Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Golden State Warriors vs Clevelend Cavaliers. Czas na starcie tytanów tego sezonu NBA!

Golden State Warriors vs Clevelend Cavaliers. Czas na starcie tytanów tego sezonu NBA!

Koszykówka | 03 czerwca 2015 10:11 | Krzysztof Brzeziński
Curry vs James
fot. oficjalny profil na Facebooku NBA
Curry vs James

Już w nocy z czwartku na piątek o 3:00 czasu polskiego rusza 69 finały najlepszej ligi świata w koszykówce. Warriors vs Cavs to z pewnością jeden z najlepszych zestawów w finałach w tym sezonie. Czy 69 finały NBA wejdą do annałów historii tej ligi? Czy może będą wyglądać jak finały konferencji? Zapraszam do artykułu zapowiadającego wielki finał o trofeum Larry O'Briena.

 

Road to The Finals.


Żeby zagrać w finałach NBA drużyna z Golden State musiała rozegrać jeden mecz więcej w pozostałych rundach Play-off. Po gładko wygranej pierwszej rundzie i sweepie na New Orleans Hornets drużyna Stevego Kerra zmierzyła się z Memphis Grizzlies. Tutaj Wojownicy napotkali pierwszą przeszkodę i przegrali pierwszy i jak na razie jedyny mecz w tych Play-off u siebie (90-97). Ostatecznie pokonali Niedźwiadki 4:2, a w finale konferencji pokonali Houston Rockets aż 4:1.Bilans tych trzech rund to 12:3 z średnią 104,3 punktu na mecz. Kluczowi zawodnicy Golden state Warriors to oczywiście rozgrywający Stephen Curry i rzucający obrońca Klay Thompson. Droga do finałów drużyny ze stanu Ohio wydaje się być jeszcze prostsza. Najpierw sweep na odmłodzonych Celtics ( nie popisali się tutaj młodzi zastępcy Pierce, Allena czy Garnetta, którzy potrafili zatrzymać Jamesa i jego Cavs ). W drugiej rundzie James i jego drużyna pokonali 4:2 Chicago Bulls. Podobnie jak Golden state przegrali w tej rundzie mecz przed własna publicznością, przegrywając z Bykami w Quicken Loans Arena 92-99. Finały konferencji to kolejny popis drużyny z Cleveland i drugi w tych Play-off sweep, tym razem ofiarą padła drużyna z Atlanty. Sweep bardzo cenny przed finałami, ponieważ pokazuje w jak dobrej formie jest zespół Cavaliers, a przecież wygrywali nie z byle kim bo najlepszą drużyną konferencji wschodniej w sezonie zasadniczym. Statystyki Cavs z trzech rund to 12 zwycięstw i 2 porażki oraz 101,4 zdobytych punktów na mecz. Najważniejsi zawodnicy to oczywiście LeBron James i Kyrie Irving.


Doświadczenie po stronie Cleveland, statystyki za Warriors.

 

Piąty finał pod rząd w tym sezonie rozegra LeBron James. W sezonie 2010/2011 zatrzymali go Dallas Maverics a rok temu w The Finals podobna sztuka udała się zespołowi z San Antonio. Te finały będą jednak inne z przynajmniej dwóch powodów. James nie ma już obok siebie Bosha i Wadea oraz nie gra w klubie z Miami. Ma za to w zespole Kyriego Irvinga i wrócił do Cleveland. Na przeciwko zespołowi Jamesa nie stanie też drużyna, która jest doświadczona w finałach NBA( ostatni raz Golden State Warriors grało w finałach NBA w roku 1975). Oznacza to że doświadczenie na pewno będzie po stronie Cavs. Gdy jednak rozbierzemy sobie statystyki na czynniki pierwsze. Zobaczymy że to Warriors sprawiają lepsze wrażenie. Zdaniem wielu ekspertów to właśnie drużyna Kerrego, gra w lepszej i dużo trudniejszej konferencji, przez co musieli przejść o wiele więcej trudniejszych spotkań niż Cavs. Statystyki już z samej rundy Play-off pokazują że ważnym czynnikiem dla całej serii będzie walka na tablicy, a zarazem jest to ważny match-up między Drymondem Greenem (ten nie zawsze występuję na pozycji PF często dostaje minuty na pozycji SF) a Tristanem Thompsonem. Zawodnicy podkoszowi na czele z wymienioną wyżej dwójką, będą musieli zarazić energią i walecznością resztę zespołu. Nie można powiedzieć oczywiście, że kto wygra tablice wygra całe finały ale na pewno będzie to jedna z furtek otwierająca drogę do ostatecznej wygranej. Kolejną ważną kwestią będzie odpowiedź na pytanie: jak zatrzymać zagarnie pick and roll Jamesa z Irvingiem lub innym członkiem drużyny? Kwestia ważna ponieważ jeżeli zagranie pick and roll będzie rozgrywał właśnie Irving, często może być tak że na przeciwko Jamesa w obronie stanie Curry. I właśnie dlatego mogą być potrzebne zmiany w kryciu, ponieważ taki zestaw w kryciu dla Curry'ego może skończyć się przekroczeniem liczby fauli. Po drugiej stronie trudną kwestią będzie bronienie trójek i rywalizacja z Warriors w tym aspekcie gry. Nawet jeżeli Cavs zatrzymają lidera po stronie Warriors czyli Curry'ego to mogą zostawić otwarte pozycję dla Greena i Thompsona. Ważnym czynnikiem będzie też koncentracja i determinacja oraz powrót do gry zespołów po dosyć długiej przerwie związanej z szybko rozegranymi finałami konferencji.


Wynik może być różny.


Trzeba w tym miejscu wspomnieć że Kyrie Irving jest kontuzjowany i nie wiadomo czy wystąpi w pierwszym meczu i jak będzie grał całą serię. W tej sytuacji ważny może być któryś z wysokich zawodników Cavs. Gdy wszyscy w takiej sytuacji będą skupiać się na Jamesie to ten może po cichu grać np: z Mozgovem. Dużo zależy tez od wytrzymałości psychicznej Jamesa jak i Curry'ego oraz ich statystyk i gry obu zespołów w defensywie. Finały zapowiadają się mocno ekscytująco. James będzie chciał udowodnić że jest najlepszym koszykarzem świata natomiast zespół z Golden State nie ma nic do stracenia i chyba to oni po świetnym sezonie zasługują troszkę bardziej na wygraną. Wiele czynników będzie bardzo ważne a drużyny grające w tych finałach są mniej więcej równymi dla siebie rywalami. Wszystko może zależeć od dyspozycji dnia zawodników. Na pewno będzie co oglądać i zobaczymy kawał niezłej koszyków.


Mój typ: 4:3 GSW MVP finałów: Stephen Curry.


 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)