Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Trudna misja Saso Filipovskiego

Trudna misja Saso Filipovskiego

Koszykówka | 16 listopada 2014 18:40 | Hubert Błaszczyk

Saso Filipovski we wtorek objął Stelmet Zielona Góra. Wicemistrzowie Polski są pogrążeni w kryzysie. Przegrali wszystkie spotkania w Eurocup, doznawali też zaskakujących porażek w Tauron Basket Lidze. Początki Słoweńca w Zielonej Górze są trudne. Minęło 5 dni, a Stelmet dodał do swojego tegorocznego bilansu kolejne dwie porażki.


Filipovski jest trenerem, nie czarodziejem, dlatego nie odmienił Stelmetu jak za dotknięciem różdżki. Tym bardziej, że przed spotkaniem w Eurocup z Ventspilsem odbył z drużyną jeden trening. To było widać na parkiecie. Zielonogórzanie przegrali 10 punktami, choć różnica sięgała nawet 20 punktów. Stelmet pozostaje tym samym jedynym zespołem bez zwycięstwa w tych rozgrywkach. Marzenia o awansie do kolejnej fazy trzeba odłożyć na kolejny rok – czas skupić się na lidze.


W Tauron Basket Lidze, wicemistrzowie Polski też nie są w dobrym położeniu. Przegrali prestiżowe pojedynki ze Śląskiem Wrocław, Asseco Prokomem Gdynia i Treflem Sopot. Ostatnie spotkanie, już pod wodzą Filipovskiego zaczęło się dla Stelmetu dobrze. W drugiej kwarcie zespół prowadzony przez Słoweńca wysforował się na 13 punktowe prowadzenie, głównie za sprawą dobrej obrony – wizytówki drużyn Filipovskiego. Dobry moment gry zielonogórzan trwał niecałe 1,5 kwarty. To za mało, nawet na średniaka TBL, którym w tym sezonie jest Trefl (bilans 3:4).


Podstawowym problemem Stelmetu jest brak chemii pomiędzy zawodnikami. Na parkiecie widać sporo nieporozumień. One w koszykówce są nieuniknione, ale w poczynaniach zielonogórzan jest ich zbyt wiele. Nie najlepsza atmosfera w szatni przekłada się na parkiet, a to nigdy nie wróży nic dobrego.


Filipovski jest gwarantem rządów twardej ręki, także otoczka wokół drużyny powinna wkrótce się zmienić. Zmianie ulegnie też styl gry Stelmetu. Steve Burtt będzie musiał zrozumieć, że jest częścią drużyny, w której nie ma miejsca na indywidualne popisy. Słoweniec musi też doprowadzić do formy Łukasza Koszarka. Rozgrywający wicemistrzów Polski gra w ostatnich tygodniach słabo. Mówiło się, że gorsza dyspozycja Koszarka spowodowana jest bólem pleców. Przed meczem z Treflem sam zainteresowany przyznał, że wszystko jest w porządku. Fatalną skutecznością z dystansu popisuje się Quinton Hosley. Amerykanin trafia co piąty rzut. Problemów jest więc sporo, bo kuleje też obrona. Sopocianie urządzili sobie w meczu ze Stelmetem festiwal strzelecki.


Słoweniec to doświadczony szkoleniowiec i z problemami Stelmetu powinien sobie poradzić. Ma na to dużo czasu, bo awans do kolejnej rundy Eurocup zielonogórzanom już nie grozi. Z czołówki Tauron Basket Ligi, wicemistrzowie Polski zagrają w tej rundzie tylko z Turowem Zgorzelec. Filipovski ma więc duży komfort pracy, ale też duże zaległości u zawodników. Pytanie, co robili wcześniej, skoro wszyscy zgodnie przyznają, że muszą nadrobić braki z początku sezonu. Na nie musi odpowiedzieć Andrzej Adamek, który dotychczas prowadził Stelmet.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)