Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Bośniacy pomagali jak mogli. Polska z pierwszym zwycięstwem na Eurobaskecie!

Bośniacy pomagali jak mogli. Polska z pierwszym zwycięstwem na Eurobaskecie!

Koszykówka | 05 września 2015 17:08 | Hubert Błaszczyk
Marcin Gortat (z lewej)
fot. Hubert Błaszczyk
Marcin Gortat (z lewej)

Polska pokonała Bośnie i Hercegowinę 68:64 na inaugurację Eurobasketu w Montpellier. Nie był to najlepszy mecz zawodników Mike’a Taylora. Najważniejsze było jednak zwycięstwo i z tego zadania nasi reprezentanci wywiązali się dobrze.


Gra Polaków momentami mogła się podobać. Bardzo dobry fragment nasi koszykarze zanotowali w drugiej kwarcie, kiedy Marcina Gortata zmienił Aleksander Czyż. Grający niskim składem Polacy aktywnie bronili i bardzo sprawnie przechodzili z obrony do ataku. To pozwoliło im zbudować bezpieczną przewagę, która na początku trzeciej kwarty sięgnęła 17 punktów.


Nasi koszykarze nie byliby jednak sobą, gdyby nie zgotowali kibicom dodatkowych emocji. Bośniacy w drugiej połowie trzeciej kwarty zanotowali bardzo dobry fragment gry. Zawodnicy Dusko Ivanovica zmniejszyli straty do pięciu punktów, a swobodnie pod koszem poczynał sobie Andrija Stipanović, który w całym spotkaniu rzucił 20 punktów. Autorem pogoni Bośniaków był naturalizowany Alex Renfroe. Rozgrywający naszych rywali budował akcje z bardzo dużym spokojem i bez zbędnej nonszalancji. Ponadto bardzo dobrze bronił przeciwko Łukaszowi Koszarkowi.


W kluczowych momentach spotkania obie reprezentacje zagrały słabo. Polacy mieli problemy z trafieniem do kosza rywali. Bośniacy z kolei nie trafiali wcale. Ich licznik przez ponad 6 minut zatrzymał się na 57 punktach. Przespany ten fragment gry sprawił, że walka o zwycięstwo była niemożliwa. Trener Ivanović może mieć duże pretensje do Marko Sutalo. Ten dobry strzelec nie trafił czterech otwartych rzutów za trzy punkty w czwartej kwarcie. Co ciekawe, gdy losy meczu były przesądzone nie miał z tym większych kłopotów. Przypadek? Nie sądzę.


W grze Polaków były momenty, ale ogółem jest bardzo dużo do poprawy. Cieszy opanowanie Adama Waczyńskiego, który trafiał ważne trójki i rzuty wolne. Bardzo dobre chwile na parkiecie miał też Mateusz Ponitka. To bardzo wszechstronny gracz. Rywalom trudno odczytać jego zamiary. Eurobasket może należeć do niego. Martwi z kolei postawa naszych podkoszowych w obronie. Adrija Stipanović ogrywał z łatwością Marcina Gortata. Pół żartem, pół serio można napisać, że nasz jedynak w NBA nadal jest w… eurobasketowej formie.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)