Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Curry ukradł show! Niesamowita noc zawodnika GSW
Stephen Curry
fot. Keith Allison
Stephen Curry

Curry ukradł show! Niesamowita noc zawodnika GSW

Koszykówka | 28 lutego 2013 16:27 | Hubert Błaszczyk

NBA to taka liga, w której pojedyncze zwycięstwa niewiele znaczą. Przekonali się o tym dobitnie zawodnicy New York Knicks. Nowojorczycy minionej nocy pokonali po zaciętym spotkaniu Golden State Warriors 109:105. Nagłówki wszystkich gazet i portali internetowych nie informowały bowiem o ich wygranej, a niesamowitym wyczynie Stephena Curry'ego.


Curry będzie śnił się zawodnikom Knicks jeszcze długo. 54 punkty rzucone przez koszykarza Golden State Warriors to jego najlepszy występ w karierze. Nie pomogło to jego drużynie w wygranej, ale w pamięci większości kibiców i tak zostanie nieprawdopodobne show, jakie tego dnia dał w Madison Square Garden, Stephen Curry.


Curry trafił w meczu przeciwko Knicks 18 z 28 oddanych rzutów. Niesamowitą skutecznością popisał się w rzutach trzypunktowych, których oddał trzynaście. Aż jedenaście z nich znalazło drogę do kosza.


Gospodarze znaleźli jednak sposób, by zastopować rozpędzonego rozgrywającego przyjezdnych. Na 1:30 przed końcem Curry'ego zablokował Raymond Felton, a w końcówce pokaz skutecznej gry dali J.R. Smith (26 pkt.) i Carmelo Anthony (35 pkt.). Zwycięstwa nowojorczyków nie byłoby jednak bez Tysona Chandlera, który pobił swój rekord kariery w liczbie zbiórek (28). Zbierane piłki przez centra NYK pozwalały na wielokrotne ponawianie akcji.


Gwiazda Golden State spędziła na parkiecie w środowy wieczór 48 minut i oprócz 54 punktów rozdała siedem asyst i zebrała sześć piłek z tablic. Tym samym Curry znalazł się na szczycie listy najlepszych wyników punktowych w tym sezonie. Poprzedni rekord należał do Kevina Duranta, którego udziałem stały się 52 punkty.


Curry'emu nie udało się pobić rekordu pod względem liczby punktów rzuconych w przegranym meczu. Ten wyczyn należy do Kobego Bryanta, który przed siedmioma laty rzucił 58 punktów w przegranym meczu Los Angeles Lakers z Charlotte Bobcats.
 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)