Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Arcydzieło o ikonie koszykówki - to trzeba przeczytać!
Michael Jordan. Życie
fot. SQN
Michael Jordan. Życie

Arcydzieło o ikonie koszykówki - to trzeba przeczytać!

Koszykówka | 25 grudnia 2014 12:26 | Patryk Pankowiak

Każdy człowiek na świecie zna Michaela Jordana. To nie tylko król swojej dyscypliny sportowej, ale i ikona popkultury, postać rozpoznawalna zawsze i wszędzie. Podobnie jak marka Ferrari czy Armani, „Jego Powietrzna Wysokość” kojarzy nam się z czymś prestiżowym, wyjątkowym i unikatowym. I słusznie. Na temat Jordana opublikowano już tysiące artykułów i stworzono dziesiątki filmów dokumentalnych. Wszystko po to, by lepiej poznać historię Boga naszych dziejów. A co, jeżeli to wszystko zawarte jest w 688-stronicowej książce i nie trzeba szukać nigdzie więcej? Brzmi ciekawie?


W dzieciństwie całą moją wiedzę o NBA czerpałem z magazynu Bravo Sport (sick). Ogólnie dosyć mocno interesowałem się (trwa to do dziś) koszykówką i sądziłem, że bardzo dobrze znam historię Michaela Jordana. Pamiętam taką sytuację, gdy raz udałem się do sklepu, a wówczas do mojej ulubionej gazety dołączona była płyta z filmem. Nosił on tytuł „Michael Jordan na Maxa”. Bez chwili zastanowienia wydałem bodaj 5 złotych i 90 groszy, wróciłem do domu jak zahipnotyzowany, włożyłem płytę do odtwarzacza i oczy przykleiły mi się do ekranu. Ten dokument trwał 46 minut. Oglądałem go co kilka dni przez jakieś dobre 2-3 tygodnie. Taki byłem przejęty. Do dziś lubię do niego wracać – nie tylko z sentymentu, ale i dlatego, że jest to po prostu ciekawa pozycja. Wtedy czułem się, jakby ktoś przetarł mi zabrudzoną szybę w oknie i uchylił przede mną kawałek prawdziwego, nieznanego dotąd świata. A co poczułem, gdy w moje ręce trafiła opublikowana niedawno książka „Michael Jordan. Życie”? To, że się myliłem - o MJ'u nie wiedziałem tak naprawdę nic.


Ci, którzy twierdzą – podobnie jak ja – że wiedzieli o karierze Jordana wiele, mocno się zaskoczą. Publikacja pisarza Rolanda Lazenby'ego, która pojawiła się na polskich półkach sklepowych za sprawą wydawnictwa SQN od razu zabiera nas w podróż w nieznane. Korzenie legendy – począwszy jeszcze od życia jego pradziadka, Dawsona Jordana, dziadka Medwarda, aż po randki rodziców, narodziny rodzeństwa i w końcu samego Michaela. To tylko tak na dobry początek. Czym dalej zatapiamy się w lekturze, tym głębiej przenosimy się w umysł bohatera i świat naszego herosa. Upadamy i płaczemy, czujemy rozgoryczenie, by później przeżywać wielkie chwile glorii, radości, uniesień, poczuć smak mistrzostwa NBA.


Ile razy słyszeliście o tym, że legendarny MJ nie został powołany do szkolnej drużyny? Krótką informację na ten temat znaleźć można nawet na różnych śmieciowych portalach. Mało kto wie jednak, jak wyglądały kulisy całej sytuacji. Co o tym zdecydowało, co to oznaczało, kim był i jak w przeszłości zachowywał się względem Jordana owiany złą sławą trener Pop Herring. „Michael Jordan. Życie” przynosi odpowiedzi na to i wiele innych pytań. Pozycja nie stroni od kontrowersji. Lazenby nie boi się przedstawiać głównego bohatera w złym świetle. To opowieść o latającym Byku z Północnej Karoliny, sześciokrotnym mistrzu NBA i MVP finałów, który poza koszykówką – podobnie jak zwykły śmiertelnik - zmagał się z wieloma życiowym problemami.


O tej książce można wypowiadać się w samych superlatywach. Twarda okładka, przystępna cena (49,99 PLN) i encyklopedia wiedzy, którą każdy szanujący się sympatyk koszykówki powinien mieć na swojej półce. Kto raz zajrzał do świata Jordana, nie prędko będzie chciał go już opuścić.


Na odwrocie czytamy: „Biografia Michaela Jordana, która postawiła pod znakiem zapytania sens pisania jakichkolwiek kolejnych”. Trzeba się z tym zgodzić w 100-procentach. „Życie” to kompletna opowieść, zbiór doskonały, biografia idealna. Oceńcie sami. Warto.


Ocena książki: 5/5

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)