poprzednim sezonie dostrzegli również włodarze klubu, którzy zaoferowali mu kontrakt wart 60 mln dolarów. Zespół Polaka powinien być jednym z faworytów do finału Konferencji Wschodniej, tym bardziej, że "Magicy" poczynili spore wzmocnienia. Ściągnęli do Waszyngtonu jednego z weteranów ligi NBA - Paula Pierce'a. "The Truth" podpisał jednoroczną umowę z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Pozycja numer 3 to wciąż nie jest najsilniejszy punkt Wizards, ale do takich napewno można zaliczyć podkoszowych. Tam trener Randy Wittman ma w czym wybierać. Do trójki Gortat, Nene, Gooden dołączyli Kris Humphries oraz DeJuan Blair. Na pewno wzmocni to rywalizację na pozycji 1 i 2, ale Marcin nie powinien się tego obawiać i robić swoje. Ekipa z Waszyngtonu zaczyna naprawdę wyglądać jak kandydat co najmniej do finału konferencji - #DCRising.

 

Wbrew powszechnej opinii, Gortat nie jest jedynym Polakiem za oceanem. W czasie gdy koszykarze udali na zgrupowania reprezentacji bądz zasłużone urlopy, do akcji przystąpili skauci. Wśród nich najmłodszy w całej stawce, 21-letni Rafał Juć. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Polak wykonał w tym okresie kawał solidnej pracy. Na mocy trade'u z Chicago Bulls, sciągnął do Denver Nuggets centra Jusufa Nurkića. Imponujący warunkami fizycznymi Bośniak (211 cm wzrostu i 127 kg wagi), ma być nową nadzieją drużyny objętej przez Briana Shawa. Miejmy nadzieję, że Rafał nie pomylił się co do byłego gracza KK Cedevita i razem z nim będziemy mogli cieszyć się z sukcesów Nuggets.

 

Tegoroczna edycja będzie wyjątkowa również dlatego, iż został pobity rekord obcokrajowców występujących na parkietach NBA. W 30 zespołach zobaczymy aż 101 koszykarzy spoza Stanów Zjednoczonych. Najliczniejszą grupą są Kanadyjczycy - 12 zawodników. Francja może pochwalić się 10 reprezentantami, a Australia 8.


Nie pozostaje nam już nic innego jak tylko zasiąść w dzisiejszą noc przed ekranem komputera/telewizora i rozkoszować się koszykówką na najwyższym światowym poziomie. A co przed nami?

 

1:00 - Orlando Magic vs. New Orleans Pelicans

1:00 - Dallas Mavericks vs. San Antonio Spurs

3:30 - Houston Rockets vs. Los Angeles Lakers

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)